Reklama

    Nowy numer 42/2019 Archiwum

Duch Boży i chrystosfera

Dwa obszerne rozdziały Listu do Rzymian poświęcił św. Paweł kwestii uwolnienia z więzów starotestamentowego Prawa, które – zdaniem apostoła – z pominięciem zbawczego dzieła Pana Jezusa nie mogło doprowadzić do zbawienia.

Przyjęcie Chrystusa za swojego Pana i Zbawiciela przynosi w życiu chrześcijanina totalną nowość, ale ta nie może się dokonać jedynie ludzkimi wysiłkami, potrzeba współpracy z łaską. Dopiero to powoduje, że kończy się życie według ciała, a rozpoczyna prawdziwe życie, czyli życie według Ducha. „Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi” – podkreśla autor listu. Biblijni komentatorzy, odwołując się do częstego u św. Pawła wyrażenia „[być] w Chrystusie”, owo przylgnięcie do Chrystusa i życie według Ducha nazywają wejściem chrześcijanina w chrystosferę. Bycie w niej nie zmienia ludzkiej fizyczności. „Ciało podlega śmierci ze względu na skutki grzechu” – pisze św. Paweł, ale ważna sprawa dotyka ludzkiego ducha: „[on] ma życie na skutek usprawiedliwienia” i nie jest to życie doczesne, ale życie wieczne w gronie zbawionych w niebie. Życie według Ducha jest również jedynym sposobem, by przezwyciężyć ludzką przemijalność: „Jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.” W konsekwencji tylko wejście do chrystosfery jest jedynym sposobem spełnienia największej ludzkiej tęsknoty, jaką jest pokonanie nieuchronnej dla każdego z nas śmierci. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..