Nowy numer 46/2019 Archiwum

MSZ i partia Gowina reagują na emisję serialu Netflixa

Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Porozumienie Jarosława Gowina zareagowały na emisję serialu "Iwan Groźny z Treblinki". Protestują przeciwko pojawiającym się w serialu sformułowaniom i mapie sugerującej istnienie polskich obozów śmierci.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta zapowiedział, że we wtorek zwróci się do prezesa Instytutu Pamięci Narodowej o analizę i podjęcie kroków prawnych w stosunku do platformy Netflix, na której dostępny jest serial.

Serial dokumentalny "Iwan Groźny z Treblinki" opowiada o Iwanie Demianiuku, ukraińskim zbrodniarzu wojennym, strażniku obozu zagłady w Treblince podczas II wojny światowej.

Na amerykańską produkcję zareagował m.in. polski MSZ oraz Porozumienie wicepremiera Jarosława Gowina, które wskazują, że fałszuje ona historię i sugeruje istnienie polskich obozów śmierci.

W pierwszym odcinku serialu przedstawiony został fragment mapy przedstawiający dzisiejsze granice Polski z zaznaczonymi na jej terytorium obozami zagłady m.in. Auschwitz, Sobiborem, Treblinką i Płaszowem.

MSZ w poście zamieszonym na Twitterze napisało, że w czasie, o którym mowa w produkcji, Polska była okupowana, a odpowiedzialność za obozy ponosiły nazistowskie Niemcy. "Mapa pokazana w serialu nie jest zgodna z przebiegiem ówczesnych granic" - podkreślono.

Na ten aspekt zwróciło uwagę również Porozumienie Jarosława Gowina. "Widzowie zostali wprowadzeni w błąd - zobaczyli powojenną Polskę i kraje ościenne w zniekształconej formie (...) Brak stosowanego komentarza sprawia, że odbiorcy niezorientowani w historycznych realiach naszej części Europy otrzymują komunikat - +Polacy podczas II wojny światowej, we własnym kraju, tworzyli obozy śmierci+" - podkreślono.

Na mapie przedstawionej w serialu tylko przy niektórych obozach znalazły się symbole swastyki. Przy innych np. Treblince widnieje trupia głowa z piszczelami. "Wybiórcze zastosowanie symbolu swastyki, przy oznaczaniu obozów na mapie, dodatkowo potęguje wrażenie jakoby tylko za część z nich odpowiadały nazistowskie Niemcy" - uważa Porozumienie.

Partia Jarosława Gowina zwróciła ponadto uwagę na niewłaściwe umiejscowienie niemieckiego obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem, którego lokalizację pomylono z Chełmnem w woj. kujawsko-pomorskim, a także lokalizację obozów znajdujących się na ternie dzisiejszego województwa lubelskiego.

Porozumienie dodało, że w serialu pojawiają się również takie sformułowania, jak "nazistowskie obozy w Polsce", "w Polsce unicestwiono prawie 2 mln Żydów", które - w ocenie Porozumienia - "manipulują, wprowadzają w błąd i zaciemniają obraz rzeczywistości". "Sugerują, ze obozy tworzone na terenie okupowanej Polski, były tworem +nazistów+ - w domyśle narodowości polskiej. Jest to oczywiste kłamstwo" - podkreślono w oświadczeniu.

"Jako Porozumienie, formacja odwołująca się do uniwersalnych i niezbywalnych praw ludzkości - godności i poszanowania życia, zdecydowanie uważamy, niż narracja prowadzona w serialu, prowadzi do fałszywego odbioru dramatu czasów II wojny światowej. Uczciwość, odpowiedzialność oraz szacunek wobec ofiar wojny nakazuje przedstawiać jej obraz w sposób niebudzący żadnych wątpliwości" - czytamy w oświadczeniu.

Porozumienie dodało, że "nie wolno milczeć". "Nie wolno przejść obojętnie wobec stwierdzeń i niedomówień sugerujących istnienie +polskich obozów zagłady (...) Zakłamany obraz odpowiedzialności za krzywdy i mordy jest przyczyną kształtowania nieodpowiednich postaw pokoleń i ich postrzegania świata współczesnego. Nie da się budować przyszłości na zakłamanej przeszłości" - zaznaczono.

Partia domaga się zaprzestania emisji serialu na Netflixie do czasu wprowadzenia przez autorów dokumentu niezbędnych korekt, "przygotowanych z należytą dla dokumentalistów rzetelnością".

Do sprawy odniósł się również na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, który zapowiedział, że we wtorek zwróci się do prezesa IPN o analizę i podjęcie kroków prawnych w stosunku do Netflixa.

"Na takie nieprzyjemne okoliczności powstały narzędzia ochrony dobrego imienia Polski przygotowane w @MS_GOV_PL. We wtorek zwrócę się do Prezesa @ipngovpl o analizę i ewentualne podjęcie kroków prawnych w stosunku do @NetflixPL (powództwo cywilne o ochronę dobrego imienia Polski)" - napisał na swoim profilu Kaleta.

« 1 »

Zobacz także

  • Dremor_
    11.11.2019 22:19
    Dremor_
    Trzeba naprawdę nie znać realiów, by myśleć, że termin "nazistowskie obozy w Polsce" sugeruje, że Polacy byli nazistami. Serial jest amerykański. Amerykanie na hitlerowców mówią "nazi". Amerykanie nie używają terminu "Niemcy" na określenie III Rzeszy, tym bardziej, że wielu Amerykanów jest pochodzenia niemieckiego,
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL