Nowy numer 50/2019 Archiwum

Boski cyklista

Utytułowany sportowiec, członek świeckiego zakonu karmelitańskiego, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Gino Bartali ma szansę zostać błogosławionym.

Dwa razy zwyciężył w Tour de France, trzykrotnie wygrał Giro d’Italia, czterokrotnie zdobył tytuł mistrza Włoch. Chociaż w kolarstwie szosowym osiągnął niemal wszystko, koledzy po fachu nie przestawali się z niego śmiać. Nie potrafili zrozumieć, dlaczego mężczyzna odnoszący tak spektakularne sukcesy zamiast uwodzić piękne kobiety, ciągle siedzi w kościele. Powtarzali, że z bidonu pewnie popija wodę święconą. On nic sobie jednak nie robił z ich kąśliwych uwag. Jego żarliwej wiary nie osłabiły nawet triumfujące we Włoszech ideologie: najpierw faszyzm, a później komunizm. Prowincja Karmelitów Bosych Centralnej Italii i Świecki Zakon Karmelitów Bosych rozpoczęły starania o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego legendy włoskiego kolarstwa.

Rower i modlitwa

Urodzony w 1914 r. Gino pochodził z biednej rodziny mieszkającej w Ponte a Ema pod Florencją. Jego tata był murarzem, a mama zajmowała się domem. W miejscowej szkole zaliczył pięć klas. Żeby dokończyć wydłużoną do sześciu lat edukację, musiał zacząć dojeżdżać do oddalonej o 6 km stolicy Toskanii. Przeżywający trudności finansowe rodzice uznali, że najlepiej będzie, aby ich syn pokonywał tę odległość pojazdem, którego użytkowanie wymaga niewielkiego wkładu finansowego. Kiedy Gino dostał od nich używany rower, oszalał z radości. Odtąd codziennie pokonywał odległość 30 km, a w weekendy wspólnie z kolegami wyjeżdżał nawet w 80-kilometrowe trasy.

Początkujący kolarz starał się dbać o swój wysłużony jednoślad. W tym celu dość często odwiedzał warsztaty rowerowe. Kiedy skończył podstawówkę, w jednym z nich dostał swoją pierwszą pracę. Właścicielem interesu był zawodowy kolarz szosowy Oscar Casamonti. Kiedy zobaczył, że jego pracownik wykazuje ogromne zainteresowanie tą dyscypliną sportową, postanowił zabrać go ze sobą na trening. Po przejechaniu z nastolatkiem 90 km, był już przekonany, że ma do czynienia z przyszłym mistrzem.

Młody Gino regularnie startował w amatorskich wyścigach rowerowych. Podczas jednego z nich wypatrzył go znany kolarz Alfredo Blinda. Od momentu zawarcia tej znajomości kariera Bartalego nabierała rozpędu. Mimo to sportowiec nie zapominał o tym, co najważniejsze: każdy dzień zaczynał od modlitwy, często uczestniczył w Mszy św., aktywnie działał w Akcji Katolickiej. Jako 22-latek został członkiem świeckiego zakonu karmelitańskiego. Od tamtego czasu nie zdejmował z szyi szkaplerza z wizerunkami Pana Jezusa i Matki Bożej Szkaplerznej. Opisująca jego sukcesy prasa nazywała go „mistykiem na rowerze” i „boskim cyklistą”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Lucjan_Biel
    29.11.2019 12:15
    Lucjan_Biel
    Tu macie boskiego cyklistę !!!

    Zbliża się 76 rocznica męczeńskiej śmierci ojca Ludwika Wrodarczyka.

    "Od Pana Jezusa otrzymałem jako podarek i order - krzyż, który mam nosić idąc za nim." - te słowa ojca Ludwika wypełniły się w nocy 6/7 grudnia 1943r.

    Ojciec Ludwik, urodzony w Radzionkowie na Śląsku, proboszcz w Okopach na Wołyniu, został zamordowany w nocy z 6 na 7 XII 1943r. Dnia 6 grudnia 1943r wieczorem bandyci z Ukraińskiej Armii Powstańczej napadli na Okopy i okoliczne wioski. Zaczęła się rzeź mieszkańców, rabunki i palenie domów. Ojca Ludwika proszono, aby uciekł do lasu w obliczu niebezpieczeństwa. On jednak około godziny 22 udał się do swojego kościoła. Wtedy wtargnęli oprawcy. Ksiądz został wywleczony z kościoła. Mordercy z UPA sprofanowali kościół, w którym zabili dwie kobiety, które stanęły w obronie swojego proboszcza - 18-letnią Weronikę Kozińską i 90-letnia Łucję Skurzyńską.
    Kościół zdemolowali, a konsekrowane Hostie rozsypali po podłodze. Obrabowali kościół i zakrystię. Chcieli go podpalić, ale po usilnych błaganiach księdza, odstąpili od tego zamiaru. Następnego dnia na stopniach ołtarza ludzie znaleźli zakrwawioną koloratkę.
    Księdza wleczono na postronku za saniami do odległej 7 km wsi Karpiłówki, gdzie stacjonowało dowództwo bandytów z UPA. Na śniegu znaleziono podarte skrawki ubrania księdza i krople krwi - ślady po biciu i maltretowaniu. Następnie wywieziono go samochodem do uroczyska Pałki. Tam rozebrali go do naga. Poddali go nieludzkim torturom - bito, kłuto bagnetem, przypalano stopy gorącym żelazem.
    Gdy ojciec Ludwik czuł już swój koniec, poprosił swoich katów o możliwość pomodlenia się. Modlił się długo, po czy wstał i powiedział "Jestem gotów". Na koniec poddano go przecinaniu piłą. Oprawcy zmusili do tego ukraińskie kobiety, które stały się przymusowymi wspólniczkami ich bestialstwa. Na wpół przeciętego, ale dającego jeszcze oznaki życia, rzucili pod drzewem i oddali do niego serię z karabinu.
    Ponad 30 lat temu Saletyni - współbracia ojca Ludwika - zaczęli starać się o jego beatyfikację. Potem proces przejęła diecezja katowicka. Wszystko chyba utknęło w biurokracji i kościelnej poprawności politycznej.
    Kościół katolicki dotąd nawet nie beatyfikował ani jednego męczennika kresowego. A jest ich setki - księży i sióstr zakonnych oraz świeckich. Zamordowanych tylko za to, że byli katolikami i Polakami.
  • kskiba19
    30.11.2019 18:55
    Piękna historia. Tylko jeden szczegół mi nie pasuje. Z tego co mi wiadomo tylko na terenach okupowanej Polski groziła śmierć z całą rodziną, za przechowywanie Żydów. Czy we Włoszech także?
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL