Nowy numer 49/2019 Archiwum

Dziś uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata

Zasiadającego na tronie Pantokratora a zarazem ukoronowanego cierniem i bezsilnego Zbawiciela katolicy wspominają na koniec roku kościelnego, który symbolicznie oznacza też koniec czasu i nastanie wieczności. Chrystusa Króla Wszechświata Kościół katolicki czci w ostatnią niedzielę roku liturgicznego, która w tym roku przypada dziś, 24 listopada.

 Uroczystość tę wprowadził papież Pius XI w roku 1925 na zakończenie Roku Świętego: przypadła ona wówczas na 11 grudnia. Po ostatniej reformie liturgicznej w 1969 r. uroczystość została przeniesiona na ostatnią niedzielę przed Adwentem. Mimo, że jest to święto tak młode, jego treść była przeżywana w Kościele od początku jego istnienia. Wskazuje na to wiele fragmentów Ewangelii oraz starożytnych pism chrześcijańskich. Geneza kultu Chrystusa jako Króla sięga natomiast już Starego Testamentu, zapowiadającego przyjście Mesjasza, króla, potomka Dawida.

Greckie słowo "chrystus" jest odpowiednikiem hebrajskiego mesjasz i oznacza pomazańca, namaszczonego, co w znaczeniu starotestamentalnym odnosiło się zarówno do króla, jak i kapłana, a nieraz także do proroka.

Umieszczenie tej uroczystości na końcu kalendarza wiąże się z biblijnym rozumieniem czasu i odzwierciedla zarazem sens roku liturgicznego, który jakby odtwarza najważniejsze zdarzenia w dziejach zbawienia.

Objawienie biblijne przyniosło nowe, linearne rozumienie czasu: czas ma swój początek i koniec, nie ma w nim powrotów i cyklów, lecz każda chwila jest jedyna i niepowtarzalna. W człowieka jednak, tak jak w całą naturę, wpisana jest pewna cykliczność. Rok kościelny łączy w sobie te dwa wymiary: w swoich powrotach odzwierciedla tę jedyną i niepowtarzalną historię zbawienia, która rozpoczęła się wraz ze stworzeniem, szczyt osiągnęła w czasie życia, zbawiennej śmierci oraz zmartwychwstania Jezusa z Nazaretu, a zmierza do kresu, którym jest nastanie Królestwa Bożego. Zakończenie roku symbolizuje właśnie osiągnięcie celu i wypełnienie bożych obietnic. Jest to odpowiedź Boga na nieustające modlitwy chrześcijan: Przyjdź królestwo Twoje.

W ikonografii Chrystus Król już od starożytności przedstawiony jest jako Pantokrator, czyli Wszechwładca, zasiadający na tronie, mający ziemię za podnóżek lub trzymający glob ziemski w dłoni. Tak przedstawiają Jezusa dawne ikony i mozaiki. Tak też wielokrotnie ukazuje Go Apokalipsa - jako zasiadającego na tronie, któremu całe stworzenie oddaje cześć.

Równocześnie Ewangelie ukazują inny wymiar królowania Chrystusa. Ubiczowany, ukoronowany cierniami Jezus odpowiada na pytanie Poncjusza Piłata: Tak, jestem Królem. Królestwo moje nie jest z tego świata (por. J 18, 33-40). Na krzyżu Chrystusa widniał napis: Jezus Nazarejczyk Król Żydowski (J, 19,19), a ukrzyżowany z Nim łotr prosił tuż przed śmiercią: "Jezu, wspomnij na mnie, gdy będziesz w swoim królestwie" (Łk 23,42). Ten ewangeliczny przekaz ukazuje, że w najgłębszym chrześcijańskim sensie panować to znaczy służyć a nawet oddać życie za innych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • lukasingod
    24.11.2019 10:04
    "Zasiadającego na tronie Pantokratora a zarazem ukoronowanego cierniem i bezsilnego Zbawiciela katolicy wspominają na koniec roku kościelnego" - i to smutne, że taki jest stan wiary w KRK. Jezus Chrystus, który jest Królem królów, Panem panów, powinien być na pierwszym miejscu we wszystkim, a nie na końcu, jak słaby i bezsilny. Ja takiego Króla nie znam, lecz takiego, Który jest potęgą i ma władzę na niebie i ziemi. Wolą Ojca, Boga niebios, jest przystąpić do Syna, z Nim chodzić, naśladować i słuchać Jego słów, aby dostąpić pełni łaski Wiecznego Boga. Kto to pojmie prawdziwie, zachowa życie na wieki w Chrystusie.
  • Fringilla
    24.11.2019 12:17
    Lukasingod, co Pani/Pan ma na myśli, że "to smutne, że taki jest stan wiary w KRK"? Katolicy czczą Jezusa, którego królestwo "nie jest z tego świata", Jego królowa nie nie przejawia się w tym co po ludzku jest potęgą i siłą, ale w Jego uniżeniu, służbie i pokorze, dzięki którym odkupił każdego człowieka. Dlatego jest Królem.
    doceń 12
  • teofanes
    24.11.2019 22:18
    Tak, tak w uniżeniu przed ludźmi, którzy mogą z Nim robić co chcą. Chrystus już nie jest na krzyżu, lecz siedzi po prawicy Ojca w niebie i jest równy Ojcu. Tak samo jak Ojciec jest Wszechmocnym Bogiem. Będąc Królem nie z tego świata (nikt Go z ludzi nie ustanowił królem, On odwiecznie jest Królem) PRZYCHODZI do tego świata i pragnie, aby na tym świecie zapanowało Jego Prawo Boże i nie panoszył się grzech. Jeśli ludzie Go nie posłuchają, przyjdzie z rózgą żelazną i zaprowadzi porządek, zmiecie wszystkich tych, którzy się Mu przeciwstawiają. Ci, którzy mówią o Bogu bezsilnym, kłamią, wprowadzając innych w błąd. Odpowiedzą za to przed Bogiem.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama