Nowy numer 13/2020 Archiwum

Brothers in arms

Świnia? Zdrajca? Karierowicz? Nie traktuj ludzi według ich historii, ale według ich przeznaczenia. Skąd wiesz, kim będą?

„Bóg jest z tobą, dzielny wojowniku” – usłyszał zakompleksiony „najmłodszy z rodu Manassesa”, który zakłopotany trzymał w ręku cep. Czy Bóg szydził z Gedeona? Nie! Widział więcej, dalej. Wiedział, że ten wystraszony chłopak z „człowieka, który się nie nadaje”, stanie się lwem, przed którym wrogowie będą padali jak muchy. Co więcej: widział go już takim na klepisku!

Tak można było oceniać muzyków, do których Bóg „dobrał” się przed dwoma dekadami. Narkoman, lider rankingów Metal Hammera, założyciel klubu „Gnosis” dla śmietanki okultystów. Przecież przed lekturą „Radykalnych” babcie mogły straszyć nimi swoich wnuków!

Szaweł po spotkaniu pod Damaszkiem oślepł. Stracił zdolność rozeznania. Przez trzy dni nic nie jadł i nie pił. Klasyczny przykład „chopa w depresji”. Zawalił mu się cały świat wartości, które wyznawał. Nie wiadomo, jak skończyłaby się ta historia, gdyby nie pewien nieznany bliżej „bohater drugiego planu”. Co otwarło mu oczy? Świetnie mówił o tym abp Grzegorz Ryś w jednej z ostatnich homilii:

Abp Ryś: Bóg cię kocha. Nie ma innej ewangelizacji | "Jezus uzdrawia" | Łódź 2020
Archidiecezja Łódzka

Zmieniło go słowo: „bracie”. Nieznany nam bliżej Ananiasz, posłuszny natchnieniom Ducha usłyszał przynaglenie: „Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu Judy o Szawła z Tarsu”. I choć jego pierwszą reakcją było wzburzenie: „Panie, słyszałem z wielu stron, jak dużo złego wyrządził ten człowiek świętym Twoim w Jerozolimie”, ostatecznie wstał i poszedł, by nałożyć na niego ręce. Powiedział „Szawle, bracie” i dopiero wówczas ten przejrzał. Efekt? Na spotkaniu organizacyjnym apostołów rozkładając mapę Europy Paweł rzucił: „Panowie, wy zajmijcie się Jerozolimą” a zaznaczywszy flamastrem całą południową Europę dodał „A ja biorę resztę”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • dziadkalwaryjski
    30.01.2020 14:48
    "Nie traktuj ich według ich historii, ale przeznaczenia" - czyli odwrotnie niż sędziowie, gazety i telewizje.
    doceń 3
  • owieczka_
    30.01.2020 17:04
    Tak się często składa, że ci "bohaterowie drugiego planu" to nie są sławni charyzmatycy, ale ludzie duchowni i świeccy, którzy potrafią cierpliwie nieraz wiele miesięcy czy lat towarzyszyć przeróżnym Szawłom, aż do całkowitego uzdrowienia. Towarzyszyć i pomagać rozeznawać wolę Bożą to oświetlać drogę, trzymać za rękę i dodawać otuchy "dzielnym wojownikom", których wielu spisało na straty.Nie jest to zwykłe stosowanie bezpodstawnych afirmacji, ale patrzenie oczami Boga, w prawdzie.
    doceń 8
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji