Nowy numer 22/2020 Archiwum

Kasa, misiu, kasa

Szykujcie portfele. Jest w tym kryzysie okazja do bardzo lukratywnej inwestycji.

Wiadomo, że z powodu pandemii koronawirusa wielu z nas straci (albo już straciło) źródło utrzymania. Albo ich dochody spadły tak dalece, że nie poradzą sobie sami. Nie chcę tu rozważać, czy, kiedy i na ile pomoże im rządowa tarcza antykryzysowa. Trzeba się liczyć z tym, że nie dla wszystkich pomoc państwa będzie wystarczająca.

Prawie nikt nie przejdzie przez ten kryzys suchą nogą. Jednak nie dla wszystkich sytuacja będzie dramatyczna. Część z nas przejdzie przez ten czas nieco łatwiej. Warto wydzielić w swym budżecie fundusz solidarnościowy. Z przeznaczeniem dla brata, siostry, kolegi czy sąsiada, który znajdzie się w podbramkowej sytuacji. Bo na kupnie respiratorów potrzeby na pewno się nie skończą.

Sposobów wsparcia potrzebujących jest mnóstwo. Można po prostu dać komuś pieniądze. Osobie czy organizacji. Można założyć parafialną czy wspólnotową kasę zapomogową. Taką - jak zaproponował abp Józef Kupny - parafialną tarczę antykryzysową. Można wesprzeć przedsiębiorcę, składając u niego hojniejsze zamówienie. Tak, jak np. pewna znana mi osoba, która zamówiła w dobrej, ale niewielkiej i cienko teraz przędącej księgarni wysyłkowej trzy książki. Nie był to dla niej zakup zbędny, ale też mogła się bez niego obejść.

Jeśli masz jakiś własny, oryginalny pomysł, podziel się nim w komentarzu.

Dziś i jutro potrzeba będzie tego, co św. Jan Paweł II nazwał wyobraźnią miłosierdzia. I warto pamiętać, że "błogosławieni (są) miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią". Czy to nie jest najlepsza możliwa inwestycja?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jarosław Dudała

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, z wykształcenia prawnik, były korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej w Katowicach. Współpracował m.in. z Radiem Watykańskim i Telewizją Polską. Od roku 2006 r. pracuje w „Gościu Niedzielnym”. Jego obszar specjalizacji to problemy z pogranicza prawa i bioetyki. Autor reportaży o doświadczeniach religijnych.

Kontakt:
jaroslaw.dudala@gosc.pl
Więcej artykułów Jarosława Dudały

 

Zobacz także

  • I-NKA
    28.04.2020 23:10
    I-NKA
    Ja przekierowałem tak swoje spojrzenie, żeby wydając pieniądze przede wszystkim wspierać polskie firmy. A więc sportowe rzeczy kupuję w 4F, poza tym , ze pomagam firmie, która w Polsce płaci podatki, mam świetne sportowe ubrania. Praktycznie wszystko, co w domu jemy, pochodzi od polskich producentów.
    doceń 18
  • I-NKA
    28.04.2020 23:14
    I-NKA
    Zaangażowałam się również w pomoc fundacji zajmującej się starymi, niechcianymi zwierzętami - końmi, psami itp. I
    doceń 7
  • TomaszLL
    29.04.2020 08:04
    Generalnie ludzie myślący o swoich rodzinach w czasach kryzysów przechodzą w stan oszczędzania. I słusznie czynią ograniczając do minimum wydatki. Namawianie kogokolwiek do zakupów rzeczy zbędnych nie jest dobrym pomysłem.
    doceń 10
  • spe
    29.04.2020 10:28
    Ostatecznie można np. umrzeć z głodu siedząc na kupie kasy, bo się powykańczało rolników... Kult pieniądza i tym się może skończyć. A przecież wszystko mogłoby działać tak, jak teraz, a nawet lepiej, gdybyśmy porzucili pieniądze i pracowali jak dotychczas, lecz już nie dla pieniędzy, tylko jedni dla drugich.
    doceń 9
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji