Nowy numer 43/2020 Archiwum

Globalne ocieplenie zaostrzy klimat w Europie?

Topniejące lodowce Grenlandii mogą wstrzymać ciepły prąd morski, który odpowiada za łagodny klimat na naszym kontynencie.

Za delikatny klimat europejski - m.in. nasze łagodne zimy - odpowiada ciepły prąd morski,tzw. Prąd Północnoatlantycki, który jest przedłużeniem Golfsztromu i Prądu Antylskiego. Przenosi on ciepłą wodę z rejonu Zatoki Meksykańskiej w pobliże Starego Kontynentu, dzięki czemu temperatury średnie w Europie są wyższe niż w innych rejonach świata położonych na tej szerokości geograficznej. Ciepło, które oddaje ten prąd jest najmocniej odczuwalne na Wyspach Brytyjskich i Skandynawii. Właśnie dzięki niemu położony na północ od kręgu polarnego port Murmańsk nie zamarza zimą. 

Jednak zdaniem niderlandzkich naukowców z uniwersytetów w Utrechcie i Groningen to się może zmienić w ciągu najbliższego stulecia. Według ich badawczych symulacji istnieje 15-procentowe prawdopodobieństwo, że woda z topniejących lodowców Grenlandii wpłynie na spowolnienie Prądu Północnoatlantyckiego. W jaki sposób? Otóż prądy oceaniczne mają ogromny wpływ na pogodę i klimat. Te występujące na Atlantyku są bardzo wrażliwe na ilość słodkiej wody. A lodowce to ogromne zasoby właśnie wody słodkiej i ich topnienie sprawia, że właśnie takiej wody przybywa w oceanie. 

Według przeprowadzonych w ostatnich latach obserwacji lodowce na Grenlandii topnieją w znacznie szybszym tempie, niż zakładano jeszcze 30 lat temu. 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama