Nowy numer 09/2024 Archiwum

Oczy za oko

Wydalenie dyplomatów obcego kraju to ostateczność. Czy następnym krokiem jest już tylko zerwanie stosunków dyplomatycznych?

Dyplomacja istnieje m.in. po to, by takich sytuacji uniknąć. Gdy jednak dochodzi do wydalenia dyplomatów z kraju przyjmującego, wszystko musi odbyć się również według dyplomatycznej sztuki. Nawet jeśli wygląda to nieprzyjemnie i groźnie, to jednak ciągle tylko pewien teatr dyplomatyczny. Choć zazwyczaj pociąga za sobą dotkliwą odpowiedź, to jednak i tak jest o niebo lepszy niż brak jakichkolwiek relacji dwustronnych, o wojnie nie wspominając. Czy ostatnie napięcia związane z wydaleniem rosyjskich dyplomatów m.in. z Czech, Polski, Niemiec i Szwecji oraz odpowiedź Moskwy to jedna z klasycznych sytuacji tego gatunku, czy może zapowiedź czegoś znacznie poważniejszego?

Dostępne jest 16% treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Zastępca redaktora naczelnego

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny