Nowy numer 42/2019 Archiwum

Do dziś tysiące ludzi w Niemczech nie wie, że ma polskie korzenie

Do dziś tysiące ludzi w Niemczech nie wie, że ma polskie korzenie - mówi historyk prof. Hubert Chudzio. Szacuje się, że w czasie II wojny światowej z Polski wywiezionych zostało ok. 200 tys. dzieci, z czego 30 tys., czyli ok. 15 proc., powróciło do ojczyzny.

Na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie od środy do czwartku potrwa Międzynarodowa Konferencja Naukowa "Rabunek i germanizacja polskich dzieci w czasie II wojny światowej". Biorą w niej udział polscy i niemieccy historycy, dziennikarze oraz świadkowie historii (Barbara Paciorkiewicz, Janusz Bukorzycki, Henryk Kowalczyk, Józef Sowa) - dzieci, które zostały wywiezione z Polski do Niemiec i poddane germanizacji.

W 1938 r. szef SS Heinrich Himmler zapowiedział, że jego intencją jest wychowanie germańskiej rasy rozsianej po całym świecie. W 1939 r. Adolf Hitler powierzył Himmlerowi urząd Komisarza Rzeszy ds. Umocnienia Niemczyzny Reichsfuehrerowi-SS. Realizacja planu germanizacji dzieci była skuteczna dzięki zbudowaniu w III Rzeszy wielopoziomowego aparatu wynaradawiania, na który składało się łącznie ponad 20 instytucji. Polityka Himmlera doprowadziła w czasie II wojny światowej do zniemczenia łącznie ok. 300 tysięcy dzieci uprowadzonych z podbitych przez III Rzeszę krajów, w tym ok. 200 tys. polskich dzieci - do Polski powróciło 30 tys., czyli ok. 15 proc.

"Do dziś tysiące ludzi w Niemczech nie wie, że ma polskie korzenie" - powiedział prof. Hubert Chudzio, historyk i dyrektor Centrum Dokumentacji Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń. Jego zdaniem, niektórzy domyślają się "pewnych rzeczy", ale po 60, 70 latach boją się prawdy, która mogłaby "wywrócić ich życie do góry nogami" i dlatego wolą nie wiedzieć.

Po wojnie dzieci wywiezionych w celu germanizacji poszukiwał powołany specjalnie w tym celu pełnomocnik rządu RP ds. rewindykacji Roman Hrabar. Intensywne działania poszukiwawcze, w których uczestniczyły również organizacje takie jak UNRRA (później IRO) czy delegatury PCK prowadzone były do około 1950 r. Brak dostępu do dokumentacji (część została zniszczona przez Niemców) oraz sytuacja polityczna sprawiły, że temat ten został wyciszony na lata.

Działalność nauczyciela historii z Fryburga - Christopha Schwarza - pozwoliła temu zagadnieniu "wypłynąć" na nowo. O niemieckich obywatelach porwanych w dzieciństwie w krajach Europy Wschodniej i Środkowej, poddawanych germanizacji, dowiedział się w latach 90. Przez 10 lat zbierał dokumentację i spisywał losy przemilczanych ofiar nazistowskiej polityki rasowej. Założył również stowarzyszenie "Geraubte Kinder - Vergessene Opfer".

Zebrany przez niemieckiego nauczyciela materiał stał się fundamentem przygotowanej przez niego wystawy, która towarzyszy konferencji w Krakowie.

Międzynarodowa konferencja jest odpowiedzią środowisk naukowych na projekt dziennikarzy Interii i Deutsche Welle w ramach akcji "Zrabowane dzieci/Geraubte kinder".

Organizatorami Międzynarodowej Konferencji Naukowej "Rabunek i germanizacja polskich dzieci w czasie II wojny światowej" są Centrum Dokumentacji Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie i Instytut Pamięci Narodowej - Oddział w Krakowie.

Honorowy patronat nad wydarzeniem objął prezes IPN Jarosław Szarek.

« 1 »

Zobacz także

  • mee...
    21.11.2018 16:18
    Moja mame wywieziono do niemca jako dziecko i zmieniono jej nawet nazwisko na niemieckie...ale moja mama wrocila do Polski i wyszala za maz za mojego tate z Warszawy...niemicki perfekt, ale i nie zapomniala polskiego jezyka, jak to sie dzis czesto zdaza wsrod niemieckich Polakow...ja, natomiast chyba nie musze mowic, ze dzieki temu mialem rodzine u niemca - mamy siostry tez wywiezione do Essen, ale nigdy nie skorzystalem z oferty, bo wolalem pojsc w slady mego dziadka i zamieszkac w Stanach...choc troche to trwalo.
    doceń 3
  • mee...
    21.11.2018 16:22
    Takie to nasze Polakow losy...w piachu badz na wygnaniu badz dzis przesladowani w Polsce...
    doceń 4
  • Z
    21.11.2018 17:55
    Czy dr Beata Kozaczyńska też tam jest?Śledzę jej publikacje o Dzieciach Zamojszczyzny.
  • podaj nick
    23.11.2018 20:54
    200 tys. wywiezionych dzieci z Zamojszczyzny, prawie 200 tys. cywilów zginęło w Powstaniu Warszawskiem, chyba podobna liczba w KL Warschau, zniknął Pałac Saski jak wiele innych budynków, ile przymusowych wysiedleń, nie mówiąc o innych miejscach jak Palmiry, Złotowszczyzna i co i nic, złamanego feniga nikt za to nie zapłacił, czy Polacy to inna kategoria prawna w prawie międzynarodowym, bo chyba na to wychodzi
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL