Nowy numer 04/2020 Archiwum

Lepsza przyszłość poza UE? To może Trójmorze?

W badaniu zleconym przez unijną biurokrację wyszło, ze większość Polaków widzi przyszłość poza UE. Ale gdzie w takim razie ją widzą?

W Polsce wielkie zaskoczenie. Chociaż zawsze uchodziliśmy za euroentuzjastów, to w badaniu przeprowadzonym przez Dyrekcję Generalną ds. Komunikacji Społecznej przy Komisji Europejskiej wyszło coś zgoła innego. Na pytanie „Czy mój kraj mógłby lepiej stawić czoła przyszłości poza UE”, 47 proc. Polaków udzieliło odpowiedzi twierdzącej. Przeciwnego zdania było 45 proc. badanych Polaków.

Lepsza przyszłość poza UE? To może Trójmorze?

Czy wyniki tego badania są sprzeczne z wynikami badań, w których zdecydowana większość Polaków jest przeciwna wychodzeniu z UE? Niekoniecznie. Rozwiązaniem tej zagadki może być czas. Jeśli pyta się Polaków o sytuację tu i teraz, to wychodzić z Unii nie chcą. Jeśli jednak pyta się ich o przyszłość, to wyjście z UE jest czymś dla Polaków dopuszczalnym. A więc musimy widzieć przyszłość poza Unią. Pytanie tylko gdzie?

W czołówce entuzjastów przyszłości poza UE znajdują się oprócz Polaków także Słoweńcy, Chorwaci czy Rumunii. Taki entuzjazm powyżej średniej unijnej prezentowali też chociażby Czesi, Węgrzy, Austriacy czy Słowacy. Co łączy te narody? Wszystkie one tworzą Inicjatywę Trójmorza. Może więc Trójmorze stanowi alternatywę na przyszłość?

Oczywiście twierdzenie, że Trójmorze zastąpi nam kiedyś UE, jest dzisiaj bardzo ryzykowne. Ale kto wie, jak sprawa będzie przedstawiała się za kilkanaście lat. Może ta inicjatywa, jeszcze młoda i mało spopularyzowana, już podświadomie działa na narody ją tworzące i daje im nadzieję na lepszą przyszłość, niż proponuje UE. Są pewne przesłanki, które podpierają tę ryzykowną tezę.

Po pierwsze, są to doskonałe wskaźniki gospodarcze krajów naszego regionu. Kraje Trójmorza brylują w unijnych rankingach najszybszego wzrostu gospodarczego, najniższego bezrobocia czy najmniejszego długu publicznego. Może więc część narodów naszego regionu widzi w inicjatywie prymusów ekonomicznych Europy lepszą przyszłość niż w niepotrafiącej poradzić sobie z polityką gospodarczą UE.

Po drugie, jest to geopolityka. Pęknięcie pomiędzy Europą a Ameryką staje się coraz bardziej widoczne. Dodatkowo, coraz częściej w Unii Europejskiej pojawiają się głosy nawołujące do sojuszu z Rosją. Mieszkańcy naszego regionu, nauczeni historycznym doświadczeniem, ostrożniej podchodzą do Rosji. Doceniają oni jednocześnie obecny ład światowy z dużą rolą USA. Mieszkańcy naszego regionu mogą więc widzieć lepszą przyszłość dla siebie w proamerykańskim Trójmorzu niż w potencjalnie prorosyjskiej UE?

Inicjatorzy Trójmorza twierdzą oczywiście, że ta organizacja chce działać w ramach UE. Ale tu znowu w grę wchodzi czynnik czasu. Dzisiaj tworzenie alternatywy dla UE w postaci Trójmorza nie ma sensu. Ale instytucje i formuły współpracy stworzone przez 12 państw Europy środkowej (a może i więcej, np. w wypadku przyjęcia do UE Macedonii Północnej, Serbii czy Ukrainy) mogą okazać się przydatne, gdyby w przyszłości UE przestała spełniać oczekiwania mieszkańców naszego regionu.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bartosz Bartczak

Redaktor serwisu gosc.pl

Ekonomista, doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach specjalizujący się w tematyce historii gospodarczej i polityki ekonomicznej państwa. Współpracował z Instytutem Globalizacji i portalem fronda.pl. Zaangażowany w działalność międzynarodową, szczególnie w obszarze integracji europejskiej i współpracy z krajami Europy Wschodniej. Zainteresowania: ekonomia, stosunki międzynarodowe, fantastyka naukowa, podróże. Jego obszar specjalizacji to gospodarka, Unia Europejska, stosunki międzynarodowe.

Kontakt:
bartosz.bartczak@gosc.pl
Więcej artykułów Bartosza Bartczaka

Zobacz także

  • seitz
    20.12.2019 15:37
    Jeszcze trochę i zapoczątkowany wyjściem Wielkiej Brytanii rozpad Unii Europejskiej uznam za największe osiągnięcie Donalda Tuska.
    Jeszcze trochę walki Uni Europejskiej z suwerennością europejskich narodów i sprzyjania rosyjskiej hegemonii poprzez budowę Nord Streem II i okaże się, że większość, a nie tylko Brytyjczycy chcą się z Unii wyprowadzić.
    Wielka Brytania apelowałą o reformę, ale eurokrata Donald Tusk stanął po stronie nowoczesnej Unii w wersji Sorosa. Unii wynarodowionej. Za jego kadencji Unia sie rozpadła.
  • Anonim (konto usunięte)
    20.12.2019 16:21
    Trójmorze było widać przy ostatnim temacie związanym z ekologią. A Polacy pewnie chcieliby być poza EU ale mieć dopłaty z EU i mieć swobodę podróżowania po EU.

    A i jeszcze jedno - naszym głównym partnerem handlowym są Niemcy i to dzięki wspólnemu rynkowi mamy dobrą koniunkturę. Wprowadzenie ceł, zamkniecie granic raczej pogorszy niż polepszy naszą gospodarkę.
    doceń 16
  • Dremor_
    20.12.2019 20:06
    Dremor_
    Proamerykańskie Trójmorze? Z wszystkich krajów regionu tylko Polska jest proamerykańska. Reszta jest proniemiecka, albo jak Węgry balansująca między Niemcami a Rosją.
    doceń 11
  • CSOG
    20.12.2019 22:45
    Moje uproszczone myślenie podpowiada mi wątpliwość dlaczego to Trójmorze musi być stawiane jako alternatywa dla UE. Czyżby nie dało się o nim pomyśleć poważnie jako o uzupełnieniu. Konsolidacja sił i interesów, coś na kształt silnej frakcji wewnątrz UE. Być może większość nastawionych sceptycznie wobec UE [nie wykluczone, że z powodu określonego rozkładu sił], widząc swoja pozycję wzmocnioną udziałem w silnej frakcji bardziej optymistycznie postrzegała by przyszłość swojego kraju w UE?
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji