GN 42/2020 Archiwum

Niekochane ojcostwo

Tatusiowie nie mają czasu dla dzieci? Każdy człowiek znajduje czas na to, co kocha.

Letni wieczór. Ojciec z 10-letnim synem stoi na balkonie, wpatrując się w niebo rozświetlone czerwoną poświatą zachodzącego słońca. Przez jakiś czas nic nie mówią, ale chłopiec czuje, że tata ma czas. – Tato, a co byś ty zrobił, gdyby ci kolega zrobił świństwo? – zaczyna. Nawiązuje się rozmowa o szkole, o relacjach z kolegami. Syn zaczyna się żalić, mówi o swoich dziecięcych problemach, a ojciec zaskoczony widzi, jak jego dziecko mocno przeżywa te rzeczy, które dla niego były tylko nieistotnymi dziecięcymi bzdurami. Kiedy w oczach chłopca pojawiają się łzy, ojciec ogarnia go ramieniem i… sercem. Opowiada o swoich doświadczeniach z dawnych lat (syn zdziwiony: „ty też tak miałeś?). Obaj odkrywają, że są sobie potrzebni i że są naprawdę ojcem i synem. Godzinę później ojciec słyszy, jak syn mówi do swojego młodszego brata: „Jakbyś miał jakiś problem, to pogadaj z tatą, on ci pomoże”.

Strach przed dzieckiem

To nieprawda, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu. Tak z nią wychodzisz, jak do niej podchodzisz. „Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie” – zauważa św. Paweł. To ma zastosowanie do wszystkiego, ale do rodziny zwłaszcza. Zasadniczy wpływ rodziców na dzieci to truizm, podobnie jak stwierdzenie, że dla rodziny trzeba mieć czas. Każdy to niby wie, ale i tak statystyki wciąż pokazują, że rodzice czasu dla dzieci mają żałośnie mało. Zwłaszcza ojcowie.

Dlaczego? „Bo są zapracowani” – brzmi standardowa odpowiedź. A jednak wielu tych zapracowanych ojców znajduje czas na siedzenie przed telewizorem, na imprezowanie, na śmiganie po internecie, na tysiąc rzeczy, do których ich ciągnie.

To nie w braku czasu problem, bo każdy człowiek znajduje czas na to, co kocha. Często bardzo dużo czasu.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama