GN 46/2018 Archiwum

W Ameryce remis ze wskazaniem

Donald Trump może być umiarkowanie zadowolony z wyników amerykańskich wyborów.

W USA odbyły się właśnie wybory do Senatu, Izby Reprezentantów i na gubernatorów niektórych stanów. Wybory w Ameryce są specyficzne, gdyż odbywają się co 2 lata. 6 listopada 2018 r. Amerykanie wybierali wszystkich 435 kongresmenów i 33 ze 100 senatorów. Tegoroczne wybory były swego rodzaju sprawdzianem popularności Donalda Trumpa. I prezydent zdał ten egzamin, chociaż niezbyt przekonująco.

Partia Demokratyczna jest oczywiście zadowolona z przejęcia Izby Reprezentantów. W ten sposób będą w stanie mocniej przeszkadzać Donaldowi Trumpowi. Jednak ich sukces nie musi świadczyć o zmianie nastrojów wśród Amerykanów i zapowiadać pewną porażkę Trumpa w następnych wyborach. W 2010 r., w środku pierwszej kadencji Baracka Obamy, większość w Izbie Reprezentantów zdobyli Republikanie. Mimo to Obama 2 lata później wygrał po raz drugi.

Republikanie utrzymali za to Senat. Jest to dobra wiadomość dla ruchów pro life. To właśnie w izbie wyższej amerykańskiego parlamentu rozstrzygają się losy prezydenckich kandydatów do Sądu Najwyższego. Donald Trump już pokazał, że proponuje sędziów konserwatywnych. Obecnie najstarszą sędzią w Sądzie Najwyższym jest 85-letnia Ruth Bader Ginsburg. Jeśli liberalna sędzia zrezygnowałaby ze swojej roli w ciągu najbliższych 2 lat, to Republikanie nie powinni mieć problemu z wybraniem konserwatywnego sędziego na jej miejsce. A to jeszcze umocniłoby konserwatywną większość w Sądzie Najwyższym.

Zmiany na politycznej scenie USA nie wykraczają więc poza tradycję mid-term elections (czyli wyborów między wyborami). Względna wygrana Demokratów nie jest tak duża, żeby można ją uznać za zmianę trendu politycznego. Amerykanie chyba pokazali, że pragną równowagi politycznej, czyli prezydenta i większości w Senacie z jednej partii i większości w Izbie Reprezentantów z drugiej partii. Stało się tak nie po raz pierwszy w historii USA.

USA są w podobnej sytuacji jak Polska. Scena polityczna jest mocno spolaryzowana i ataki z obu stron są naprawdę agresywne. Jednak obie strony okopały się na swoich pozycjach i nie są w stanie zdobyć decydującej przewagi nad przeciwnikiem. Ale społeczeństwa, zarówno amerykańskie, jak i polskie, zdają się być zmęczone tą walką pozycyjną.

Podobnie jak w wypadku rządu PiS, za Donaldem Trumpem przemawiają wyniki gospodarcze. Jednak nie zawsze są one gwarancją sukcesu w wyborach. W USA głównymi tematami politycznymi są kwestie służby zdrowia i imigracji. Ten pierwszy temat jest wygodniejszy dla amerykańskiej lewicy, drugi dla amerykańskiej prawicy.

Nowym zjawiskiem w Partii Demokratycznej jest rosnąca popularność poglądów, które można określić mianem socjalistycznych. Wielu amerykańskich lewicowców zaczęło wychodzić z założenia, że skoro Trump przesunął Partię Republikańską w bardziej skrajną stronę, bliską nacjonalizmowi, i wygrał wybory, to i Demokraci powinni przesunąć się w bardziej skrajną stronę bliższą socjalizmowi.

Jeśli Partia Demokratyczna będzie chciała kontynuować marsz ku "socjalistycznej skrajności", może okazać się to dla niej ryzykowne. Po pierwsze, polityka Donalda Trumpa przynosi efekty w postaci miejsc pracy. W takiej sytuacji wielu Amerykanów może się obawiać, że „socjalistyczne eksperymenty” mogą mu tę pracę odebrać. Po drugie, zwrot Trumpa mocno na prawo jest częścią większego, ogólnoświatowego trendu, i taktyka amerykańskiej lewicy idzie teraz w kierunku odwrotnym niż trend. Po trzecie rzadko w Ameryce udaje się pokonać ubiegającego się o reelekcję prezydenta. Taktyka radykalizacji sprawia, że z dwóch radykalizmów wyborcy pewnie będą woleli już ten rządzący, znany i oswojony.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • mee...
    07.11.2018 12:32
    W Polsce natomiast jest senatorow 100, a poslow 460...przy niespelna 37.97 milionach dane z 2017 r. - a tak przy okazji ludnosc Polski sie drastycznie zmiejsza - przy 325,7 miliona mieszkancow USA uprawionych do glosowania - dane rowniez z roku 2017...przy powierzni - Polska 312,696 km2 do 9.834 mil km2. PKB nie ruszam, a kopiuje - Polska, 524.5 billion USD (2017) do 19.39 trillion USD , USA (2017)...oczywiscie biliony zmieniamy na miliardy, a tryliony na biliony, na marginesie - synagoga szatana 100 trylionow usd.
  • mee...
    07.11.2018 13:53
    Senat jednak jest wazniejszy od izby nizszej, a w senacie duze zwyciestwo republikanow, co oczywiscie nie znaczy, ze socjalisci nie zdobyli izby nizszej i zapewne wykorzystaja, to zwyciestwo dla blokowania Trumpa jak sie da oczywiscie, natomiast jezeli, ktos mysli, ze socjalistom chodzi o nowe miejsca pracy, bezpieczne granice czy USA first, to moze sie mylic - poniewaz im gorzej tym lepiej dla socjalisty, bo socjalizm nie dazy do doskonalosci, a zeruje na problemach, ktore sam tworzy, jakolwiek ostanimi juz czasy, czasu konca...boszewicy juz sie nie czaja, ze walcza z panstwem narodowym co jeszcze nie tak dawno - nazywano patriotyzmem, ale daibel zmienil pojecia, swiadomosc u wielu - odwracajac o 180 st. patriotyzm na narodowy, co kojazy sie z socjalizmem narodowym adolfa, ktorego tworca byl diabel. Dlatego, nie ulega najmniejszej watpliwosci, ze tworca bolszewizmu, u ktorego nazw jest wiele, takich jak rasizm, faszyzm, brak tolerancji, mowa nienawisci...tak jak i u diabla imion wiele - jest sam daibel.
  • podatnik
    08.11.2018 17:06
    Panie autor. Najważniejsze ze nie będzie żadnych obcych wojsk ani baz w Polsce bo Izba Reprezentantów nie przepuści takiej chały.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.