Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czasem na Ewangelię patrzymy tak bez większych emocji

Zdumiewali się Jego nauką… Mk 1,22

Mk 1, 21-28

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga».

Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! » Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.

A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Zdumiewali się Jego nauką… Mk 1,22

Ewangelia z komentarzem. Czasem na Ewangelię patrzymy tak bez większych emocji
Gość Niedzielny

Kiedy ostatni raz się zdziwiłeś czy zdumiałeś? I co takiego wprowadziło cię w to zdumienie? Można odnieść wrażenie, że zdziwienie odchodzi do lamusa, ponieważ na prawie wszystko potrafimy znaleźć wytłumaczenie racjonalne, psychologiczne, duchowe, więc czemu tu się dziwić? Może czasem na Ewangelię patrzymy tak bez większych emocji, z przyzwyczajeniem, bo przecież znamy te fragmenty, słuchamy ich od dwudziestu, trzydziestu, czterdziestu lat, a niektóre wersy nawet potrafimy wyrecytować z pamięci. Gdzie tu miejsce na zdziwienie, skoro ciągle to samo? Na nasze szczęście to samo: Bóg niezmiennie nas kocha. Zadziwiające, jak wiernie Bóg wyznaje i okazuje nam swoją miłość co dnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama