Nowy numer 42/2019 Archiwum

Niekochane ojcostwo

Tatusiowie nie mają czasu dla dzieci? Każdy człowiek znajduje czas na to, co kocha.

Letni wieczór. Ojciec z 10-letnim synem stoi na balkonie, wpatrując się w niebo rozświetlone czerwoną poświatą zachodzącego słońca. Przez jakiś czas nic nie mówią, ale chłopiec czuje, że tata ma czas. – Tato, a co byś ty zrobił, gdyby ci kolega zrobił świństwo? – zaczyna. Nawiązuje się rozmowa o szkole, o relacjach z kolegami. Syn zaczyna się żalić, mówi o swoich dziecięcych problemach, a ojciec zaskoczony widzi, jak jego dziecko mocno przeżywa te rzeczy, które dla niego były tylko nieistotnymi dziecięcymi bzdurami. Kiedy w oczach chłopca pojawiają się łzy, ojciec ogarnia go ramieniem i… sercem. Opowiada o swoich doświadczeniach z dawnych lat (syn zdziwiony: „ty też tak miałeś?). Obaj odkrywają, że są sobie potrzebni i że są naprawdę ojcem i synem. Godzinę później ojciec słyszy, jak syn mówi do swojego młodszego brata: „Jakbyś miał jakiś problem, to pogadaj z tatą, on ci pomoże”.

Strach przed dzieckiem

To nieprawda, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu. Tak z nią wychodzisz, jak do niej podchodzisz. „Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie” – zauważa św. Paweł. To ma zastosowanie do wszystkiego, ale do rodziny zwłaszcza. Zasadniczy wpływ rodziców na dzieci to truizm, podobnie jak stwierdzenie, że dla rodziny trzeba mieć czas. Każdy to niby wie, ale i tak statystyki wciąż pokazują, że rodzice czasu dla dzieci mają żałośnie mało. Zwłaszcza ojcowie.

Dlaczego? „Bo są zapracowani” – brzmi standardowa odpowiedź. A jednak wielu tych zapracowanych ojców znajduje czas na siedzenie przed telewizorem, na imprezowanie, na śmiganie po internecie, na tysiąc rzeczy, do których ich ciągnie.

To nie w braku czasu problem, bo każdy człowiek znajduje czas na to, co kocha. Często bardzo dużo czasu.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • jurek
    19.07.2019 10:21
    chyba jedyne interesujące zdanie w artykule to, ze "kazdy znajduje czas na to co kocha". Reszta to usprawiedliwianie egoizmu ojców (tych modelowych opisywanych tu) z punktu widzenia meskiego (chyba trochę szowinistycznego").
    doceń 5
  • velario-new
    19.07.2019 13:19
    Kolejny artykuł z cyklu "kiedyś to było...". A ojcostwo nie jest kochane, bo - jak Pan Redaktor słusznie zauważył - stopniowo przestaje być potrzebne.
    doceń 2
  • Z
    19.07.2019 13:45
    Jacy ci ojcowie biedni... i jak zwykle to wina tych złych kobiet...
    doceń 5
  • pifpaf
    19.07.2019 17:41
    Artykuł pełen bzdur. Kiedyś w bogatych rodzinach dzieci wychowywały zatrudnione opiekunki i służące, a ojciec widywał je raz na jakiś czas. W rodzinach wiejskich dzieci było tak dużo i potrzebne były głównie do pracy na polu, więc też wątpię, żeby był czas na budowanie głębokich relacji z jakimkolwiek rodzicem. Kiedy matki nie pracowały zawodowo, ojcowie mieli wymówkę, żeby spychać na nie wszelkie obowiązki związane z wychowaniem - teraz coraz częściej spotkać można ojców, którzy angażują się w wychowanie na równi z matką. Sprzyjają temu także urlopy tacierzyńskie, a że dzieci jest w rodzinach mniej rodzice mogą im poświęcić więcej czasu. Coraz więcej mówi się o odpowiedzialnym rodzicielstwie i mam wrażenie, że nigdy nie było tak dobrze, jak jest teraz.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL