GN 03/2020 Archiwum

Nastoletniej Grety walka ze zmianami klimatu

Wylansowanie młodej Szwedki, Grety Thunberg, jako twarzy walki ze zmianami klimatycznymi, okazuje się coraz gorszym pomysłem. Ze stratami zarówno dla idei ekologicznej, jak i samej dziewczyny.

Greta Thunberg, obecnie najbardziej znana aktywistka walcząca ze zmianami klimatycznymi, właśnie zaliczyła wpadkę wizerunkową. Aby nie korzystać z samolotów, które jej zdaniem za bardzo zanieczyszczają środowisko, po świecie postanowiła podróżować żaglówkami. Kiedy więc znalazła już żeglarza, który zgodził się ją przewieźć z Ameryki do Hiszpanii, gdzie ma się odbyć szczyt klimatyczny, okazało się, że zarobił on na swój katamaran pracą dla…przemysłu naftowego.

Już wcześniej jednak okazało się, że morskie podróże Grety Thunberg mogą nie być tak neutralne dla środowiska, jak sądzono. Ludzie do obsługi statków, którymi podróżuje młoda Szwedka, i tak muszą poruszać się samolotem. Jak wyliczył niemiecki „Bild”, gdyby Greta i jej ojciec kupili po prostu bilety lotnicze, to ilości podróży samolotem byłoby w ostatecznym rozrachunku mniej, niż w wypadku skomplikowanej operacji podróży żaglowcem.

Kiedy jednak sama Greta dotarła do swojego celu, czyli do Nowego Jorku, wcale nie było lepiej. Jej przemówienie na forum ONZ miało uświadomić ludziom na świecie zagrożenie płynące ze wzrostu temperatury na Ziemi. Jednak zamiast przemówienia, świat zapamiętał dziwną mimikę Szwedki, która stała się obiektem niezliczonych memów.

Greta była też powszechnie krytykowana za słowa o „ukradzionym dzieciństwie”. Jej „ukradzione” dzieciństwo w bogatym i bezpiecznym kraju zostało skonfrontowane z dzieciństwem chłopców i dziewczynek z krajów trzeciego świata, które zamiast do szkoły musiały pójść do pracy lub na wojnę.

Grecie nie pomagają też jej zwolennicy. Kiedy okazało się, że nie dostała ona w tym roku pokojowej Nagrody Nobla, zaczęli oskarżać Norweski Komitet Noblowski o … działania z inspiracji norweskiego przemysłu naftowego. Jakoś żaden z krytyków tegorocznej decyzji komitetu noblowskiego nie pomyślał, czy nastoletnia Szwedka bojkotująca szkołę jest lepszą kandydatką do pokojowego Nobla niż Abiy Ahmed Ali, etiopski premier, który zakończył wieloletnią wojnę.

Społeczna aktywność Grety Thunberg chyba nie odnosi zamierzonych efektów. Nastoletnia Szwedka raczej nie przekonała wielu osób sceptycznych do kwestii walki ze zmianami klimatycznymi, do zmiany postawy. Możliwe też, że wizerunkowe wpadki związane ze proekologiczną działalnością Grety mogą wręcz zniechęcać ludzi do tematu walki z globalnym ociepleniem.

Dlaczego właśnie nastolatka bojkotująca szkołę stała się twarzą walki ze zmianami klimatu? Może swoje znaczenie miały nadzieję, że osoba niepełnoletnia nie spotka się ze zbyt ostrą krytyką. Tak się jednak nie stało. Greta Thunberg stała się obiektem bardzo ostrej i często nieprzyjemnej krytyki. Niestety, często źródłem tej krytyki były wpadki wizerunkowe. Pytanie, czy ta krytyka nie wpłynie negatywnie na szczerze zaangażowaną dziewczynę?

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bartosz Bartczak

Redaktor serwisu gosc.pl

Ekonomista, doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach specjalizujący się w tematyce historii gospodarczej i polityki ekonomicznej państwa. Współpracował z Instytutem Globalizacji i portalem fronda.pl. Zaangażowany w działalność międzynarodową, szczególnie w obszarze integracji europejskiej i współpracy z krajami Europy Wschodniej. Zainteresowania: ekonomia, stosunki międzynarodowe, fantastyka naukowa, podróże. Jego obszar specjalizacji to gospodarka, Unia Europejska, stosunki międzynarodowe.

Kontakt:
bartosz.bartczak@gosc.pl
Więcej artykułów Bartosza Bartczaka

Zobacz także

  • Anonim (konto usunięte)
    15.11.2019 18:19
    To już lepiej walczyć z wiatrakami niż z globalnym ociepleniem. Taki wiatrak ma małe pole rażenia, a jak się globalne ocieplenie odwinie, to może być słabiutko :)
    doceń 3
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji