Nowy numer 2/2021 Archiwum

Kto jako ostatni opuścił jaskinię?

Szef tajlandzkiej misji ratunkowej poinformował we wtorek, że trzej nurkowie tajlandzkiej marynarki wojennej Navy SEALs i lekarz jako ostatni opuścili jaskinię Tham Luang Nang Non, z której pomyślnie ewakuowano 12 chłopców z drużyny piłkarskiej i ich trenera.

Lekarz i nurkowie przebywali z chłopcami w ciągu ostatnich dni.

12 chłopców w wieku od 11 i 16 lat z drużyny piłkarskiej "Wild Boars" i ich 25-letni trener utknęli w jaskini w prowincji Chiang Rai w północnej Tajlandii 23 czerwca. Zostali oni odcięci od świata przez ulewne deszcze i stale podnoszący się poziom wody.

Zaginionych odnaleźli brytyjscy nurkowie 2 lipca, po dziewięciu dniach poszukiwań. Rozważano wtedy różne scenariusze walki o ich życie, łącznie z przeczekaniem kilku miesięcy pory deszczowej. Doszło wtedy do pogorszenia się sytuacji. Zaczął padać deszcz, który spowodował podniesienie się poziomu wody, i w jaskini zaczęło brakować tlenu.

W ciągu tygodnia ratownicy zaopatrzyli chłopców w żywność.

W piątek jeden z nurków Navy SEALs zginął, tracąc przytomność w jaskini.

Operację wydostania na powierzchnię chłopców i trenera rozpoczęto w niedzielę. Tego dnia przetransportowano z jaskini na noszach czterech chłopców; czterech kolejnych uratowano następnego dnia. We wtorek z jaskini wyniesiono na noszach dalszych czterech nastoletnich piłkarzy i trenera. Wszyscy trafili do szpitala, gdzie odbywają kwarantannę i przechodzą badania. Dostali oni szczepionki przeciwko wściekliźnie z uwagi na obecność nietoperzy w jaskini. U dwóch chłopców podejrzewane jest zapalenie płuc. Na razie rodzice mogli ich zobaczyć jedynie przez szybę.

W akcji poszukiwawczo-ratunkowej brali udział eksperci i wolontariusze z wielu krajów, m.in. z Wielkiej Brytanii, Chin, USA, Japonii.

Historia uwięzionych w jaskini chłopców i trenera przykuła uwagę mediów i opinii publicznej na całym świecie. Media społecznościowe były pełne doniesień na ten temat. Zadowolenie z powodu zakończonej sukcesem akcji ratunkowej wyrazili m.in. prezydent USA Donald Trump, kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

Portugalski klub futbolowy Benfica poinformował we wtorek, że zaprosił drużynę "Wild Boars" wraz trenerem na tygodniowy pobyt na obozie piłkarskim. Z podobnym zaproszeniem wystąpił klub Manchester United. Wcześniej FIFA zaprosiła chłopców na finał mistrzostw świata w Rosji, lecz lekarze uznali, że jest jeszcze dla nich za wcześnie na taką wyprawę.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama