Nowy numer 9/2021 Archiwum

Radca prawny wyjaśnia, jak wycenić śmierć i zachować moralność

Pomoc w walce o odszkodowanie za śmierć bliskiej osoby to moralny obowiązek każdego prawnika. O wątpliwościach w wycenie śmierci zmarłej osoby, nieuczciwych praktykach ubezpieczycieli i walce poszkodowanych o godność i sprawiedliwość.

Ile wart jest człowiek? Czyli o moralności wyceny ludzkiego życia

Sprawy o zadośćuczynienie i odszkodowanie za śmierć bliskiego z reguły budzą wiele kontrowersji. Bo jak wycenić śmierć człowieka, a właściwie całe jego życie, które nagle i niespodziewanie zostało przerwane?

Sądy i prawnicy zastanawiają się nad tą kwestią od samego początku funkcjonowania instytucji zadośćuczynienia i odszkodowania. Rezultatem tych rozważań jest zbiór orzecznictwa, przepisów oraz poglądów doktryny, które wyznaczają pewne kryteria pomagające określić wysokość rekompensaty za śmierć bliskiego.

Najpierw jednak należy rozdzielić instytucję zadośćuczynienia od odszkodowania, które intuicyjnie mogą wydawać się tożsame. W rzeczywistości jednak zadośćuczynienie ma być pieniężną rekompensatą za krzywdę, natomiast odszkodowanie za stratę majątkową jaka powstała w wyniku śmierci bliskiego.

Jeśli chodzi o kryteria wpływające na wysokość zadośćuczynienia, sądy dla określenia rozmiaru krzywdy biorą pod uwagę przede wszystkim:

  • wiek poszkodowanego - sądy przyjmują zgodną wykładnię, że im młodsza jest osoba, tym trudniej jej zrozumieć stratę, która ją dotknęła oraz tym dłuższy czas jej cierpienia oraz odczuwania straty,
  • rodzaj naruszonego dobra - jeśli strata bliskiego odcisnęła piętno na zdrowiu psychicznym, a nawet fizycznym poszkodowanego, sądy przychylają się do zasądzania wyższych kwot zadośćuczynienia,
  • rozmiar i czas trwania krzywdy,
  • poczucie osamotnienia po śmierci bliskiego,
  • charakter więzi, która łączyła poszkodowanego ze zmarłym, np. mąż i żona,
  • konsekwencje zdarzenia dla poszkodowanego - np. problemy z funkcjonowaniem w społeczeństwie, niemożność podjęcia pracy zarobkowej itp.

Jednak każda sprawa jest inna i sąd rozpatrując indywidualne przypadki, bierze pod uwagę związane z nimi wyjątkowe okoliczności i inne szczególne aspekty. - Każda sprawa o odszkodowanie powypadkowe jest rozpatrywana indywidualnie. Wysokość przysługującego świadczenia można jednak oszacować na podstawie podobnych przypadków. Należne kwoty odszkodowania za śmierć osoby bliskiej może uświadomić chociażby tzw. katastrofa smoleńska, gdzie poszkodowani otrzymali po 250 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia – mówi radca prawny Artur Klimkiewicz.

Istotne jest, żeby podstawą przyznania rekompensaty była nie tylko krzywda fizyczna, ale także moralna, co sąd stwierdził już w orzeczeniu z dnia 4 lipca 1969 roku:

krzywda, za którą sąd może [...] przyznać poszkodowanemu odpowiednią kwotę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego, obejmuje zarówno cierpienia fizyczne, jak i cierpienia moralne”.

Wysokość przyznanego zadośćuczynienia musi przynieść poszkodowanemu pewną ulgę - poczucie, że jego krzywda została naprawiona i że ostatecznie spotkała go sprawiedliwość. Dlatego w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, zadośćuczynienie za śmierć osoby najbliższej nie może być symboliczne. Musi być ekonomicznie uzasadnione, adekwatne do olbrzymich cierpień, których doznali poszkodowani w obliczu nagłej i niespodziewanej śmierci bliskiego.

W szczególności zadośćuczynienie powinno:

  • ukoić ból i odwrócić uwagę poszkodowanego od swojej straty,
  • zastąpić w jakiejś części stratę bliskiego za pomocą dóbr materialnych,
  • finansowo wesprzeć poszkodowanego, by mógł powrócić do normalnego funkcjonowania.

Nierówna walka z ubezpieczycielami 

Pomimo tego, że strata bliskiej osoby jest jednym z najbardziej traumatycznych przeżyć dla człowieka, zakłady ubezpieczeniowe zawsze będą dążyć do wypłaty minimalnej kwoty zadośćuczynienia. Dzieje się tak, ponieważ nie postrzegają śmierci bliskiej osoby jako straty nie do zaspokojenia, ale jako zagrożenie dla własnego interesu. Podobnie działa wiele firm odszkodowawczych (lub tzw. “kancelarii odszkodowawczych” - często mylonych z kancelariami prawnymi), które oferując poszkodowanym pomoc w dochodzeniu odszkodowania niepokojąco często nie kierują się dążeniem do najwyższej jakości usługi, ale optymalizacją zysku w stosunku do nakładu pracy, w efekcie uzyskując dla poszkodowanego minimalne kwoty zadośćuczynienia, z których zgarniają duże prowizje. 

Niestety takie praktyki są powszechne. Bardzo często odszkodowanie lub zadośćuczynienie są o wiele za niskie. W niewielu przypadkach zaspokajają wszystkie negatywne skutki nieszczęśliwego zdarzenia. Z drugiej strony ubezpieczyciele dążą do zawarcia ugody z poszkodowanym, co dla tego ostatniego zazwyczaj nie jest korzystnym rozwiązaniem. Ugoda ma na celu przede wszystkim uczynienie wzajemnego ustępstwa obu stron. Jednak dlaczego poszkodowany, którego spotkała tak ogromna krzywda, ma iść na jakiekolwiek ustępstwa? Ponadto, silniejsza pozycja ubezpieczyciela zazwyczaj doprowadza do tego, że jedynie poszkodowany dokonuje takich ustępstw i pozbywa się możliwości walki o pełne zadośćuczynienie oraz odszkodowanie.

W jednej ze spraw o odszkodowanie za śmierć męża poszkodowana żona otrzymała od ubezpieczyciela zaledwie 20 tys. złotych, podczas gdy sąd apelacyjny ostatecznie zasądził na jej rzecz 502 tys. złotych, biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności sprawy. 

Poszkodowani nie walczą sami - do kogo zwrócić się o pomoc?

Poszkodowani mają do dyspozycji silną broń w walce z nieuczciwymi praktykami ubezpieczycieli oraz firm odszkodowawczych - muszą tylko wiedzieć, jak jej użyć. W tym miejscu pojawia się rola dla radcy prawnego, który skutecznie pomaga poszkodowanym walczyć o większe kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania. Polskie prawo chroni obywateli przed nieuczciwymi praktykami, jednak poszkodowani nie zawsze zdają sobie z tego sprawę. W tym celu trzeba znać przepisy oraz zapoznać się z linią orzeczniczą Sądu Najwyższego oraz sądów apelacyjnych, które zasądzały na rzecz poszkodowanych wysokie kwoty rekompensaty za śmierć bliskiego. 

- Praktyka pokazuje, że poszkodowani, którzy bez większego rozeznania w takich sprawach występowali do ubezpieczyciela lub sądu na własną rękę, wnioskowali o zbyt niskie albo też nazbyt wysokie kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania, nie wykorzystując skutecznie wszystkich dostępnych środków prawnych. W jednym i drugim przypadku poszkodowani stracili – albo otrzymywali mniej, niż faktycznie się im należało, albo niepotrzebnie ponosili wyższe opłaty sądowe i koszty dla strony przeciwnej – przestrzega radca prawny Artur Klimkiewicz.

Zadaniem radcy prawnego w walce o godną rekompensatę za śmierć bliskiego jest udowodnienie, ile warte jest cierpienie. Dlatego pełnomocnik powinien cechować się nie tylko szeroką wiedzą w dziedzinie prawa cywilnego i odszkodowań, ale także empatią na ludzką krzywdę. Ponadto, radca prawny musi dysponować czasem i wykazać chęć poświęcenia go dla poszkodowanego. Skuteczna walka o zadośćuczynienie i odszkodowanie wymaga skrupulatnego zgromadzenia dowodów oraz przeanalizowania wszelkich okoliczności przemawiających na rzecz poszkodowanego.

Droga ku lepszemu, czyli jakie kwoty zasądzają sądy?

Polskim sądom daleko jeszcze do praktyki ich zachodnich odpowiedników, gdzie poszkodowani mogą liczyć na wielomilionowe kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania, które nikogo nie dziwią. Jednak da się zauważyć drobne pęknięcia na skostniałym fundamencie zasądzania niskich kwot rekompensaty za śmierć bliskiego. 

Wydaje się, że dużą rolę w tym procesie odgrywa zaangażowanie prawników, którzy dowodzą przed sądem ogromu krzywdy poszkodowanych, nie pozostawiając sądom innej możliwości niż zasądzenie wysokich kwot zadośćuczynienia i odszkodowania. Natomiast poszkodowani są coraz śmielsi i pewniejsi w walce o swoje prawa. Mając u boku wykwalifikowanego radcę prawnego wiedzą, że mogą liczyć na rzetelną reprezentację ich interesu w sądzie oraz godną kwotę rekompensaty.

Artykuł sponsorowany

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama