Nowy numer 2/2021 Archiwum

Sukcesy Lewandowskiego, Świątek i setki odwołanych zawodów, w tym igrzyska

Rok 2020 w sporcie stał pod znakiem pandemii, która spowodowała odwołanie wielu zawodów, w tym dwóch największych - igrzysk olimpijskich w Tokio i mistrzostw Europy w piłce nożnej. Ale będzie zapamiętany także ze spektakularnych sukcesów Roberta Lewandowskiego i Igi Świątek.

Pandemia nowej choroby zakaźnej o nazwie COVID-19, wywołanej przez koronawirusa, uderzyła z całą siłą w sport wyczynowy, niszcząc tradycyjny kalendarz imprez. Kłopoty przeżywali sponsorzy, a co za tym idzie - organizatorzy imprez, kluby i sami sportowcy, którym obniżano zarobki.

Z powodu ograniczeń sanitarnych zrezygnowano z mistrzostw świata lub Europy w większości dyscyplin olimpijskich. O medale nie mogli walczyć m.in. lekkoatleci. Zatrzymany został proces kwalifikacji do igrzysk w Tokio.

Rok 2020 rozpoczął się od sukcesu Dawida Kubackiego, który został trzecim polskim zwycięzcą Turnieju Czterech Skoczni, po Adamie Małyszu i Kamilu Stochu. Na podium stanął we wszystkich konkursach - w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen, Innsbrucku, a na najwyższym stopniu w Bischofshofen.

W styczniu i w lutym sezon sportów zimowych w Europie trwał w najlepsze. W Arabii Saudyjskiej odbył się po raz pierwszy Rajd Dakar. W Australii, mimo ogromnych pożarów pustoszących kraj, rozegrano wielkoszlemowy turniej tenisowy w Melbourne, a kolarze elity rozpoczęli ściganie.

Na przełomie lutego i marca w Berlinie udało się zorganizować mistrzostwa świata w kolarstwie torowym, choć już napływały pierwsze informacje o zakażonych sportowcach. Brązowy medal w omnium wywalczyła Daria Pikulik. Jak się później okazało, był to jedyny w całym roku krążek MŚ polskiego sportowca w konkurencji olimpijskiej.

11 marca na stadionie Anfield broniący trofeum piłkarze Liverpoolu przegrali z Atletico Madryt 2:3 i odpadli z Ligi Mistrzów. Mecz obejrzało ponad 52 tys. kibiców. Było to ostatnie wielkie wydarzenie sportowe przed długą przerwą wywołaną pandemią. I ostatnie do końca roku z tak liczną publicznością.

Następnego dnia w starożytnej Olimpii wzniecono ogień, który przekazano organizatorom igrzysk w Tokio. Ceremonia miała skromniejszy niż zwykle charakter, bez widzów, bez wyższych przedstawicieli rządu greckiego. Z perspektywy czasu smutny obrazek z Grecji nabrał symbolicznego znaczenia. 24 marca MKOl i rząd japoński podjęły bezprecedensową decyzję o przełożeniu igrzysk na następny rok, podobnie jak to uczyniła tydzień wcześniej UEFA z mistrzostwami Europy.

Od połowy marca przez dwa miesiące świat sportu praktycznie stanął w miejscu. Nie odbywały się żadne zawody, nie licząc lig piłkarskich w kilku egzotycznych krajach czy imprez wirtualnych, jak wyścigi kolarskie na trenażerach i turnieje szachowe.

Powrót sportowców na areny zależał od decyzji rządów poszczególnych krajów i odbywał się pod ściśle określonymi warunkami. Przymusowe kwarantanny, testy na obecność koronawirusa, maseczki, dystans społeczny, tworzenie "baniek" dla zawodników zdrowych, puste trybuny lub niewielka liczba kibiców - tak wyglądały zawody po "odmrożeniu" sportu. I ten obraz do dziś się nie zmienił.

W połowie maja pierwsi wrócili na boiska piłkarze Bundesligi. Największą gwiazdą rozgrywek był znów Robert Lewandowski, który z Bayernem Monachium sięgnął po tytuł mistrzowski, a sam wywalczył po raz piąty koronę króla strzelców.

Bayern był nie do zatrzymania w Lidze Mistrzów. W finałowym turnieju w sierpniu w "bańce" w Lizbonie, gdzie spotkało się osiem najlepszych drużyn, Bawarczycy zwyciężyli, pokonując w finale Paris Saint-Germain 1:0, a po drodze gromiąc Barcelonę 8:2. Również i w tych rozgrywkach Lewandowski okazał się najlepszym strzelcem, zdobywając 15 bramek.

Łącznie w Lidze Mistrzów 32-letni Lewandowski strzelił już 71 goli. Więcej zdobyli tylko starsi od niego Portugalczyk Cristiano Ronaldo i Argentyńczyk Lionel Messi, z którymi tworzył trójkę finalistów plebiscytu FIFA na Piłkarza Roku. 17 grudnia w Zurychu otrzymał to wyróżnienie jako pierwszy Polak w historii. Jak podkreślały media na całym świecie, zasłużył na tę nagrodę jak nikt inny.

W reprezentacji Polski, która jesienią rozegrała osiem meczów, w tym sześć w Lidze Narodów, napastnik Bayernu nie miał jednak tak silnego wsparcia jak w klubie. Wystąpił w czterech spotkaniach i zdobył dwie bramki (w wygranym 3:0 meczu z Bośnią i Hercegowiną). Biało-czerwoni zajęli w swojej grupie trzecie miejsce, gwarantujące utrzymanie w elicie. Ważniejszy cel czeka ekipę trenera Jerzego Brzęczka w przyszłym roku - mistrzostwa Europy, w których zagrają z Hiszpanią, Szwecją i Słowacją.

W europejskich pucharach polskie drużyny klubowe wypadły słabo. W kwalifikacjach Ligi Mistrzów Legia Warszawa nie sprostała Omonii Nikozja, a w Lidze Europy najdłużej w grze pozostawał Lech Poznań, który awansował do fazy grupowej, ale w niej zdołał wygrać tylko jeden mecz, a poniósł pięć porażek.

Rok 2020 w futbolu kończył się smutno. 25 listopada zmarł w swoim domu na przedmieściach Buenos Aires jeden z najlepszych piłkarzy w historii Diego Maradona. Dwa tygodnie później z Włoch nadeszła wiadomość o śmierci króla strzelców Mundialu 1982 Paolo Rossiego.

Na kortach tenisowych historyczny sukces odniosła Iga Świątek. 19-letnia Polka wygrała French Open, pokonując w finale Amerykankę Sofię Kenin 6:4, 6:1. Wcześniej żadnej polskiej tenisistce nie udało się zdobyć tytułu wielkoszlemowego w singlu, ani Jadwidze Jędrzejowskiej przed II wojną światową, ani Agnieszce Radwańskiej, które jako jedyne grały w finałach. Z mężczyzn najdalej w Wielkim Szlemie dotarł Jerzy Janowicz - do półfinału Wimbledonu w 2013 roku.

W Paryżu Świątek w siedmiu meczach nie straciła nawet seta. Po raz ostatni w tak imponującym stylu triumfowała w tym turnieju Belgijka Justine Henin w 2007 roku. Przez WTA Polka została uznana tenisistką, która zrobiła w 2020 roku największy postęp.

Turniej na kortach im. Rolanda Garrosa był w tym roku wyjątkowo ostatnim z zaliczanych do Wielkiego Szlema. Wśród mężczyzn zwyciężył po raz 13. Hiszpan Rafael Nadal i ten rekord będzie bardzo trudny do pobicia. Wcześniej w Australian Open najlepszy okazał się Serb Novak Djokovic, a w US Open - Austriak Dominic Thiem. Rywalizację w Wimbledonie odwołano.

Po raz drugi z rzędu żużlowym mistrzem świata został Bartosz Zmarzlik, triumfując w czterech z ośmiu zawodów Grand Prix. Cykl rozegrano w ciągu pięciu tygodni między końcem sierpnia a początkiem października wyłącznie w Polsce i w Czechach.

W Formule 1 dominował Lewis Hamilton, który wywalczył siódmy tytuł mistrza świata, wyrównując rekord Michaela Schumachera. Brytyjczyk wygrał 11 z 17 wyścigów. Jeden start musiał opuścić z powodu zakażenia koronawirusem. Robert Kubica pojechał w kilku sesjach treningowych jako kierowca testowy ekipy Alfra Romeo Racing Orlen i pozostanie w tej roli w 2021 roku.

W kolarstwie do głosu doszli bardzo młodzi zawodnicy. Najmłodszym od 116 lat zwycięzcą Tour de France został Słoweniec Tadej Pogacar, który stanął na podium w Paryżu w przededniu 22. urodzin. W Giro d'Italia przez większą część wyścigu prowadził jego rówieśnik Portugalczyk Joao Almeida, a wygrał 25-letni Brytyjczyk Tao Geoghegan Hart. Jeszcze młodszy, 20-letni Belg Remco Evenepoel zwyciężył w Tour de Pologne. Szarżę młodzieży zatrzymali Słoweniec Primoz Roglic we Vuelta a Espana i Francuz Julian Alaphilippe w mistrzostwach świata w Imoli.

Michał Kwiatkowski może uznać sezon 2020 za udany, głównie ze względu na pierwsze w karierze zwycięstwo etapowe w Tour de France. Tydzień później zabrakło mu centymetrów do brązowego medalu mistrzostw świata. Rafał Majka był czwarty w Tour de Pologne, trzeci w Tirreno-Adriatico, a w głównym starcie - Giro d'Italia - zajął 12. miejsce.

W grach zespołowych imprezy rangi mistrzowskiej zorganizowano tylko w piłce ręcznej. W styczniu w Sztokholmie mistrzami Europy zostali Hiszpanie, a w grudniu w duńskim Kolding - Norweżki. Polskie drużyny odpadły po fazie grupowej.

Siatkarze, aktualni mistrzowie świata, rozgrywali mecze towarzyskie w ramach przygotowań do igrzysk w Tokio. Ich koleżankom nie udało się wywalczyć w styczniu w holenderskim Apeldoorn kwalifikacji olimpijskiej.

Koszykarze rozegrali kilka spotkań eliminacji mistrzostw Europy. W lutym w Saragossie odnieśli sensacyjne zwycięstwo nad mistrzami świata Hiszpanami 80:69.

Na arenach lekkoatletycznych wyróżnił się Armand Duplantis. Szwed trzykrotnie pobił rekord świata w skoku o tyczce - dwa razy w hali (6,17 i 6,18) oraz na stadionie w Rzymie (6,15), poprawiając o centymetr osiągnięcie Ukraińca Serhija Bubki z 1994 roku.

Wiele wskazuje na to, że pandemia będzie wpływać na sport jeszcze w przyszłym roku, zwłaszcza po odkryciu w Wielkiej Brytanii nowej mutacji koronawirusa.

Chińczycy już wcześniej odwołali zaplanowane tej zimy próby przedolimpijskie, niektóre rangi mistrzostw świata, przed igrzyskami w Pekinie w 2022 roku. Po raz drugi przełożono halowe lekkoatletyczne mistrzostwa globu w Nankinie, tym razem z 2021 na 2023. Tenisowy Australian Open ma się rozpocząć dopiero 8 lutego, a kwalifikacje przeniesiono z Melbourne do Dubaju.

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama