Nowy numer 49/2020 Archiwum

Drogi świętości

Wyniesienie na ołtarze to wskazanie dróg świętości na dzis

Władysław Findysz,Ignacy Kłopoto-wski i Bronisław Markiewicz to pierwsi błogosławieni kapłani, jakich oferuje Kościołowi w Polsce papież Benedykt XVI. Ich wyniesieniu na ołtarze towarzyszyła niezwykła sceneria Trzeciego Krajowego Kongresu Eucharystycznego w Warszawie. Dodatkowo, po raz pierwszy w historii Polski, aktu beatyfikacji – w imieniu Ojca Świętego – dokonał Prymas Polski.

Pamiętajmy, że wyniesienie na ołtarze, to nie tylko potwierdzenie autorytetem Kościoła faktu świętości tych postaci i oficjalna zgoda na kult, lecz w pierwszym rzędzie wskazanie dróg świętości na dziś. Cała trójka Beatyfikowanych w centrum uwagi stawia kwestię świętości w odpowiedzi na specyficzne „znaki czasu”, jakie przeżywa dziś Polska i Kościół na tej ziemi. Niechaj więc beatyfikacje te zostaną odczytane nie tylko jako kolejny powód do dumy w katolickiej Polsce, lecz jako zadanie dla nas wszystkich, nikogo nie wyłączając.

Wzór pasterza
Przypomnijmy, że Jan Paweł II w swoim testamencie pozostawił przejmujący apel o świętość. Wołanie o chrześcijańskie świadectwo do końca: niezależnie od czasu, środowiska i warunków. Wiosna Kościoła – którą zapowiadał w swej proroczej wizji, stanie się faktem bądź nie, w zależności od tego, na ile na ten apel odpowiemy.

Ks. Władysław Findysz to wzór kapłana bez reszty oddanego Jezusowi i swoim wiernym. Co ciekawe – mimo że jest on pierwszym polskim męczennikiem okresu komunizmu – nigdy nie podjął bezpośredniej walki z totalitarną władzą. Koncentrował się na walce o człowieka. Z narażeniem życia ratował życie innych, a pełni męczeństwa doznał, ratując sumienia powierzonej mu wspólnoty. Podczas okupacji jako proboszcz w Nowym Żmigrodzie angażował się w pomoc Żydom. W okresie Akcji „Wisła” wystawiał fałszywe metryki łemkowskim grekokatolikom, aby uwolnić ich od bestialskiej wywózki w nieznane.
Wreszcie, co stało się bezpośrednią przyczyną męczeństwa, na początku lat 60. zainicjował bezprecedensową akcję moralnej odnowy parafii. Docierał do każdego grzesznika osobiście, w formie listu wzywającego do nawrócenia. Tego komuna nie zdzierżyła, skazując chorego kapłana na powolną śmierć, nie dopuszczając do opieki lekarskiej w więzieniu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama