Nowy numer 46/2018 Archiwum

Premier: Dla wszystkich starczy miejsca pod biało-czerwoną flagą

Dla wszystkich starczy miejsca pod biało-czerwoną flagą - mówił premier Mateusz Morawiecki, zapraszając Polaków i stronnictwa polityczne do wspólnej pracy na rzecz bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego. Podkreślił, że wzmacnianie UE jest i pozostanie fundamentem polskiej polityki zagranicznej.

W wygłoszonym w piątek orędziu premier Morawiecki wskazywał, że w najbliższych dniach będziemy świętować setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. "Sto lat temu nasi przodkowie - bohaterstwem, orężem oraz pracą dyplomatyczną wywalczyli nam wolną Rzeczpospolitą. Ofiarowali nam Ojczyznę, którą i dziś - bez względu na wiek, miejsce zamieszkania, wykształcenie i zawód - wszyscy szczerze kochamy" - powiedział premier.

Szef rządu wspominał "ojców naszej niepodległości": Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Wincentego Witosa, Wojciecha Korfantego czy Ignacego Daszyńskiego, których - jak zaznaczył - wiele różniło, ale w kluczowych dla Polski dniach, miesiącach i latach, mieli jeden wspólny cel: wolną, niepodległą, suwerenną Ojczyznę.

Jak zauważył premier, "to dzięki staraniom tych wybitnych mężów stanu i wysiłkom całego społeczeństwa, kraj bez własnych instytucji, bez własnej gospodarki, bez waluty i prawa, stał się ważnym państwem na mapie Europy" oraz "biało-czerwoną wspólnotą narodu polskiego, umiłowaną II Rzeczpospolitą".

Morawiecki zwracał uwagę, że "przez ostatnich 250 lat, wielu pokoleniom rodaków musiała wystarczyć niepodległość schowana w polskich sercach, umysłach i nadziei". "Niewiele jest w świecie krajów podobnie doświadczonych przez historię. I krajów które - tak jak my - mogą być dumne, że w swojej trudnej historii zdały egzamin z człowieczeństwa, poświęcenia i solidarności. My zdaliśmy" - mówił szef rządu.

"Ale historia się nie kończy" - oświadczył Morawiecki. Jego zdaniem, rocznica odzyskania niepodległości to data, która przede wszystkim powinna przypominać nam o wielkim zobowiązaniu wobec przyszłości Polski - o tym jak nasz kraj będzie wyglądał w kolejnych latach i za następne sto lat.

"Wolna Polska to zobowiązanie, żeby wyznaczyć sobie ambitne cele, dzięki którym Polskę uczynimy silniejszą, a życie w niej - szczęśliwszym" - podkreślił premier. Podstawowym zadaniem państwa polskiego - ocenił szef rządu - musi być więc konsekwentne podnoszenie jakości życia polskich rodzin. Zdaniem premiera, przez politykę prorodzinną, tworzenie coraz lepszej jakości miejsc pracy, wzmacnianie siły polskiej gospodarki, a także dzięki przedsiębiorczości Polaków, możemy w perspektywie kilkunastu lat dogonić rozwinięte kraje Zachodu, co - jak zaznaczył - w dotychczasowej historii Polski właściwie nigdy się nie zdarzyło.

"Musimy zrobić wszystko, aby nasz wspólny dom uczynić bezpiecznym i zasobnym na długie, długie lata. To zadanie dla dzisiejszych patriotów, rządu, obywateli, a także opozycji. Nasze wspólne zadanie" - oświadczył Morawiecki.

W obronie europejskich wartości - mówił szef rządu - Polska odepchnęła sowiecką nawałnicę w 1920 roku, a potem stanęła do walki z hitlerowskimi Niemcami. "Będąc ofiarą dwóch zbrodniczych systemów, nikt od Polski lepiej nie rozumie, jak ogromną wartością jest wolność indywidualna oraz bycie członkiem demokratycznej wspólnoty narodów" - powiedział premier.

Morawiecki wskazywał, że Polska, będąc aktywnym państwem członkowskim Unii Europejskiej pokazuje, że jest jednym z najbardziej proeuropejskich narodów. "Przyszłością Polski będzie zawsze Europa. Projekt europejski jest również projektem polskim i naszą racją stanu jest, żeby UE była historią sukcesu. Dlatego wzmacnianie UE jest i pozostanie absolutnym fundamentem polskiej polityki zagranicznej" - powiedział szef rządu.

Morawiecki powiedział, że bezpieczeństwo, poziom życia Polaków, dobre imię Polski, szacunek dla obywateli i między obywatelami o różnych wrażliwościach, różnych poglądach, różnych wyborach życiowych i ideowych to "sprawy, które wykraczają poza doraźne spory i rozłamy".

Premier przekonywał, aby szukać tego, co nas łączy, co pozwala budować wspólnotę i przyczynia się do wzmacniania pozycji Polski. "Wszyscy z tym chyba się zgodzimy, że dialog przynosi więcej pożytku niż dwa monologi" - podkreślił. Premier zaprosił wszystkich Polaków i wszystkie stronnictwa polityczne do wspólnej pracy na rzecz bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego. "To mogą być nasze ponadpartyjne zobowiązania, które będziemy realizować ponad podziałami politycznymi. Dla wszystkich starczy miejsca pod biało-czerwoną flagą" - powiedział premier.

"W tym szczególnym Dniu Niepodległości radośnie świętujmy naszą wolność. Wolność narodu i wolność każdego z nas. Świętujmy ją razem, rodzinnie, z sąsiadami. Wspólnie z tymi, z którymi być może na co dzień, w pewnych sprawach nie do końca się zgadzamy. Ale w jednej sprawie zgodzić się powinniśmy - własne, niepodległe państwo to nasz największy skarb, największa wartość i największa szansa na dobrą przyszłość Polski" - powiedział Morawiecki.

Życzył wszystkim, byśmy razem "tę nadzieję lepszej przyszłości wykorzystali jak najpiękniej". "Niech to święto będzie obchodzone w każdym zakątku naszej Ojczyzny, ale także na całym świecie, gdzie są nasi rodacy. Niech to będą wspólne obchody. Święto wolnych i dumnych Polaków. Jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy" - powiedział premier.

« 1 »

Zobacz także

  • SAD&TRUE
    10.11.2018 16:40
    Pod biało-czerwoną flagą miejsca dla wszystkich wystarczy - ale daleko nie wszyscy chcą się pod nią zmieścić. Ręka wyciągnięta przez Prezydenta do świeżo upieczonej opozycji w 2015, wola innego niż poprzednio ułożenia stosunków władzy z opozycją, zostały z arogancją i pogardą odrzucone już na pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu. Kto widział, ten wie, kto był w pracy niech poszuka nagrań. Pan Premier sprawnie operuje faktami z naszej historii, co jednak znowu trafia na mur totalnej wrogości. Skąd się to bierze? Ano myślę sobie, że faktycznie mało który naród, zwłaszcza na zachodzie Europy zaliczył porównywalną z nami wielowiekową, niezwykle bolesną lekcję historii, gdzie często chodziło nie o to, kto będzie zasiadał na królewskim tronie, lecz czy naród będzie w ogóle istniał. Każdy Polak stawał wobec tragicznych wyborów, nieznanych ludziom zachodu. O ile, trafnie czy nie, zarzuca się części z nas albo i wszystkim, że historia ukształtowała nas jako homo sovieticus, to myślę sobie że analogicznie historia państw zachodu kształtowała inny gatunek, dziś być może jakiegoś "homo europeicus"... Bo niby dlaczego miałoby być inaczej. Ewolucji w tym kierunku, ulega najwyraźniej duża część ludności spomiędzy Odry i Wisły, zapatrzona w bardziej rzekomo zieloną trawę za zachodnią miedzą. Podobnie jak tam-bylców nie obchodzi ich historia ani geografia, kultura sprowadza się do imprez "heimat" lub disco-polo, flaga może mieć dowolne kolory, im więcej tym weselej... W programie The Wall dwójka uczestników, w tym jeden z elitarnym wykształceniem i wymagającym erudycji zawodem, nie wiedziała co jest stolicą Mongolii, ani czego muzą była Terpsychora. Nie to, że trzeba było wiedzieć, wystarczyło wybrać jeden z podanych wariantów. No Kochani, to ja w temacie Polski i jej przyszłości nie mam już więcej pytań.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy