Nowy numer 3/2022 Archiwum

Pierwszych 14 „papieskich” uchodźców odleci do Rzymu 16 grudnia

Pierwszych 14 spośród 50 uchodźców starających się o azyl odleci z Cypru do Rzymu 16 grudnia. Poinformował o tym cypryjski minister spraw wewnętrznych Nikos Nuris ma lotnisku w Larnace, tuż po ceremonii pożegnania papieża Franciszka.

Polityk stwierdził, że papieska wizyta miała znaczenie nie tylko religijne, ale także umożliwiła władzom Cypru poinformowanie Franciszka o problemach, przed jakimi stają w obliczu migracji.

Dodał, że gest papieża o relokacji do Watykanu 50 osób szukających azylu „jasno pokazuje solidarność w praktyce”. – To jest merytoryczna solidarność, jakiej oczekujemy od europejskich partnerów – zaznaczył Nuris.

Wyjaśnił, że po wstępnych ustaleniach, trzy tygodnie temu przedstawiciele Watykanu przylecieli na Cypr, by omówić logistykę przewiezienia azylantów do Rzymu, a także by spotkać się z mieszkańcami ośrodka dla migrantów. Powstała wówczas lista 50 osób, które przyjmie Watykan.

Pierwszych 14 opuści Cypr 16 grudnia. Będzie wśród nich dwóch studentów z Kamerunu, którzy na sześć miesięcy utknęli z strefie buforowej między grecką i turecką częścią Cypru, gdyż żadna ze stron nie chciała ich wpuścić na swe terytorium.

Transfer azylantów stał się możliwy dzięki porozumieniu między Watykanem a władzami włoskimi i cypryjskimi, a także przy współpracy Wspólnoty św. Idziego, zajmującej się tworzeniem korytarzy humanitarnych.

Giancarlo Penza ze Wspólnoty św. Idziego poinformował, że „pragnieniem Ojca Świętego, gdy przygotowywał się do podróży, było uczynienie tego gestu przyjęcia i gościnności w imieniu Stolicy Apostolskiej wobec grupy uchodźców, którzy przebywają na Cyprze”. Papież „poprosił Wspólnotę św. Idziego, aby stworzyła taką możliwość, identyfikując osoby najbardziej potrzebujące, a następnie towarzysząc im w najbliższych tygodniach w czasie przeprowadzki”. Wyjaśnił, że papież nie zabierze tych osób od razu swoim samolotem, ponieważ kontynuuje swoją podróż do Grecji.

Gdy osoby te przyjadą do Włoch, Wspólnota św. Idziego pomoże im „w procesie integracji, który potrwa co najmniej rok, aż do uzyskania azylu politycznego”. – Wierzymy, że podobnie jak w przypadku naszych korytarzy humanitarnych, również ta grupa stanie się z czasem niezależna od naszej pomocy, jeśli oczywiście proces integracji zakończy się sukcesem, a wierzymy, że tak będzie – powiedział Penza.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Najnowsze