Nowy numer 21/2020 Archiwum

O cudach za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego i nie tylko

To jest zupełnie inna książka od poprzedniej. W dwunastu rozdziałach staram się ukazać jak w życiu codziennym prymas Wyszyński praktykował najważniejsze cnoty chrześcijańskie – tytułową wiarę, nadzieję, miłość – zachęca dr Ewa K. Czaczkowska. Dziś przypada premiera jej najnowszej książki o Prymasie Tysiąclecia pt. „Prymas Wyszyński – wiara nadzieja, miłość”.

Anna Rasińska (KAI): „Prymas Wyszyński – wiara nadzieja, miłość” to tytuł Pani najnowszej książki, której premiera przypada dziś, 6 maja. Spod Pani pióra wyszła również obszerna biografia Kardynała, co nowego znajdziemy w najnowszej publikacji?

To jest zupełnie inna książka od poprzedniej. W dwunastu rozdziałach staram się ukazać jak w życiu codziennym prymas Wyszyński praktykował najważniejsze cnoty chrześcijańskie – tytułową wiarę, nadzieję, miłość, a także inne cnoty, które rozpatrywane są w procesie beatyfikacyjnym. Piszę na przykład o jego odwadze i niezłomności w obronie zasad, ale też elastyczności w działaniu, bo tylko one razem stanowiły o wielkości prymasa. Cały rozdział poświęcam kwestii przebaczenia, bo był to w moim przekonaniu niezwykle ważny aspekt cnoty miłości. Tym bardziej, że prymas przebaczał nie tylko wrogom – ludziom władzy czy funkcjonariuszom UB i SB, ale także „swoim”, którzy dopuścili się wobec niego nielojalności czy zdrady. Piszę też o niezwykle istotnym aspekcie nauczania prymasa Wyszyńskiego, jakim była kwestia pracy, ale także o przyjaźniach, o relacjach z kobietami.

Pisze Pani, że kard. Wyszyński odkrywał w sobie świętość i pielęgnował ją. W jaki sposób?

O odkrywaniu w sobie świętości, a nie dojrzewaniu do niej – co jest jednak odwróceniem optyki patrzenia na świętość - mówi w rozmowie zamieszczonej w tomie ks. prof. Zdzisław Kijas, relator w procesie beatyfikacyjnym kard. Stefana Wyszyńskiego. Zwraca on słusznie uwagę, że świętość nie jest zwieńczeniem drogi, ale jest samą drogą. Jest sposobem rozwoju człowieka, odkrywaniem w pełni tego, co zostało zakodowane w nim u początku drogi. To odkrywanie świętości przez prymasa następowało więc w czasie, wraz z kolejnymi wyzwaniami, zadaniami, etapami życia. Z odkrywaniem tego, co od niego wymaga Bóg, by czynić wszystko zgodnie z wolą Bożą.

« 1 2 3 4 »
  • Marke66
    06.05.2020 12:38
    Wątpię w to wszystko. Papież Pius V nałożył ekskomunikę latae sententiae na wszystkich, którzy zmienili by kanon Mszy Świętej - ks prymas wprowadził nową mszę świętą w całej Polsce. Czy ktoś sprawdził jakie są "owoce" tego posunięcia? Proces beatyfikacyjny ks Piotra Skargi został przerwany z powodu wniosków płynących z ekshumacji, w tym procesie w ogóle jej nie było. Beatyfikacje papieży Jana XXIII i Pawła VI bez wymagania cudu - to chyba przekroczenie czyiś uprawnień.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama