Nowy numer 42/2020 Archiwum

Jozafat odnaleziony

Był pierwszym urodzonym na terenie Rzeczypospolitej świętym, którego ciało spoczywa w bazylice św. Piotra w Rzymie. Kto to?

Jest patronem Kościoła greckokatolickiego, historycznie był przez wiernych uważany za patrona Polski i Wielkiego Księstwa Litewskiego, jest też patronem diecezji siedleckiej i drohiczyńskiej, zakonu bazylianów, Rusi, Litwy i Wilna. Urodził się w rodzinie prawosławnej, a pokochał unię. Za wierność dokonanemu wyborowi i umiłowanie jedności Kościoła zapłacił cenę najwyższą: poniósł śmierć męczeńską. Jego relikwie przeszły daleką, tułaczą drogę. Jozafat Kuncewicz to postać wyjątkowa. Warto go poznać i poprosić o wstawiennictwo – 12 listopada obchodzimy jego wspomnienie.

Niedoszły kupiec

Jan Kuncewicz urodził się ok. 1580 r. we Włodzimierzu Wołyńskim, w religijnej rodzinie prawosławnych kupców. Na jego życie wielki wpływ miało wydarzenie z dzieciństwa: gdy był z matką w cerkwi, zauważył spadającą z krzyża iskrę. Poczuł, że ta iskra przeniknęła jego serce. Było to tak silne doświadczenie, że mały Jan pokochał liturgię. Od tego czasu jest w cerkwi codziennie i chce się całkowicie oddać Bogu. – Rodzice jednak pragną dla niego innej drogi: chcą, by został kupcem. Posyłają go do Wilna, by uczył się fachu, ale młody Jan bardziej garnie się do modlitwy niż do terminowania – opowiada prof. Bogumiła Jędrzejewska, czcicielka św. Jozafata. – W Wilnie zetknął się z unitami, czyli katolikami obrządku wschodniego, którzy przystąpili do jedności z Kościołem łacińskim po zawartej w 1596 r. unii brzeskiej, a także z jezuitami. Rozwija się, uczy, wzrasta duchowo. Z biegiem czasu jest coraz mocniej przekonany, że to również jego droga, mimo że unici traktowani byli przez prawosławie jak zdrajcy i prześladowani. W 1604 r. wstępuje do bazyliańskiego klasztoru Świętej Trójcy w Wilnie i przyjmuje imię Jozafat. Czyta księgi słowiańskie, zgłębia pisma wschodnich ojców Kościoła sprzed wielkiej schizmy. To go utwierdza w pragnieniu jedności z Rzymem. Przyjaźni się z jezuitami wileńskimi, od których uczy się teologii i filozofii. Cztery lata później otrzymuje święcenia kapłańskie i zostaje magistrem nowicjatu. Jest zdolny i niezwykle pracowity. Słynie jako znakomity kaznodzieja i spowiednik. Pozyskuje dla unii wojewodów połockiego i nowogrodzkiego oraz funduje klasztor bazylianek w Krasnymborze.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama