Nowy numer 48/2020 Archiwum

Zapraszam do lektury nowego numeru

Dlaczego zawsze znajdzie się ktoś, kto myśli, że lepiej ode mnie wie, czego potrzebuję? W czasach komunizmu było oczywiste, że wszechwiedzący towarzysze zabierają prawie w całości pensje wszystkich obywateli, a potem uzyskane w ten sposób pieniądze „sprawiedliwie” dzielą.

Ale dlaczego pozostałości takiego myślenia wciąż pokutują, o czym świadczą pojawiające się dość regularnie koncepcje dodatkowego obciążenia nas podatkami? Wysokie podatki są najbardziej dotkliwe dla rodzin. Rodzice, którzy chcą zapewnić swojemu potomstwu lepszy start życiowy, są „bici po łapach” przez państwo. O tym, że tak jest, przekonuje Sebastian Musioł w swoim artykule, który publikujemy na stronach 24–25.

Kiedy więc podczas kampanii przedwyborczej jakiś kandydat do rządzenia państwem będzie nas przekonywał, że zamierza prowadzić politykę prorodzinną, zapytajmy go, co zamierza zrobić z podatkami. Bo prawdziwa polityka prorodzinna nie polega na ich podwyższaniu, nawet jeśli część podatków wraca później do nas w postaci zasiłków i dotacji.

Strzeżmy się więc populistów, którzy obiecują sypanie groszem na prawo i lewo. Pamiętajmy, że ten grosz zamierzają wyciągnąć z naszej kieszeni, nawet jeśli jest dość pustawa. I nie dajmy sobie wmówić, że wiedzą lepiej od nas, czego potrzebują nasze dzieci. Czasy wszechwiedzących towarzyszy już minęły. Miejmy nadzieję…

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się