Nowy numer 49/2020 Archiwum

Prezydent: "Solidarność" wyrosła na wielkim pragnieniu i żądaniu godności

"Solidarność" wyrosła na wielkim pragnieniu i żądaniu godności; uczestnicy Sierpnia'80 chcieli normalności i godności człowieka dla wszystkich, swoich rodaków i nie tylko - mówił w Gdańsku prezydent Andrzej Duda na obchodach 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ "Solidarność".

Podczas uroczystości zorganizowanej przez NSZZ "Solidarność", prezydent podkreślił, że cieszy go, iż bierze udział w obchodach rocznicowych w tym bardzo symbolicznym miejscu - przed historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej.

"Ta Brama Stoczni Gdańskiej - wtedy im. Lenina, i to miejsce, gdzie w 1970 r. do protestujących robotników strzelano, gdzie polała się krew niewinnych ludzi, którzy chcieli po prostu godnie żyć. Na tym wyrosła <<Solidarność>>, na wielkim pragnieniu i żądaniu godności. Ludzie po prostu chcieli normalności, chcieli godności człowieka, przestrzegania jego praw, przestrzegania tego, co tak głęboko zakorzenione było zawsze w nas Polakach, potrzeby wolności, suwerenności i swobody - ale przede wszystkim normalności" - mówił Duda.

Przeczytaj słowa do Prezydenta RP w serwisie twarzesolidarnosci.gosc.pl

Podkreślił, że "Solidarność nie wzięła się znikąd". "Wzięła się z głębokiej potrzeby oraz z tego, w czym wyrośliśmy, w czym Polska trwa od ponad 1050 lat - z naszej wielkiej tradycji chrześcijańskiej, z wiary, z tego, co pozwalało nam przetrwać najtrudniejsze momenty w naszych dziejach" - powiedział prezydent.

Podkreślił wagę pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski w 1979 roku dla powstania "Solidarności". "Ludzie zrozumieli, że myślą tak samo, wyznają to samo i pragną tego samego. Bez wątpienia był to przełom, który doprowadził później do powstania +Solidarności+. Bo to pragnienie wolności i godności było już tak silne, że nie udało się go zatrzymać" - powiedział Duda.

W imieniu narodu podziękował wszystkim bohaterom tamtych czasów. Zaznaczył, że wśród walczących wówczas o suwerenność Polaków są wielkie nazwiska: Anna Walentynowicz, Lech Wałęsa, Andrzej i Joanna Gwiazdowe, Henryk Wujec, Tadeusz Mazowiecki, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Wyszkowski. Były też - jak mówił prezydent - tysiące robotników w całej Polsce, którzy wtedy stali razem z nimi.

Podkreślił, że "Solidarność" przyniosła wolność nie tylko Polakom, ale również tej części Europy, która znajdowała się za żelazną kurtyną. "To +Solidarność+ doprowadziła do zburzenia Muru Berlińskiego, tak to +Solidarność+ doprowadziła do tego, że Niemcy mogły się zjednoczyć" - dodał prezydent. Zaznaczył też, że to "Solidarność" doprowadziła do tego, że dziś żyjemy w wolnym, suwerennym i niepodległym kraju i nigdy nie możemy o tym zapomnieć.

"+Solidarność+ - taka jak była wtedy - twardo stojąca przy wolności, ale przede wszystkim stojąca przy prawach człowieka i pracownika nie zmieniła się. Pokazuje to także postawa Solidarności dzisiaj wobec społeczeństwa Białorusi" - powiedział prezydent. za tę postawę obecnemu szefowi NSZZ "Solidarność" Piotrowi Dudzie i wszystkim ludziom związku.

Duda życzył NSZZ "Solidarność", a także wszystkim ludziom pracy w Polsce, "aby to wszystko, co przyświecało wtedy tym, którzy walczyli o godność, zawsze było w naszym kraju pamiętane i szanowane", ponieważ - jak mówił - jest to gwarancją prawdziwie demokratycznej suwerennej i niepodległej Polski. Na koniec życzył związkowcom, aby trwali na straży godności i praw pracowniczych.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział podczas uroczystości, że "Solidarność" to nie tylko lekcja historii, to także wielkie zadanie i zobowiązanie na lata i pokolenia. "Tamta Solidarność, która wówczas wybuchła, jest dzisiaj z nami" - powiedział. To, jak dodał, "niedokończony" wielki projekt. "Solidarność" - mówił - "to nasz największy ideał, to nasza perła". "W zgodzie z tymi ideałami chcemy żyć, one wyznaczają kierunek naszemu rządowi, naszemu narodowi, one jednocześnie określają sens życia i istotę polskości" - dodał.

Według Morawieckiego, powiedzieć o "Solidarności", że to był jedynie związek zawodowy, ruch społeczny, to za mało. "Solidarność to największy, najpiękniejszy, wyjątkowy w swojej charakterystyce ruch społeczno-narodowy w historii całego świata. Ruch, który miał na celu wywalczenie godnego życia w niepodległym suwerennym państwie. I od samego początku te cele przyświecały wszystkim, wielu działaczom, sympatykom, wielu, o których dziś nie pamiętamy, tych anonimowych ludzi często" - mówił Morawiecki.

Zaznaczył, że Sierpień 1980 r. był bezkrwawą, pokojową "rewolucją godności", która doprowadziła do suwerenności i niepodległego państwa. Nawiązał też do sytuacji na Białorusi. "Tak jak my, Polacy, wtedy w Sierpniu, tak oni walczą w swoim sierpniu - o wolność, o demokrację i o suwerenność" - mówił szef rządu. Następnie zwrócił się do Białorusinów: "Bracia Białorusini, teraz wy przeżywacie swój sierpień, swój zryw solidarności". "Jesteśmy z wami, jest z wami polska +Solidarność+" - zapewnił Morawiecki. Podobnie jak prezydent, podziękował NSZZ "Solidarność" za troskę o strajkujących na Białorusi robotników.

"Solidarność nie odpuści. Będziemy starali się, aby faktycznie dotrzeć z pomocą do Białorusinów" - zapewnił szef "S" Piotr Duda, odnosząc się do przygotowanego przez NSZZ "Solidarność" transportu żywności, który miał trafić do Mińska, do pracowników strajkujących zakładów. Dodał przy tym, że w tej sprawie jest w kontakcie z Białoruskim Kongresem Demokratycznych Związków Zawodowych.

Piotr Duda wskazywał, że związek zawodowy "Solidarność" rodził się w wielu zakątkach tego kraju. "Pierwsze porozumienie zostało podpisane 11 lipca w Świdniku, później wydarzenia Lubelskiego Lipca, pierwszy strajk na Śląsku w tarnogórskim Fazosie, później rozpoczynające się strajki tutaj w Gdańsku, w Szczecinie, Jastrzębiu i Dąbrowie Górniczej" - wymieniał.

Jak dodał, "niezależnie od tego czy tak wypada, czy nie, ludzie <<Solidarności>>, od 40 lat są w tych miejscach, gdzie trzeba dbać o tę historię". Podkreślił, że "Solidarność" zrodziła się "pod krzyżem". "Każda uroczystość, każde spotkanie związkowców <<Solidarności>> poprzedzone jest modlitwą, bo to jest nasz testament nasze ideały wpisane w statut, w preambule naszego związku, czyli wartości chrześcijańskie i naukę społeczną Kościoła. Każdy członek związku, który do niego wstępuje, wie, w jakim jest związku zawodowym, z jaką historią i z jakimi wartościami" - zaznaczył.

Szef "S" nawiązał też do sporu wokół tablic z 21 postulatami, które znajdują się na wystawie Stałej W Europejskim Centrum Solidarności. Stwierdził, że są one własnością Narodowego Muzeum Morskiego. Oświadczył, że są one testamentem strajkujących w sierpniu 1980 roku robotników i ich miejsce jest w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej.

Po wystąpieniach, prezydent i premier złożyli kwiaty pod historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej. W ceremonii, uczestniczyli też działacze opozycji demokratycznej, sygnatariusze Porozumień Sierpniowych, członkowie "S", przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, ministrowie, senatorowie, posłowie, samorządowcy.

Po założeniu kwiatów pod stoczniową bramą uczestnicy obchodów wzięli udział w przemarszu w stronę Bazyliki św. Brygidy, gdzie o godz. 17.00 rozpoczęła się msza św., koncelebrowana przez biskupa Jacka Jezierskiego, administratora apostolskiego archidiecezji gdańskiej.

W ramach obchodów, o godzinie 14.00 w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej obyło się okolicznościowe posiedzenie Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność", podczas którego zaprezentowano pamiątkowy znaczek pocztowy , monetę "40 rocznica powstania NSZZ "Solidarność" oraz ósmy tom "Encyklopedii Solidarności". Wręczono też stypendia NSZZ "Solidarność". W wydarzeniu uczestniczył m.in. wicepremier Piotr Gliński i prezes IPN Jarosław Szarek.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama