Nowy numer 25/2018 Archiwum

Zakazany Pelanowski

Ma zakaz? Nie ma? Cokolwiek postanowią przełożeni o. Augustyna, będzie dobre. Tak to działa.

Nie zdumiała mnie informacja o zakazie nałożonym na o. Augustyna Pelanowskiego. Nie zdumiało mnie oświadczenie jego przełożonych, że zakazu nie ma.

Ufam Kościołowi. Cokolwiek postanowią przełożeni paulina, będzie dobre. Dla niego i dla Kościoła. Tak to działa.

Zdumiał mnie ton komentarzy, w których wiele osób (zazwyczaj bardzo pobożnych) atakowało Kościół. Znów pojawiło się żenujące i niemające nic  wspólnego z podejściem człowieka wiary zestawienie: biedny mistyk kontra machina Kościoła. Jak na ringu…

Przecież „umieranie ożywiające” (skąd ja znam to określenie?) jest naturalną konsekwencją naszej drogi! Oczyszczeniem.

Kocham Augustyna. Uratował mnie i naszą wspólnotę. Nie zgadzałem się z niektórymi jego ostatnimi tekstami. Jakie to ma znaczenie? Łatwo się zagalopować i nazwać przełożonych zakonnika „narzędziem szatana" (czytałem takie komentarze).

– To interpretacje grubiańskie niebiorące pod uwagę wiary – opowiadał mi o o. Pio i ks. Dolindo ks. Robert Skrzypczak. – Jeśli spojrzymy na takie prześladowania jedynie po ludzku, doprowadzi nas to do wniosku: skoro taki biedny o. Pio zasłużył sobie na tak surowy osąd ze strony padre Gemellego, to znaczy, że miał coś za uszami. Trzeba założyć okulary wiary. Próba wiary jest konieczna, by objawiło się dzieło Boga, oczyszczone z ludzkich ułomności i naleciałości… Jeden ze świadków w procesie beatyfikacyjnym o. Pio powiedział: „Płakał, ale był najposłuszniejszy". Musimy zrozumieć, że Kościół-matka jest narzędziem Boga, który dopuszcza cios wymierzony w jednego ze swych synów. Po to, by okazało się, że w tym człowieku naprawdę żyje Chrystus, który poddaje się doskonale woli Boga. Taki człowiek wybiera wolę Boga, a nie swe własne dzieło, wytwory, dorobek, opinie na własny temat. Kiedy ks. Rosmini wracał z Rzymu zbity jak pies, jego współbracia mówili: „Wyglądał jak kapitan pobitej floty”. Ale ten człowiek nie powiedział ani jednego cierpkiego słowa skargi na temat Kościoła! Ks. Dolindo mówił: „Pokochałem Kościół, który zranił głęboko moje kapłaństwo”. To pokazuje, że w tych ludziach naprawdę żył Chrystus.

Augustyn ma zakaz? Dobrze. Nie ma zakazu? Dobrze.

Czy ks. Sopoćko był mądrzejszy od samego Syna Bożego? W żadnym wypadku. A jednak zdumiona Faustyna usłyszała od Jezusa: „Jego wola ponad wolę moją. Córko moja, wiedz, że większą chwałę oddajesz mi przez jeden akt posłuszeństwa niżeli przez długie modlitwy i umartwienia”.

« 1 »
oceń artykuł
  • Boromir
    13.06.2018 11:01
    Absolutnie błędna analogia. Nie można w tego rodzaju analizach abstrahować od powodów. Otóż nie było takiej sytuacji że o. Pio czy św. Faustyna głosili odważnie prawdy wiary a wszyscy na około nich chcieli by milczeli lub głosili błędy. Nie na tym polegała próba której zostali poddani. Nikt nie miał do nich pretensji, że głoszą coś co jeszcze kilka/kilkanaście lat temu było oczywistością. Te sytuacje są zupełnie nieporównywalne. To tak jakby mylić wybicie szyby jako akt wandalizmu z wybiciem szyby aby uratować gotujące się tam 2 letnie dziecko, bo rodzic poszedł do hipermarketu na zakupy. Zawsze trzeba analizować powody. Jakimowicz miałby rację gdyby w tym przypadku chodziło o jakieś "dzieło" Pelanowskiego, ale nie jak chodzi o obronę Wiary.
  • Jedyna prawda
    13.06.2018 22:36
    Autor tekstu pisze, że ufa Kościołowi, a ja chcę napisać, że nie ufam Kościołowi, dlaczego nie mogę?
    doceń 4
  • Janusz
    15.06.2018 19:53
    Pomieszanie z poplątaniem. To, że w przytaczanych przez Pana przykładach zakazy wychodziły na dobre, to nie znaczy, że same były dobre. Łatwo przecież sobie wyobrazić, że wydający zakaz przełożony, wydaje go w złej wierze, chcąc kogoś zgnębić - popełnia wtedy grzech i taki zakaz nigdy nie będzie "dobry". Oczywiście Pan Bóg i z tego może wyprowadzić dobro, ale to inna kwestia.
    doceń 4
  • Stella
    15.06.2018 21:09
    Manipulacja dziennikarska "kwitnie", oczywiste jest że w kościele i zakonie obowiązują pewne zasady i reguły i posłuszeństwo jest pierwszorzędne, co do tego chyba nikt wierzący nie ma wątpliwości, nie mniej jednak zamęt i obłuda wśród hierarchów kościoła jest faktem , którego nie da się zwyczajnie pominąć i udawać że problemu nie ma, takich kapłanów jak ojciec Augustyn jest obecnie jak na lekarstwo, wierzę że cała ta sytuacja jego uświęci.
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji