Nowy numer 22/2020 Archiwum

Wszystko będzie dobrze

Miłość Chrystusa jest mocniejsza od samej śmierci. Nie usuwa krzyża, ale go przekracza – zmartwychwstaniem.

W ten dramatyczny czas koronawirusa Włosi dodają sobie nawzajem otuchy, mówiąc: Tutto andrà bene (Wszystko będzie dobrze). Z drugiej strony nie brakuje też podszytych sceptycyzmem żartów z owego hasła. Na jednym z memów, jakie otrzymałem, widać zawalony balkon, a na wiszącej części dynda napis: Tutto andrà bene.

Mało kto jednak wie, że to powiedzenie sięga swoimi korzeniami objawień pochodzącej z Anglii średniowiecznej mistyczki, Julianny z Norwich (zm. 1420). Katechizm Kościoła Katolickiego odwołuje się do jej wizji w paragrafie zatytułowanym: „Opatrzność a zgorszenie z powodu zła” (nr 313). Ze spisanych objawień Julianny dowiadujemy się, że Jezus powiedział do niej: „Pragnę, abyś wiedziała, że skoro obróciłem największe zło w dobro, przemienię również w dobro wszelkie inne zło, jakiekolwiek by nie było”. Mistyczka zaś stwierdza: „Poznałam dzięki łasce Bożej, że powinnam mocno trzymać się wiary i wierzyć, że wszystko zakończy się dobrze”.

Przypomina mi się powieść „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa. „Wszystko będzie, jak być powinno, tak już jest urządzony świat” – to słowa, które wypowiada mroczny Woland do Małgorzaty.

Ale czy rzeczywiście wszystko będzie dobrze lub tak, jak być powinno? Co znaczą te słowa na przykład dla człowieka, którego ukochani rodzice zmarli po zarażeniu koronawirusem, a on we włoskiej telewizji skarży się, że nie wie, gdzie są ich ciała czy też już prochy.

W świetle chrześcijańskiej wiary „wszystko będzie dobrze” nie jest jakimś płaskim optymizmem, niemądrą wesołkowatością w obliczu poważnych zagrożeń. Nie jest też obietnicą bez pokrycia, że akurat tobie i kochanym przez ciebie osobom nic się nie stanie, że wyjdziecie z tego wszystkiego bez szwanku. Jezus powiedział do swoich uczniów: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę. Jam zwyciężył świat” (J 16,33). A stwierdził tak w obliczu czekającej go śmierci krzyżowej. Mistrz z Nazaretu nie obiecywał nam zdrowia i wszelkiej pomyślności w życiu doczesnym. Choć ten fakt nie przekreśla oczywistej troski i modlitwy właśnie o zdrowie i pomyślność. Perspektywa człowieka wiary jest jednak dużo dalsza i głębsza. „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie?” (Rz 8,35) – pyta retorycznie Paweł Apostoł. Rzeczywiście! Miłość Chrystusa jest mocniejsza od samej śmierci. Nie usuwa krzyża, ale go przekracza – zmartwychwstaniem. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Henryk
    02.04.2020 10:44
    Przecież ludzie sami wybrali sobie poznawanie dobra i zła, więc je poznają od urodzenia do śmierci, bo potem dobro i zło zostaje rozdzielone i każdy idzie za swoim wyborem. Dobro jest to owoc sprawiedliwości i miłosierdzia, rodzący duchowe więzy bliskości przyjaźni i szczęśliwości. Zło jest owocem niesprawiedliwości, który wytwarza podział i wrogość.
    doceń 9
  • RadoslawK
    03.04.2020 22:43
    Przed chwilą widziałem w BBC gubernatora stanu Nowy York, niejakiego Andrew Cuomo, który ze łzami w oczach błagał o pomoc rząd federalny i cały świat o ratunek, bo ludzie umierają z powodu braku tzw resources. Niewiele dłużej niż rok temu ten sam człowiek podświetlał budynki w Nowym Jorku i świętował legalizację tzw. aborcji do końca ciąży. Jeżeli to ie jest znak, to co nim może jeszcze być.
    doceń 3
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama