Nowy Numer 25/2019 Archiwum

Ciepło, cieplej, najcieplej

O tym, że miłość nie jest powiewem namiętności, ale ciężką pracą, napisano całe traktaty. Mało kto je rozumie. Tego problemu na pewno nie będzie miał czytelnik najnowszego wywiadu rzeki Barbary Gruszki--Zych „Życie rodzinne Zanussich. Rozmowy z Elżbietą i Krzysztofem”.

Pamiętacie zabawę w „ciepło–zimno”? Reguły były bardzo proste, bo kiedy dziecięcej wyobraźni nie ograniczały piksele i rozdzielczość ekranu smartfona, wszystko było o wiele prostsze. Jeden z uczestników najpierw coś chował, a drugi tego szukał. Podpowiedź, gdzie może to coś odnaleźć, otrzymywał w formie: „ciepło, cieplej... zimno, zimniej...”. Pewnie nikt się już dzisiaj w ten sposób nie bawi. Nikt, poza Barbarą Gruszką-Zych, która w swojej ostatniej książce szepcze czytelnikowi do ucha, gdzie może odnaleźć ukrytych Zanussich. I robi to w taki sposób, że nawet nie wiesz, jak bardzo jesteś uczestnikiem tej zabawy, jak bardzo zależy ci na tym, żeby zobaczyć ich jeszcze więcej. Ba – robi to w taki sposób, że sam Krzysztof Zanussi napisał do niej: „Pani Basiu, po lekturze Pani książki o nas spodobaliśmy się sobie (czy to dobrze?)”. W ogóle mnie to nie dziwi. Po przeczytaniu tej książki Krzysztof Zanussi i jego żona Elżbieta Grocholska-Zanussi mogą się spodobać. Nie powiem, mogą w sobie rozkochać. Razem wzięci.

Pocztówkowy szał

Każdy z dwudziestu ośmiu rozdziałów rozpoczyna się od pocztówki. Bo te Krzysztof Zanussi uwielbia rozsyłać tak bardzo, że stały się rodzajem pamiętnika czy może kroniki. Robi to co prawda nie z powinności kronikarskiej, a raczej z miłości: „Jeżdżę i tęsknię. Podczas podróży wspaniale się tęskni. (...) Wysyłam je, żeby mniej tęsknić”. I jak to u profesora Zanussiego zazwyczaj bywa (w filmach, jak się okazało – w rozmowach również), od pokazania prostego faktu, zwyczajnej czynności, przechodzi płynnie do refleksji ponadczasowej, śmiało można powiedzieć... metafizycznej: „Czas gdzieś ucieka... Bardziej niż krajobrazów żal mi ludzi, których spotykam, ale ich mijam, mimo że chciałbym z nimi porozmawiać, zaprzyjaźnić się. Moja mama pilnowała, żeby jedzenie się nie marnowało, i zwracała mi uwagę, żebym nic nie zostawiał na talerzu. Tak samo jest z marnowaniem darów Bożych – tych widoków, których nie zauważę, ludzi, z którymi nie dam rady porozmawiać...”.

Ciepło, cieplej, najcieplej

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL