Nowy numer 32/2022 Archiwum

Kardynał Kasper krytykuje ideę powołania Rady Synodalnej

Emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan podkreśla, że tradycja Kościoła nie zna "żadnego synodalnego rządu kościelnego", a synodów nie można było uczynić instytucjami stałymi.

Planowana przez Drogę Synodalną „Rada Synodalna” niszczy strukturę, „której Chrystus chciał dla swojego Kościoła” – stwierdził niemiecki kardynał Walter Kasper. Opinię emerytowanego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan cytuje portal niemieckiego tygodnika katolickiego „Die Tagespost”.

Niemieckie media poinformowały, iż przewodnicząca Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich (ZdK) Irme Stetter-Karp zapowiedziała, że w przygotowywanym dokumencie niemieckiego Zgromadzenia Synodalnego przewidziano ustanowienie Rady Synodalnej, jako „ciała konsultacyjnego i decyzyjnego”, którego celem ma być oddolne współdecydowanie o Kościele w Niemczech, podobnie jak się to dzieje w Kościele ewangelickim.

Przeczytaj w "Gościu": Kardynał pod ostrzałem

Rozwiązanie takie, jak wskazuje wiedeński teolog Jan-Heiner Tück, sprawiałoby, że biskupi nie kierowali by swoimi diecezjami, lecz Rada Stała, z równą reprezentacją biskupów i laikatu, „określająca przyszłe drogi Kościoła katolickiego w Niemczech”. Organ ten miałby podejmować „fundamentalne decyzje o znaczeniu ponaddiecezjalnym dotyczące planowania duszpasterskiego, kwestii przyszłości i spraw budżetowych Kościoła, które nie są rozstrzygane na szczeblu diecezjalnym”.

Oznacza to, że Rada Synodalna skutecznie zastąpi Konferencję Episkopatu Niemiec i otrzyma władzę zarządzania finansami Kościoła. Ma podejmować decyzje o rodzaju wspieranych projektów, a także o ich treści. Należy się spodziewać, że tematy Drogi Synodalnej dotyczące m.in. równości, seksualności i błogosławienia par tej samej płci znajdą swoją kontynuację w Radzie Synodalnej, która ze swej strony nie będzie niczym innym, jak stałą kontynuacją Drogi Synodalnej. Decyzje Rady powinny mieć co najmniej taką samą skuteczność prawną jak decyzje Zgromadzenia Synodalnego – uważają osoby krzewiące jej ideę.

Pomysły te zdecydowanie krytykuje emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, kard. Walter Kasper. Wskazuje, że „pochodzą one z zupełnie innego ducha lub szatana”, który dławi „wolność ducha” i niszczy strukturę, „której Chrystus chciał dla swego Kościoła”. Gdyby zamiast wyświęconego sakramentalnie kapłana na czele Kościoła stanął jakiś organ, byłoby to zdaniem kardynała Kaspera równoznaczne ze „zbiorową rezygnacją biskupów”. W tym kontekście Jan-Heiner Tück wskazuje, że Sobór Watykański II naucza o nierozerwalności święceń i władzy pasterskiej.

Przeczytaj też: Kard. Kasper: Stosunki Kościoła w Niemczech z Rzymem są napięte

Kardynał Kasper nie widzi też jakiegokolwiek uzasadnienia dla Rady Synodalnej. Podkreśla, że tradycja Kościoła nie zna „żadnego synodalnego rządu kościelnego”, a synodów nie można było uczynić instytucjami stałymi. Podobny pogląd wyraził wiedeński kardynał Christoph Schönborn, mówiąc, że w sprawach doktryny i dyscypliny Kościoła nie ma parlamentaryzmu.

Przypomniano, że w Kościele protestanckim struktura synodalna, demokratyczna, jest już faktem. Jednak kryzys Kościoła protestanckiego jest nie mniejszy niż Kościoła katolickiego. W ostatnich dekadach stracił on w Niemczech nawet o dwa miliony wiernych więcej niż Kościół katolicki.

Przeczytaj komentarz:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama