Nowy numer 43/2020 Archiwum

Przyznał się, że okradał kościelne skarbony

276 zarzutów kradzieży z włamaniem usłyszał zatrzymany przez kryminalnych pięćdziesięciolatek. Grozi mu 10 lat więzienia.

Przyznał się, że okradał kościelne skarbony   Zatrzymanie 50-latka, który okradał skarbony. Asp. S. Filak, KPP w Oleśnie

- Pierwsze sygnały i zawiadomienia o kradzieżach pieniędzy z kościelnych skarbon olescy policjanci zaczęli odbierać w listopadzie ubiegłego roku. W grudniu, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, kryminalni zatrzymali na gorącym uczynku 50-letniego mieszkańca województwa śląskiego, po tym, jak opróżnił skarbonę z pieniędzmi w jednym z kościołów w okolicy Olesna. Funkcjonariusze zabezpieczyli wtedy przy nim narzędzia służące do popełnienia przestępstwa oraz kilkaset złotych, które mogły pochodzić z kradzieży - tłumaczy aspirant Stanisław Filak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oleśnie.

Zatrzymany mężczyzna usłyszał wówczas zarzut kradzieży z włamaniem, a prokurator zastosował wobec niego dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Funkcjonariusze podejrzewali jednak, że może on mieć na swoim koncie znacznie więcej takich przestępstw.

Przyznał się, że okradał kościelne skarbony   Policja zabezpieczyła pieniądze znalezione przy zatrzymanym na gorącym uczynku. Asp. S. Filak, KPP w Oleśnie

Śledczy ustalili ostatecznie, że podejrzany 50-latek działał na terenie 10 powiatów województwa śląskiego i opolskiego. W ciągu 6 miesięcy mógł okraść skarbony w 24 kościołach na terenie powiatów: oleskiego, opolskiego, krapkowickiego, kędzierzyńsko-kozielskiego, lublinieckiego, pszczyńskiego, mikołowskiego, raciborskiego, tyskiego i tarnogórskiego. Do części z nich wracał wielokrotnie. Na podstawie tego, ile zwykle wierni wrzucali do takich skarbon, szacuje się, że parafie mogły stracić łącznie ponad 12 tys. złotych.

- Włamywał się do skarbon w kościołach, które zwykle w ciągu dnia były otwarte. Łącznie postawiono mu 276 zarzutów (ponieważ każda kradzież to oddzielny zarzut). Kradzież z włamaniem zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności - dodaje asp. S. Filak.

50-latek przyznał się do przedstawionych mu zarzutów. Teraz sprawa trafi do sądu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama