Nowy numer 50/2019 Archiwum

Muzyka na wierchu

Przed ponad 150 laty razem z kopalniami powstawały orkiestry górnicze. – Może po ciężkiej pracy górnicy w ten sposób chcieli obcować z pięknem? – mówi Grzegorz Mierzwiński, szef i dyrygent orkiestry KWK „Murcki-‑Staszic”.

Na jubileusz 150-lecia Katowic – stolicy górniczego Górnego Śląska – dyrygował pięcioma orkiestrami na katowickim rynku. Ten koncert zgromadził tłumy, bo muzyki wykonywanej na klarnetach, saksofonach, fletach, trąbkach, puzonach, tubach nie da się zlekceważyć. Przypuszcza zdecydowany atak na słuchacza. Halina Kunicka śpiewała: „Jest w orkiestrach dętych jakaś siła” i te słowa nadal oddają czar tego grania.

W Kopalni Węgla Kamiennego „Murcki-Staszic” około 80 procent z 4 tysięcy zatrudnionych płaci procent na orkiestrę górniczą. Od 1993 r. kieruje nią i dyryguje Grzegorz Mierzwiński. Mówią, że z zastaną przez siebie czterdziestoosobową męską orkiestrą dętą uczynił cuda. Przekształcił ją w jedyną w kraju przykopalnianą orkiestrę symfoniczną występującą w składzie do 65 osób. A w 2002 r. wpadł na pomysł stworzenia Żeńskiej Orkiestry Salonowej, dziś 27-osobowej – też jedynej w Polsce. – Panie grają muzykę operową, operetkową, pieśni, wszystko w stylu klasycznym – wylicza. – Klasyka to niepodważalne piękno, na którym trzeba bazować – podkreśla.

Podstawę jego formacji muzycznej niezmienne stanowi licząca 35 osób orkiestra dęta, także wykonująca klasyczny repertuar – utwory kościelne, marszowe, żałobne i biesiadne. Obok „Cóż Ci, Jezu, damy” i „Pod Twą obronę” grają „Szła dzieweczka” i „Pij, bracie, pij”, oddając w muzyce całą gamę odcieni codzienności.

Pod oknem

Orkiestra KWK „Murcki-Staszic” gra wszędzie – na festynach, uroczystościach patriotycznych, imprezach sportowych, spotkaniach biesiadnych. W Filharmonii Śląskiej, u Prezydenta RP w Warszawie, w kościołach i domach kultury całej Polski. Dodaje energii wyruszającym na pielgrzymki i sama już trzy razy pielgrzymowała z chorymi do Lourdes, dając koncerty dla pątników. Często orkiestra dęta i Żeńska Orkiestra Salonowa uświetniają uroczystości ślubne. Jednak za swój podstawowy obowiązek muzycy uznają udział w uroczystościach górniczych. Co roku w specjalny sposób celebrują Barbórkę. – Tradycyjnie 4 grudnia z czterdziestoosobową orkiestrą dętą zaczynamy dzień tzw. pobudkami – opowiada Mierzwiński. – Przed szóstą rano w Katowicach gramy marsza pod oknem arcybiskupa seniora Damiana Zimonia, później „Sto lat” i na koniec „Glück auf”, czyli „Szczęść Boże”, bo jego ojciec był górnikiem i dlatego syn lubi tę pieśń. Później idziemy budzić arcybiskupa metropolitę Wiktora Skworca, bo młodszy musi dłużej pospać. Arcybiskupi czekają na nas, a kiedy w zeszłym roku padało, abp Zimoń zaprosił wszystkich do siebie. Na podsumowanie budzimy cały Śląsk, występując w Radiu Katowice. Potem dajemy mały koncert w cechowni naszej kopalni „Murcki-Staszic” i w kościołach w dzielnicy Katowic – Giszowcu, zapewniając oprawę Mszom św.

Dostępne jest 29% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Barbara Gruszka-Zych

Dziennikarka działu „Kultura”.

W „Gościu Niedzielnym” od 1988 r. Reportażystka, poetka, krytyk literacki. Należy do: Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego oraz do Międzynarodowej Wspólnoty Ekumenicznej (IEF). Za cykl reportaży o tematyce społecznej otrzymała tytuł „Przyjaciel Ubogich Dzieci Miasta Katowice”, przyznany przez katowicki Dom Aniołów Stróżów. Za cykl reportaży o Polakach żyjących na Wschodzie w 2005 r. uhonorowana została nagrodą Polskie Pióro, przyznawaną przez Pomoc Polakom na Wschodzie. W 2005 r. otrzymała Nagrodę Kultury Miasta Czeladź (miasta rodzinnego). W 2009 r. – II nagrodę w konkursie Silesia Press za reportaż o pracowniku sonderkomando w Oświęcimiu. Była stypendystką wiedeńskiej fundacji „Janineum” (2002) i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie (2003). Jest autorką kilkunastu książek poetyckich oraz dwóch zbiorów reportaży: „Mało obstawiony Święty. Cztery reportaże z Bratem Albertem w tle” i „Zapisz jako…”,  osobistego wspomnienia o Czesławie Miłoszu „Mój Poeta”, a także biografii Wojciecha Kilara „Takie piękne życie. Portret Wojciecha Kilara” i wywiadu rzeki z Krzysztofem i Elżbietą Zanussi „Życie rodzinne Zanussich. Rozmowy z Elżbietą i Krzysztofem”. Jej utwory zostały przetłumaczone na języki: rosyjski, litewski, białoruski, ukraiński, włoski, węgierski, francuski, niemiecki, angielski, arabski. Jej obszar specjalizacji to reportaże, obszerne wywiady z ludźmi kultury i sztuki (m.in. Josifem Brodskim, Czesławem Miłoszem, Wojciechem Kilarem, Adamem Zagajewskim, Ewą Lipską, Agnieszką Holland).

Kontakt:
barbara.gruszka@gosc.pl
Więcej artykułów Barbary Gruszki-Zych

 

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji