Na stronach internetowych Państwowej Komisji Wyborczej Godziszów wyróżnia się intensywnie zieloną barwą. Okoliczne gminy wypadają blado. Tam poparciem cieszyły się raczej Samoobrona i SLD. Dlatego zarówno powiat janowski, jak i województwo lubelskie osiągnęły frekwencję nieco lepszą od średniej krajowej 42,89.
Dlaczego właśnie w tej gminie ludzie tak licznie poszli do wyborów?
– Może dlatego, że ja startowałem? – zastanawia się Andrzej Olech. Tylko że przy innych okazjach głosowano jeszcze chętniej. W referendum europejskim przy urnach stanęło 71,25 proc. mieszkańców. I zaledwie co dziesiąty poparł wejście do Unii.
– Tu zawsze jest wysoka frekwencja – mówi proboszcz ks. Józef Krawczyk. Jest dumny ze swych parafian. I z tego, że mają poglądy prawicowe. Sądzi, że fenomen Godziszowa powinni zbadać naukowcy, bo nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, dlaczego akurat tu ludzie bardziej okazują postawę obywatelską.
– Liczba głosujących jest bardzo zbliżona do liczby uczestników nabożeństw niedzielnych – zauważa proboszcz parafii św. Teresy z Lisieux. – To chyba nie przypadek.
Wszyscy na jednego
Henryk Rząd, młody rolnik z Godziszowa, jest zaskoczony, gdy pytam, na kogo głosował. Przyznaje jednak, że zaraz, jak tylko powiesili wyniki, poszedł sprawdzić, kto wygrał. Z 3235 głosów oddanych na terenie gminy, aż 2026 otrzymał Andrzej Olech. W całym powiecie poparło go 3230 osób. Dzięki niemu „Dom Ojczysty”, z którego listy startował, zdobył w gminie godziszowskiej wynik, jak nigdzie indziej (62,68 proc.). Wójt zaznacza, że do partii nie należy. Cieszy się za to, że właśnie z tej – mało znanej listy – uzyskał tak dobry wynik.
– Ja tam polityką się nie zajmuję – odpowiadają pytani przygodnie godziszowianie. Kiedy trzeba, pójdą, wybiorą. Nie wszyscy, a jakże. – Po co mam głosować, skoro nic lepiej nie będzie – utyskuje kobieta. Nie chce ujawnić nazwiska. Zawiodła się na wszystkich, bo coraz ciężej trzeba pracować, a zarobek z roku na rok lichszy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








