Nowy numer 30/2021 Archiwum

Edukacja domowa to idealne rozwiązanie dla rodzin ceniących wartości katolickie

Ustawa Zakrzewskich otwiera nowe możliwości dla chrześcijańskich rodziców.

Najwięcej powołań do seminariów pochodzi właśnie z rodzin, które zdecydowały się na personalizm w oświacie.

Edukacja domowa niezwykle mocno wzmacnia więzi w rodzinie. Teraz, dzięki Ustawie Zakrzewskich dostęp do spersonalizowanej nauki jest jeszcze prostszy. Zniesiono wymóg rejonizacji i posiadania opinii poradni psychologiczno – pedagogicznej. Nowelizacja ustawy, wejdzie w życie już od 1 lipca 2021 roku. W związku z tym redakcja Gościa Niedzielnego rozmawia z prof. Karolem Karskim, od lat wspierającym ten model nauczania.

Edukacja domowa staje się coraz bardziej popularna. Szacuje się że  ponad 50 tys. uczniów może uczyć się w ten sposób. Eksperci przewidują, że z roku na rok ta liczba może się podwajać. Skąd taka popularność?
Prof. Karol Karski: Zacznijmy od tego, że edukacja domowa pozwala zbliżyć się członkom rodziny. Poświęcony czas na wspólną naukę, często połączoną z zabawą daje tu niebywałe efekty. Poznajemy swoje dziecko od strony jego możliwości intelektualnych. Widzimy, czym się interesuje. Gdzie ma problemy. W którym kierunku powinien pójść w przyszłości. W 30-osobowej klasie nauczyciel nie dostrzeże tego. Nie ma po prostu na to czasu i fizycznych możliwości. Poza tym, to chyba nam – rodzicom - najbardziej zależy na dobru i przyszłości naszej pociechy. I nikt lepiej nie pomoże dziecku, niż my sami. Pamiętajmy też o relacji na linii rodzic i dziecko. Ono w domu nabiera siły, a przecież ognisko domowe jest fundamentem  dla rozwoju młodego człowieka. Już w Biblii czytamy, że  rodzina to szkoła miłości.

Właśnie o relacje na linii dziecko – rodzic chciałam zapytać

Wspólna nauka to odkrywanie świata przez młodego człowieka. Uczy się pisać, czytać, zaczyna od podstaw. Ale dzięki temu, z jednej strony pokazujemy dziecku, jak jest to ważne w życiu dorosłego człowieka, a z drugiej buduje autorytet rodzica. Słuchanie kogoś, komu się szczerze ufa, tworzy więź na całe życie.

W dużej mierze chodzi tutaj o poświęcony czas. Często młodzi ludzie zmagają się z problemem wiary w swoje możliwości. Edukacja domowa, pobudzając ciekawość, pozwala im, powoli wierzyć coraz mocniej w swoje umiejętności. To kiedy będą dorosłymi ludźmi pozwoli im sprostać                            i przetrwać naprawdę trudne sytuacje życiowe. Brak wiary w siebie, często wynika ze słabej więzi między dziećmi a rodzicami.  Poza tym, jeśli młody człowiek pozna nasze potrzeby, w przyszłości będzie wzajemnie dla nas wsparciem w trudnych chwilach. Nie ma nic ważniejszego niż miłość rodzica do dziecka, którą dostaniemy za bezinteresowną pomoc i należyte przygotowanie go do dorosłego życia.

Jakie są jeszcze inne korzyści z tego trybu nauczania?
Przede wszystkim rodzice nie wystawiają ocen, co w pewien sposób pozwala dziecku uczyć się dla własnej satysfakcji, a nie dla cyferek wpisywanych w dziennik. Kolejną zaletą jest nauka w odpowiednim tempie oraz indywidualne podejście do dziecka. W szkole, nauczyciele nie mają takiej możliwości. W domu taka możliwość istnieje. Pozwala zrobić przerwę czy przejść do innego materiału, jeśli dziecko czegoś nie rozumie. Poza tym nauczanie domowe nie jest narzucone przez szkolny harmonogram. Lekcję przyrody można prowadzić w parku, a historii w muzeum. To ciekawy sposób na urozmaicenie nauki.

W jaki sposób można skorzystać z możliwości edukacji domowej? Czy uczniowie muszą zdawać egzaminy?

Należy wystosować odpowiednie podanie do dyrektora szkoły, aby uzyskać takie zezwolenie. Nadal, formalnie dziecko jest przypisane do danej placówki, szkoły lub przedszkola. Jeśli taka zgoda zostanie uzyskana dzieci uczące się w domu, otrzymają należyte wsparcie z danej placówki. Egzaminy odbywają się na koniec roku w swojej patronackiej szkole.

Ustawa Zakrzewskich pozwala na wybranie dowolnej szkoły w całej Polsce. Jest to niezwykle istotne, bo szkoła szkole nierówna. Są wyspecjalizowane placówki, które fenomenalnie wspierają rodzica w edukacji domowej. Małżeństwo Pawła i Marzeny Zakrzewskich już ponad dekadę temu stworzyło pionierską sieć placówek edukacyjnych i przenieśli najnowocześniejszy know-how ze Stanów Zjednoczonych nad Wisłę. Tworzyli spersonalizowane wioski edukacyjne, boxy, korzystali z e-tornistra, zatrudnili najlepszą możliwą kadrę naukową, która wspierała i była dostępna dla ucznia 12 godzin na dobę. Umożliwili darmowe zajęcia dodatkowe typu kursy językowe, informatyczne. Organizowali zjazdy całych rodzin edukacji domowej. Takie placówki dawały szereg narzędzi w ręce rodzica. 

Jak edukacja domowa przekłada się na wiarę? Zauważyliśmy, że wiele osób, które miały styczność z taką formą nauki, mocno zbliżyła się do Boga.

Bardziej wynika to z wartości, którymi kierują się rodzice. W pierwszym etapie życia to my dziecku przekazujemy nasz światopogląd. Od nas zależy, czy będzie dobrym i praktykującym katolikiem i po prostu dobrym człowiekiem. Jednak w pewnym wieku młody człowiek przechodzi swoisty okres buntu. W publicznej szkole spotyka się z różnymi osobami, o skrajnie różnych światopoglądach. Bądź po prostu z ludźmi, których normalnie wolelibyśmy unikać. Czasami dziecko chce się im przypodobać, by być w „szkolnej elicie”. I wtedy następuje moralny przewrót i niestety w konsekwencji  odwrót od rodziców, domu, Boga. Edukacja domowa pozwala na selekcję znajomości. Odpowiedni dobór kolegów. Czasami wręcz ochronę przed złem.

Wspólna nauka kończy się często wspólną modlitwą, wspólnym wyjściem na Msze Świętą, wspólnym przyjęciem Chrystusa. To wzmacnia wiarę i powoduje, że młody człowiek jest skłonny pójść drogą świadomego rodzicielstwa czy ofiarnego kapłaństwa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama