Nowy numer 42/2019 Archiwum

Prymas Polski: Nie mylmy wiary z dobrym samopoczuciem

„Wiara nie jest jakąś super mocą służącą do rozwiązywania naszych życiowych problemów. Nie można jej też mylić z powodzeniem czy dobrym samopoczuciem” – mówił dziś w Płonkowie Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w miejscowym sanktuarium kapłanów męczenników Mszy św. w 80. rocznicę śmierci jednego z nich – bł. ks. Mariana Skrzypczaka zastrzelonego przez hitlerowców 5 października 1939 roku w pobliżu kościoła parafialnego.

Przypominając okoliczności śmierci młodego kapłana i jego ostatnie słowa „Jezu, zlituj się (…) przebacz im”, a także wskazując na świadectwo pozostałych kapłanów, których „pochłonęło śmiertelne wojenne żniwo zrodzone z nienawiści i pogardy dla człowieka” Prymas podkreślił, że zwyciężyli oni nie siłą oporu i ludzkim orężem, ale właśnie mocą wiary i służbą do końca.

„Nie można oddzielać wiary od posługiwania” – powtórzył za papieżem Franciszkiem Prymas przypominając, że wiara to łaska i dar, a nie jakaś supermoc służąca do rozwiązywania naszych życiowych problemów. Wiary nie można też mylić z ludzkim powodzeniem czy dobrym samopoczuciem. Podobnie jest ze służbą. Jeśli ma u podstaw żywą wiarę, nigdy nie będzie czystą kalkulacją, zimnym wyrachowaniem czy „technicznym wykonywaniem tego, co nakazane”.

„Kiedy wiara powiązana jest ze służbą, to serce pozostaje otwarte i młode, poszerzając się w czynieniu dobra. Wówczas wiara, jak mówi Jezus w Ewangelii, staje się potężna i czyni cuda. Jeżeli wiara podąża na tej drodze, to dojrzewa i staje się silną, pod warunkiem, że zawsze pozostaje połączona ze służbą” – tłumaczył za papieżem Franciszkiem Prymas dodając na koniec, że w postawie bł. ks. Mariana Skrzypczaka i kapłanów męczenników II wojny światowej, jak w przysłowiowej soczewce, odbija się taka właśnie „wiara połączona ze służbą”.

Płonkowo to niewielka miejscowość w pobliżu Inowrocławia. Niespełna 30-letni ks. Marian Skrzypczak podjął tam posługę duszpasterską tuż po wybuchu II wojny światowej, w zastępstwie miejscowego proboszcza. Mimo, że został ostrzeżony o zbrodniczych planach młodych Niemców z Hitlerjugend, parafii nie opuścił. Zginął 5 października 1939 roku, bity i katowany, a później zastrzelony przez hitlerowców w pobliżu kościoła. Według świadectwa Czesława Dziewuckiego, które wykorzystano w procesie beatyfikacyjnym, w chwili śmierci ks. Skrzypczak prosił Boga o przebaczenie dla swoich oprawców.

Jako kandydata na ołtarze zgłosił ks. Mariana Skrzypczaka Prymas Polski kard. Józef Glemp, który jeszcze jako sekretarz kard. Wyszyńskiego rozpoczął zbieranie materiałów do opracowania życiorysu męczennika. W jednym z listów do postulatora diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego, ks. Ludwika Gładyszewskiego, napisał: „Ludzie pamiętali wielu zabitych z najbliższych rodzin... Męczeństwo ks. Mariana Skrzypczaka wybijało się jednak przez cechę niewinności i okrucieństwa zastosowanego przy zadaniu śmierci”.

Beatyfikacja ks. Mariana Skrzypczaka odbyła się w 1999 roku podczas siódmej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Ojczyzny. Zaliczył on wówczas do grona błogosławionych 108 męczenników, którzy ponieśli śmierć męczeńską w czasie II wojny światowej. Jest wśród nich 8 kapłanów z archidiecezji gnieźnieńskiej.

W grudniu 2006 roku w Płonkowie odbyła się rekognicja, czyli ekshumacja, rozpoznanie i uroczyste przeniesienie doczesnych szczątków błogosławionego do kościoła. Na skrzyni, w której zostały złożone, umieszczono napis: „Jezu zlituj się!... Przebacz im...” - ostatnie słowa bł. ks. Mariana Skrzypczaka. We wrześniu 2013 roku decyzją abp. Józefa Kowalczyka w Płonkowie powstało Archidiecezjalne Sanktuarium Kapłanów Męczenników.

« 1 »

Zobacz także

  • spe
    06.10.2019 10:51
    Wiele jest dróg, ale tylko jedna Droga, która naprawdę może prowadzić każdego człowieka do Życia.
    doceń 5
  • Anonim (konto usunięte)
    06.10.2019 10:59
    "Wiara nie jest jakąś super mocą służącą do rozwiązywania naszych życiowych problemów. Nie można jej też mylić z powodzeniem czy dobrym samopoczuciem"
    Bardzo mądre słowa.
  • teofanes
    06.10.2019 15:49
    @ Dremor "No ale łączenie grzechu z chorobą wynikało wprost ze Starego Testamentu." A co ty dremor sobie wyobrażasz, że nauki Starego Testamentu to już nas nie obowiązują, a słowa Pana Boga, tam wypowiedziane, to były skierowane do ryb, nie do ludzi? Grzechy wyniszczają duszę i ciało człowieka, są jego degradacją, są też zerwaniem z Bogiem. A samo to zerwanie z Bogiem już jest karą. Przykazania Boże są po to, by człowiek żył, rozwijał się ku swojemu szczęściu tu i po śmierci w niebie. Każdy grzech się temu sprzeciwia. Bóg NIE AKCEPTUJE grzechu jako czegoś normalnego, z czym można spokojnie żyć. NIE! Po to jest sakrament spowiedzi, by stale ten grzech był odpuszczany i czlowiek stale powracał do łaski Boga. Jeszcze jedna rzecz: nie należy mylić odpuszczenia grzechu z karą za grzech, która musi być odpokutowana, bądź tu na ziemi, bądź po śmierci w czyśćcu. W Kościele nader często zapomina się o czyśćcu, ludzie potem myślą, że po odpuszczeniu grzechów zaraz idzie się do nieba. To najczęściej nie jest prawda. Po drodze jest bolesny czyściec.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL