Nowy numer 49/2019 Archiwum

Nie katujmy się!

O skutecznym leku na lęk i upadkach ludzi Kościoła z o. Leonem Knabitem rozmawia Marcin Jakimowicz.

Marcin Jakimowicz: Czego boi się o. Leon?

O. Leon Knabit: Siebie samego.

Bo?

Bo wiem, do czego jestem zdolny. Wiem, że mam moc odrzucenia łaski Bożej i tylko ja jeden mogę sobie skutecznie zaszkodzić.

Bywały sytuacje, gdy budził się Ojciec przerażony w środku nocy?

Nie. Raz jeden, jak mnie rozstrzeliwali. Ale potem się obudziłem i stwierdziłem, że jednak żyję. Odetchnąłem z ulgą i pomyślałem: „Aleś ty głupi, trzeba było pospać trochę dłużej i zobaczyć, co będzie, jak cię zastrzelą”. (śmiech) Nie, nie budzę się przerażony.

Jak Ojciec to robi?

To nie jest „ze mnie”, ale wypływa tylko i wyłącznie z zaufania Bogu. Jak się jest w klasztorze 65 lat, to trzeba być głupim, aby być głupim. Ufam. Śpiewam pod nosem: „Nie lękajcie się, Bóg jest miłością”. To zresztą idealne podsumowanie wszystkich lat spędzonych za klauzurą.

Śpiewa się milutko, ale w kryzysie okazuje się, że zaczynamy fałszować albo cienko piszczeć…

Perspektywę zmienia to, jeśli wiesz, że wszystko jest po coś. I wszystko jest pod kontrolą. Nic nie dzieje się przypadkowo, a Bóg jest w stanie obrócić w dobro przekleństwo, grzech czy pomyłki innych ludzi.

A o zdrowie Ojciec się nie martwi? Ludzi paraliżuje samo słowo „nowotwór”.

Nie, nie martwię się. Znaleziono u mnie mały nowotwór. Niezłośliwy. Miałem operacyjkę. Jasne, w moim wieku wszystko się może zdarzyć. Mogę złamać nogę, kręgosłup. Mnie też dotyczy dowcip: „Jasiu, stań prosto, żeby pan doktor zobaczył, jaki jesteś krzywy!”, ale co zmieni zamartwianie się?

A o Kościół? Nie martwi się Ojciec?

Nie, nie martwię się. Naprawdę. Mam swój wiek i sporo już widziałem. Jak się czyta historię Kościoła, to widać, z czego Bóg go wyciągał. Papieże zbrojnie walczący o władzę, załatwiający godności kościelne swym dzieciom... Skoro Bóg wyciągał Kościół z takiego duchowego marazmu, to dlaczego mam się o niego bać? Kościół jest dziś w stanie przeciągu, można się przeziębić, ale nie boję się o jego przyszłość. Nie ma nic dobrego w zamartwianiu się! Jeśli mogę coś zmienić, zmieniam, ale jeśli nie, zostawiam to, bo inaczej ten stres mnie wykończy. Co wtedy pozostaje? Ufna modlitwa. A nie hejt, plucie na siebie czy oskarżenia! Poza tym słyszę często, że ludzie martwią się o „ich Kościół”. A Biblia mówi wyraźnie: nie ma „mojego” czy „naszego” Kościoła. Jest Kościół Jezusa Chrystusa. O ile jestem Chrystusowy, o tyle spada we mnie poziom lęku i zamartwiania się. On wie, co robi. „Nie lękajcie się! Jam zwyciężył świat”.

Nie katujmy się!

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • Lucjan_Biel
    06.12.2019 20:08
    Lucjan_Biel
    Nie da się nie lubić o. Leona. Nie da się nie przyznać mu racji.
    Ale drogi ojcze Leonie, w tym co mówisz pojawia się taka rozbrajająco-beztroska dobrotliwość.
    Pan Jowialski w czarnym habicie.
    doceń 5
  • magmac4
    07.12.2019 17:49
    #Lucjan Biel - zgadzam się z początkiem komentarza ale Pan Jowialski to niewypał, totalnie nie ta postać (nawet przeczytałam sobie, żeby sprawdzić, więc dziękuję za zainspirowanie ;)
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji