Nowy numer 46/2018 Archiwum

Dzieci wciąż odbierane bez wyroku sądu

Mimo krzywdy wielu rodzin w Polsce państwo wciąż odbiera troje dzieci dziennie bez wyroku sądu - informuje czwartkowy "Nasz Dziennik".

"Do nieuzasadnionych przypadków odebrania dzieci dochodzi zwłaszcza na podstawie art. 12a ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zapis ten pozwala pracownikowi socjalnemu odebrać dziecko bez wyroku sądu i umieścić je u innej niezamieszkującej wspólnie osoby najbliższej, w rodzinie zastępczej lub w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Uzasadnieniem jest tu +bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia dziecka w związku z przemocą w rodzinie+" - czytamy w czwartkowym wydaniu "ND".

Jak podaje gazeta, decyzję pracownik socjalny podejmuje wspólnie z funkcjonariuszem policji, a także z lekarzem lub ratownikiem medycznym bądź pielęgniarką. W myśl ustawy o tej interwencji musi on w ciągu 24 godzin zawiadomić sąd, a ten ma dobę na stwierdzenie, czy była ona zasadna, czy też dziecko ma wrócić do rodziny.

W przekonaniu sędziego Mariusza Witkowskiego, prezesa Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich, ustawowy termin 24-godzinny wydaje się zbyt odległy, pracownik socjalny powinien zgłosić odebranie dziecka niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu 12 godzin.

« 1 »

Zobacz także

  • jurek
    13.09.2018 08:47
    Z tytułu wynika, że Państwo odbiera dzieci bez wyroku sądu. W tekście czytamy, że po interwencji kryzysowej sąd ma być zawiadomiony w ciągu 24 godzin i w ciągu kolejnych 24 sąd ma podjąc decyzję? Rozumiem, że autorowi chodzi o to, ze w sytuacji kryzysowej pracownik opiek społecznej ma najpierw zawiadomić Sąd i po jego decyzji na tak odebrać dziecko. W międzyczasie rozumiem należy dać czas oprawcy na dalsze katowanie lub inne znęcanie się nad dzieckiem (bo przecież pracownicy opieki i policjanci nie reagują z reguły tam gdzie jest w rodzinach dobrze)
  • marek
    13.09.2018 10:19
    przez kilka tysięcy lat swego istnienia ludzkość nie wymyślała kodeksów rodzinnych, ustaw o przemocy w rodzinie, choć ludzie byli o wiele mądrzejsi od współczesnych;nie ustanawiali przymusu szkolnego, etc.; wiedzieli, ze wolność jednostki ze wszystkimi tego konsekwencjami/wadami i zaletami/ mimo wszystko jest najważniejsza.Wiek XX przyniósł totalitaryzmy,czyli całkowite uzależnienie ludzi od państwa i tysięcy głupich przepisów prawa niszczących wolność ludzką.Upaństwowiono rodziny i dzieci.A współcześni ludzie,politycy tak skretynieli,że nie wyobrażają sobie innego życia,mają mentalność niewolniczą i uważają się za postępowych.I ni da się z nimi nawet rozmawiać.Dlatego czeka nas ucisk jakiego nigdy wcześniej nie było.
  • Gość
    13.09.2018 10:51
    Co to znaczy dla NDz "nieuzasadniony przypadek"? Czyli należałoby najpierw pójść do sądu a potem zabrać dziecko, którego życie może być zagrożone? Przecież nikt nie zabiera dziecka ot tak! Co by sobie redskcja NDz nie myślała, w Polsce są nie tylko święte (i prześladowane przez urzędy) rodziny, ale jest i glęboka patologia. A dziecko NIE jest własnością rodziców.
  • MS
    13.09.2018 11:59
    Radzę poczytać co się dzieje np. w Kanadzie, gdy odmowa udziału dziecka w tzw. seksedukacji jest podstawą do zabrania dziecka. Idziemy w tym kierunku.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy