GN 43/2020 Archiwum

Pandemia prawie pod kontrolą

Czesi zastosowali precyzyjne metody typowania zarażonych koronawirusem i przeprowadzają badania całej populacji pod tym kątem. Umożliwiło to opracowanie szczegółowego terminarza powrotu do normalności. Nastąpi to szybciej niż u nas.

Nadzwyczajne środki walki z rozprzestrzenianiem się pandemii w Republice Czeskiej obejmowały początkowo wszystkie sfery życia publicznego. 12 marca rząd wprowadził na 30 dni stan wyjątkowy. Jego konsekwencje były podobne do wprowadzonego w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego. Jednocześnie Czesi znacznie szybciej wprowadzili obowiązek poruszania się w przestrzeni publicznej w maseczkach ochronnych. Będzie on obowiązywał co najmniej do końca czerwca. Nadzwyczajne środki zastosowano natomiast wobec mieszkańców dwóch miasteczek, Litovel i Uničov na Morawach. Na obszarze zamieszkanym przez ok. 24 tys. osób zanotowano liczbę zachorowań znacznie odbiegającą od średniej krajowej, więc ogłoszono cały teren strefą zamkniętą. Oznaczało to ich pełną izolację na kilkanaście dni, bez możliwości podróżowania gdziekolwiek.

Chytrá karanténa

Dobrym posunięciem okazała się tzw. sprytna kwarantanna (chytrá karanténa) polegająca na tym, że wszyscy zarażeni byli szczegółowo pytani o kontakty do 5 dni wstecz. Informacje przekazywane przez nich podczas wywiadu były następnie weryfikowane i aktualizowane na podstawie m.in. danych z ich telefonów komórkowych. W ten sposób epidemiolodzy otrzymywali dane ludzi, których osoba zarażona nie musiała znać, ale z danych uzyskanych z jej komórki wynikało, że znaleźli się w jej pobliżu. Dzięki temu stacjom epidemiologicznym udawało się precyzyjnie nakreślić tzw. mapę pamięci obejmującą numery osób, z którymi zarażony kontaktował się w tym czasie, i objąć ich wcześniejszą kwarantanną. Natychmiast przechodziły wszystkie niezbędne testy i w zależności od ich wyników wracały do normalnego życia bądź były kwalifikowane do dalszej obserwacji lub leczenia. Przeprowadzenie tej operacji było możliwe dzięki współpracy z operatorami sieci komórkowych. Systemu nie wymyślono w Czechach. Kopiował on rozwiązania stosowane wcześniej w Singapurze i Korei Południowej. Uznaje się, że ten model działania pozwolił na ograniczenie pandemii w Czechach. Obecnie ten kraj ma jeden z niższych w Europie poziomów zachorowań na koronawirusa. Do 24 kwietnia stwierdzono 7187 zakażeń, 401 osób jest hospitalizowanych, zmarło 210 osób, z czego najwięcej (78) w Pradze. 2151 osób w całych Czechach zostało już wyleczonych.

Plan Babiša

Przedstawiony w połowie kwietnia plan rządu Andreja Babiša zakłada pięć etapów likwidacji restrykcji wprowadzonych w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. W odróżnieniu od podobnych planów ogłaszanych w Warszawie ten zakłada bardzo szczegółowy harmonogram kolejnych kroków, co ułatwia wszystkim zainteresowanym przygotowanie się na ten moment. Ostatnio przyspieszono nawet otwieranie sklepów. Od 27 kwietnia będą otwarte sklepy o powierzchni do 2500 m kw., które mają osobne wejścia. W nabożeństwach w świątyniach będzie mogło uczestniczyć 15 osób. Ten przepis został wprowadzony po konsultacjach ze wspólnotami wyznaniowymi, m.in. z metropolitą praskim kard. Dominikiem Duką, prymasem Czech. W dalszej kolejności – 25 maja – będą otwierane muzea i galerie, a w czerwcu będą mogły działać teatry, chociaż w ścisłym reżimie higienicznym. Wznawianiu działalności towarzyszy utrzymywanie nadzwyczajnych zasad higieny, do których przestrzegania są zobowiązani organizatorzy wznowionej działalności handlowej. Oni także ponoszą odpowiedzialność m.in. za respektowanie odległości między kupującymi. Dozwolone są także treningi profesjonalnych sportowców na świeżym powietrzu, ale bez udziału publiczności. Młodzież będzie wracać do szkół i na uczelnie, chociaż dotyczy to jedynie najwyższych roczników i zajęć, które będą odbywać się w maksymalnie pięcioosobowych grupach. Przygotowywane są egzaminy maturalne, chociaż ich ostateczny kształt nie został jeszcze ustalony.

Głos ma sąd

Rząd liczył na to, że normalizacja sytuacji umożliwi rezygnację ze stanu wyjątkowego, który miał obowiązywać do końca kwietnia. Korektę do tych planów wprowadził wyrok sądu w Pradze, który 23 kwietnia orzekł, że rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia z marca i kwietnia zamykające wszystkie sklepy oraz wprowadzające zakaz poruszania się dla obywateli są bezprawne. Według sędziów takie postępowanie, choć zrozumiałe w warunkach pandemii, było niezgodne z prawem. Ograniczenie wolności obywatelskich powinno zaś następować na mocy decyzji całego rządu, a nie jednego resortu. Wyrok zmusił rząd do wystąpienia do Izby Poselskiej (niższej izby czeskiego parlamentu) z wnioskiem o przedłużenie stanu wyjątkowego. To oznacza, że będzie on w Czechach trwać co najmniej do 25 maja, a następnie sukcesywnie wszystkie dziedziny życia będą przywracane do normalnego funkcjonowania. Jedną z konsekwencji wyroku sądowego jest odwołanie zakazu podróżowania, który obowiązywał od 12 marca. Czesi mogą znów wyjeżdżać z kraju, choć Ministerstwo Zdrowia im to odradza. Osoby pracujące w sąsiednich krajach mogą tam jeździć i wracać każdego dnia, warunkiem jest posiadanie ważnego testu stwierdzającego brak zakażenia koronawirusem. Osoba wracająca z zagranicy bez aktualnych wyników badań będzie musiała poddać się dwutygodniowej kwarantannie.

Badanie odporności

W ubiegłym tygodniu z inicjatywy Ministerstwa Zdrowia w kilku czeskich miastach rozpoczęto badania mające określić odporność Czechów na nowego koronawirusa. W ciągu dwóch tygodni przetestowanych ma zostać 27 tys. osób w dużych miastach Czech i Moraw: Pradze, Brnie, Ołomuńcu, Litomierzycach, a także w dwóch miejscowościach, w których w połowie marca stwierdzono masowe zachorowania na COVID-19 – Litovli i Uničovie. Specjalne miejsca pobrań w centrach miast zbudowało wojsko. Ich funkcjonowanie nie koliduje z bieżącą działalnością szpitali i stacji sanitarno-epidemiologicznych. Celem jest ustalenie, ile osób w kraju chorowało na COVID-19 bezobjawowo i czy w populacji rozwinęła się odporność na wirusa. Wyniki będą dostępne na początku maja i pomogą w podjęciu decyzji o dalszym odchodzeniu od restrykcji związanych z epidemią. Badani będą przedstawiciele wszystkich grup wiekowych – od 8-letnich dzieci do seniorów. Każda zainteresowana osoba musi wypełnić ankietę mówiącą o podróżach zagranicznych od stycznia bieżącego roku, miejscu i charakterze pracy, warunkach mieszkaniowych, samopoczuciu i ewentualnym kontakcie z osobami chorymi na COVID-19. Osoby badane nie mogą mieć widocznych objawów zarażenia nowym koronawirusem i w przeszłości nie mogły podlegać obowiązkowej kwarantannie. Akcja cieszy się wielką popularnością. Już pierwszego dnia przebadano w ten sposób 3892 osoby.

Razem silniejsi

Jednocześnie w Czechach trwa spór polityczny o sposób reagowania na pandemię. Opozycja krytykuje ustawy antykryzysowe umożliwiające wsparcie przedsiębiorców, którzy musieli zamknąć swoje firmy i zakłady z powodu rządowych rozporządzeń. Krytykowany jest zarówno rozmiar rządowej pomocy, jak i biurokratyczna forma jej przekazywania. Ekonomiści zwracają uwagę, że gospodarka Czech, jednego z najmniej zadłużonych krajów w Unii Europejskiej, potrzebuje silniejszego wsparcia ze strony państwa, aniżeli przewidują plany rządowe, obawiające się wzrostu deficytu budżetowego i wynikających stąd konsekwencji dla gospodarki.

Społeczeństwo, podobnie jak w Polsce, nie ogląda się jednak wyłącznie na decyzje władz i samo się organizuje. Szeroki był m.in. odzew na inicjatywę gen. Petra Pavla, który zainicjował akcję pod nazwą „Razem silniejsi”, polegającą na zbiórce środków dla tych, którzy pomagają. W ciągu dwóch tygodni udało się zdobyć na ten cel ponad milion koron czeskich. Innym przykładem tego wspólnego działania jest zbiórka pieniędzy przeznaczonych na utrzymanie zamkniętych gospód, piwiarni i restauracji. Pod hasłem „Uratuj swoją gospodę” przyszli klienci wykupują vouchery, które zrealizują po zakończeniu pandemii. Akcję zainaugurowali piwowarzy z największych browarów, mając na uwadze to, że jeśli upadną gospody i piwiarnie, nie będzie miał kto zamawiać od nich piwa. Chętnych w całym kraju nie brakuje. Czyż można bowiem sobie wyobrazić czas po pandemii bez możliwości wstąpienia do ulubionej piwiarni na kufelek wybornego czeskiego piwa? •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się