Nowy numer 42/2019 Archiwum

Polak ze Strasburga był dzielny - i wystarczy

Homolobby triumfuje, choć kompletnie nie wiadomo dlaczego.

Jak się dowiadujemy, Bartosz Niedzielski, Polak, który zginął w Strasburgu, był gejem. Od chwili, gdy ta wiadomość dotarła do opinii publicznej, nie milkną okrzyki triumfu homolobby, bo oto nasz prezydent pośmiertnie „odznaczył geja”. Bo oto mamy „geja-bohatera”, a wam, homofoby, mina zrzedła.

Zaraz – o co chodzi? Czy ktokolwiek zdrowy na umyśle twierdzi, że człowiek z homoseksualną skłonnością nie jest zdolny do czynów godnych pochwały i uznania? Ależ jest – i za to został słusznie odznaczony. I na tym koniec. To, czy „był gejem” czy nie, nie ma ze sprawą żadnego związku i nie powinno w ogóle nikogo obchodzić. Społeczne przekleństwo homoideologii polega na tym, że ludziom dotkniętym intymnym problemem każe się rozgłaszać to całemu światu, a świat ma im bić za to pokłony. Ten intymny problem upublicznia się tak, jakby on sam był bohaterstwem i tytułem do chwały. Gdyby w podobnych okolicznościach zginął człowiek chory na, powiedzmy, cukrzycę, czy związek cukrzyków trąbiłby, że prezydent odznaczył bohatera-cukrzyka?

Co komu do tego – no, może poza lekarzem – jak sobie kto radzi ze swoją seksualnością? To jego sprawa i tych, którym zechce się z tego zwierzyć. Ale nie jest to sprawa społeczeństwa. Nie powinniśmy w ogóle wiedzieć o takich rzeczach. Teraz cała Polska wie, że pan Bartosz „był gejem”. A skąd pewność, że zmarły tego by sobie życzył?

Ale dobrze, mleko się rozlało, wiemy już, że „był gejem”. No trudno, każdy się z czymś zmaga. Ale ocalił innych – i za to mu chwała. Nie za co innego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • podaj nick
    20.12.2018 21:20
    bohaterstwo nie wynikało z gejowskiej skłonności raczej ze specyficznego wychowania "po polsku" że się martwię innymi wokół siebie a nie pierwsze samemu nogi za pas albo pod stół
    doceń 14
  • mee...
    21.12.2018 14:46
    Domator, ja sie z Toba zgadzam, tylko, ze zapomniales dodac, ze taki nachodzca dostaje drugie tyle na kazde swoje dziecko...do tego oplaty za mieszkanie w tych 204 nie ma, bo za mieszkanie placi panstwo czytaj; rodowity Francuz.
  • mee...
    21.12.2018 14:57
    ...i na swoje zony tak samo.
  • Jakub
    22.12.2018 11:07
    Pan redaktor rzucił kulą w płot i dalej, tak jak grupa ludzi, których poglądy wspiera i głosi, nie rozumie, że nie chodzi o wciskanie komukolwiek swojej orientacji (tak, jak nie należy nikomu wciskać swojej wiary, wieszając wszędzie krzyże i całkiem dosłownie się z nimi obnosić w postaci wisiorków na szyjach), tylko o walkę z tym, co takie niepojęte się panu redaktorowi wydaje - o odmawianie cechy bohaterskości ludzi, którzy nie wpisują się w kryterium bycią "męskim mężczyzną" tudzież "kobiecą kobietą". Niech pan redaktor wyobrazi sobie, że dokładnie dlatego, że się powszechnie w środowiskach skrajnie prawicowych odmawia godności i człowieczeństwa ludziom niespełniającym kryterium heteroseksualności, ludzie o odmiennej orientacji mają prawo zaznaczać, że POMIMO tych oskarżeń potrafią być tak samo dobrzy, bohaterscy i patriotyczni jak wszyscy inni obywatele i obywatelki. Także niech pan redaktor upomni swoje "środowiska", że nieładnie jest wywlekać czyjąkolwiek orientację, czy mu się ona podoba, czy nie, i że jeśli dalej będzie się umniejszało ludzi "z drugiej strony", to ci ludzie mają święte prawo do walki i obrony swojej przyrodzonej ludzkiej czci.
    doceń 49

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji