Nowy numer 46/2019 Archiwum

Bądź wierny. Idź

Zbigniewa Herberta podziwiałem i podziwiam. I żałuję, że nie otrzymał literackiej Nagrody Nobla.

Nie dlatego, iżbym uważał, że do czegokolwiek byłaby mu potrzebna, bo człowiek wielki nie potrzebuje piewców własnej wielkości, robią to za niego jego dzieła. Raczej dlatego, że przesłanie poety mogłoby niejednemu z nas uratować skórę w galimatiasie idei pozornych, wyświechtanych haseł i banalnych porad. Trudno, nie ma co rozdzierać szat, lepiej przypomnieć, że Pan Cogito to ktoś, o kim warto pomyśleć częściej niż o innych panach i paniach. Bo cogito ergo sum, czyli myślę, więc jestem. „Przesłania Pana Cogito” wałkował nie będę, tylko przytoczę parę fraz, mając, rzecz jasna, własny w tym cel:

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach wśród odwróconych plecami i obalonych w proch ocalałeś nie po to aby żyć masz mało czasu trzeba dać świadectwo bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę a kornik napisze twój uładzony życiorys.

Wracam do tych słów, patrząc na wizerunek bł. ks. Jerzego Popiełuszki (piszemy o nim na ss. 24–26). Dziesięć lat po premierze tomiku Herberta, z tytułowym Panem Cogito w roli głównej, młody kapłan poniósł śmierć. Artykuł Franciszka Kucharczaka przybliża szczegóły, więc nie miejsce tu na ich powielanie, niemniej jednak nie potrafię pozbyć się jakiegoś podskórnego poczucia, że błogosławiony kapelan ludzi pracy w 99,9 proc. żył właśnie tak, jak to Herbert zanotował w przesłaniu Pana Cogito. Dlaczego nie w stu? Bo nie da się być katolickim księdzem (tak ku przestrodze nam, księżom) i realizować życia w stu procentach. Wyprostowany, ze świadomością, że trzeba dać świadectwo, bo czasu jest mało, odważny, wrażliwy na głos poniżonych i bitych... to prawie sto procent. Owszem, jeszcze na dodatek gardzący szpiclostwem, okrucieństwem i tchórzostwem. Ale nigdy z pogardą dla szpiclów, katów i tchórzy, choć pójdą (i poszli) na pogrzeb, z ulgą rzucając grudę ziemi. Ponoć wynosił zmarzniętemu oficerowi gorącą herbatę, żeby się ogrzał. Pewnie niektórzy z nas, ogarnięci duchem bojowników, skrytykowaliby go za to, twierdząc, że to rodzaj ułatwiania systemowi stosowania opresji. On widział człowieka. I tym zazwyczaj różni się święty od innych chrześcijan.

Zazdroszczę ks. Jerzemu tej bezkompromisowości, która nie była bynajmniej fanatyzmem, miłości, którą otaczał każdego, w tym oprawcę, i – tego jestem pewien – dystansu do siebie i do własnego życia. Najlepszy sposób wypełniania powierzonych sobie zadań. Pytanie: nie było kogoś lepszego, żeby go powołać? Ale i tak nie w tym rzecz, żeby pytać. Raczej w tym, żeby wiedzieć, co jest powinnością. A to najlepiej streszcza ostatnia ze wskazówek Pana Cogito: „Bądź wierny. Idź”.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ks. Adam Pawlaszczyk

Redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego”, dyrektor Instytutu Gość Media.

Święcenia kapłańskie przyjął w 1998 r. W latach 1998-2005 pracował w duszpasterstwie parafialnym, po czym podjął posługę w Sądzie Metropolitalnym w Katowicach. W latach 2012-2014 był kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Katowicach. Od 1 lutego 2014 r. pełnił funkcję oficjała Sądu Metropolitalnego. W 2010 r. obronił pracę doktorską na Wydziale Prawa Kanonicznego UKSW w Warszawie i uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego. Współpracował z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego i Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Katowicach w ramach formacji duchownych i świeckich w zakresie kościelnego prawa małżeńskiego oraz teorii prawa kościelnego. Szczególnie zainteresowany literaturą i muzyką, autor poezji, tekstów pieśni religijnych, artykułów i felietonów, współpracował z TVP, Radiem Katowice i Radiem eM.

Więcej artykułów ks. Adama Pawlaszczyka

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji