Nowy numer 7/2019 Archiwum

140 tys. zł zadośćuczynienia dla ojca, który stracił dwóch synów w lawinie pod Rysami

140 tys. zł zadośćuczynienia ma otrzymać Andrzej M., który stracił w lawinie pod Rysami w 2003 r. dwóch synów - zdecydował w czwartek katowicki Sąd Apelacyjny. Mężczyzna pozwał organizującego wycieczkę nauczyciela, uczniowski klub sportowy i samorząd Tychów, domagając się 700 tys. zł.

Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w piątek w mocy kwotę zadośćuczynienia, przyznaną ojcu przez sąd okręgowy - odrzucił apelacje złożone przez ojca zmarłych oraz nauczyciela. Wyrok ma jednak charakter częściowy - prawomocne jest orzeczenie w sprawie Sz., postępowanie wobec klubu sportowego zostało zawieszone.

Synowie Andrzeja M. to dwie z ośmiu ofiar najtragiczniejszego wypadku w historii polskich Tatr. Podczas wycieczki tyskich licealistów zginęło osiem osób. W 2006 r. nauczyciel geografii i prezes szkolnego klubu sportowego w LO im. Leona Kruczkowskiego Mirosław Sz., który w ramach klubu zorganizował wycieczkę, został uznany za winnego sprowadzenia niebezpieczeństwa zdrowia i życia wielu osób.

Nie mając bowiem uprawnień do prowadzenia górskich wycieczek dzieci, poprowadził wyprawę w niebezpiecznych okolicznościach, podczas pogarszających się warunków atmosferycznych. Został prawomocnie skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu.

Po wyroku w procesie karnym Andrzej M. wytoczył sprawę cywilną - domagał się 700 tys. zł zadośćuczynienia od Mirosława Sz., klubu sportowego i miasta Tychy, czyli organu założycielskiego szkoły. Wcześniej wezwał miasto do ugody, samorząd się jednak nie zgodził.

W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Katowicach częściowo uwzględnił powództwo - przyznał powodowi 140 tys. zł zadośćuczynienia - po połowie od Mirosława Sz. i od klubu. Sąd okręgowy oddalił natomiast roszczenia wobec samorządu Tychów.

Sąd odwoławczy odrzucił apelacje - zarówno złożone przez ojca zmarłych, jak i nauczyciela, który chciał oddalenia powództwa. Postępowanie wobec klubu sportowego zostało natomiast zawieszone, ponieważ są wątpliwości, czy klub ma organy pozwalające na działanie. Do katowickiego sądu wpłynął wniosek o rozwiązanie tego stowarzyszenia. W sytuacji, w której sprawa klubu została zawieszona w apelacji, to nauczyciel - do czasu jej rozstrzygnięcia - powinien zapłacić całość kwoty.

Jak mówiła sędzia Ewa Jastrzębska, wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach był "trafny". Odnosząc się do zasądzonej kwoty, wskazała, że sąd odwoławczy mógłby ją zmienić tylko w przypadku, gdy jest ona rażąco wygórowana lub rażąco zaniżona - i tak w tym przypadku, w opinii SA, nie było. "Zadośćuczynienie za krzywdę doznaną w wyniku śmierci osoby najbliższej jest bardzo trudno ocenić i wyrazić w formie pieniężnej, w związku z tym każdy przypadek należy traktować indywidualnie, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, a ta ocena powinna opierać się na kryteriach obiektywnych, a nie subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego" - wskazała.

Jak zaznaczyła sędzia, oczywiste jest, że śmierć synów była dla M. ogromną krzywdą, która spowodowała niewyobrażalne cierpienia. "Oczywiste jest też, że żadna kwota pieniężna nie zrekompensuje powodowi poniesionej straty, dlatego wyważenie odpowiedniej wysokości zadośćuczynienia jest bardzo trudne. Wskazać też trzeba, że zadośćuczynienie nie ma na celu wyrównania strat poniesionych przez śmierć osoby najbliższej, tylko ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy" - dodała sędzia Jastrzębska.

Sąd apelacyjny nie podzielił natomiast stanowiska sądu I instancji, że szkoła nie była współorganizatorem wycieczki. Sędzia wskazała m.in., że członkami klubu mogli być tylko uczniowie, rodzice i nauczyciele, a na wycieczkę w Tatry wyraziła zgodę dyrektorka szkoły, powierzając Sz. kierowanie wycieczką. SA potwierdził zarazem, że roszczenie wobec miasta przedawniło się.

Andrzej M. powiedział po wyroku dziennikarzom, że - jego zdaniem - tyski magistrat z jakichś powodów stał po stronie Mirosława Sz. "W tej chwili sytuacja się odwróciła. W tej chwili () żal mi pana Sz. - został sam. 16 lat temu nie był sam. 16 lat temu to ja byłem sam" - powiedział.

Lawina, która 28 stycznia 2003 roku zabrała pod Rysami wycieczkę z Uczniowskiego Klubu Sportowego "Pion", działającego przy I LO w Tychach, zabiła 8 z 13 uczestników wyjazdu. Czoło lawiny załamało lód na Czarnym Stawie i pogrzebało w nim większość ofiar. Poszukiwanie ciał trwało do 17 czerwca.

« 1 »

Zobacz także

  • KYlo
    09.02.2019 07:30
    Sporo w tym prawdy, widać że Bezimienny jesteś w temacie.
    doceń 2
  • podaj nick
    10.02.2019 11:58
    najważniejsze, że wszyscy święci dyrektorzy, kierownicy i kierowniczki są nietknięci, mimo wszystko prowadzenie wycieczek zimą w miejsca z dużym zagrożeniem lawinowym mądre nie jest, atrakcja dla poszukujących mocnych wrażeń iadrenaliny dla wyrównania pustoty egzystencji na co dzień
  • Waldi
    10.02.2019 21:55
    Kompletnie się nie zgadzam z opinią bezimiennego i z opinią R przecież jak można winić ojca za to co się stało on wysłał synów na kolonie w górach i w tym czasie to opiekun odpowiadał za ich bezpieczeństwo i nie spełnił do końca swojego obowiązku który do niego należał więc bardzo dobrze się stało że ma wypłacić tak duże odszkodowanie może zastanowi się nad tym że ten ojciec tych dwóch chłopaków przez 15 lat cierpiał po stracie synów i że był wtedy sam nie jestem oczywiście za samosądami dlatego że mamy w Polsce prawo i to ono i tylko ono powinno skazywać ludzi jak coś złego uczynią.
  • Waldi
    10.02.2019 21:59
    Kompletnie się nie zgadzam z opinią bezimiennego i R przecież jak można winić za to co się stało przecież on wtedy wysłał synów na kolonie i byli oni pod opieka opiekuna który jak widać nie do końca zadbał o bezpieczeństwo chłopaków i cieszę się że sąd tak ukarał tego opiekuna może zastanowi się on że przez 15 lat ojciec chłopaków cierpiał i cierpi nadal po stracie synów.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL