Nowy numer 46/2019 Archiwum

Niewolnik księdzem

„Kolorowe dziecko urodzone 1 kwietnia 1854 r., syn Petera Toltona i Marthy Chisley, własność Stephena Eliota” – tak w księdze parafialnej odnotowano chrzest Augustine’a Toltona. 32 lata później Tolton został pierwszym w dziejach USA czarnym księdzem.

Jego historia niezbyt nadaje się na hollywoodzki film o „pierwszym w USA czarnym, który dał radę”, bo po ludzku ks. Tolton poniósł klęskę. Pokazał za to, jak być wiernym wbrew wszystkiemu i wszystkim.

Dziadkowie przyszłego księdza oraz ich córka Martha zostali ochrzczeni na polecenie pana, plantatora z Kentucky Johna Manninga. Martha – choć nie było to oczywiste u kogoś, komu religię narzucono bez pytania o zgodę – nie opuściła Kościoła do końca życia. Gdy córka Manninga wychodziła za mąż, w posagu dostała grupę niewolników, w tym 16-letnią Marthę. Młoda niewolnica została odłączona od członków swojej rodziny i nigdy więcej ich nie spotkała. Razem z nowymi właścicielami trafiła do Missouri. Tam poznała Petera Paula Toltona, także niewolnika. Poślubiła go i urodziła troje dzieci. Jednym z nich był Augustine, którego do końca życia zdrobniale nazywano Gusem.

Ku wolności

Gus już jako kilkuletnie dziecko musiał pracować w polu. Gdy w USA wybuchła wojna secesyjna, ojciec chłopców uciekł na Północ i dołączył do 180 tys. zbiegłych niewolników, którzy wstąpili do armii unionistów. Ślad po nim zaginął. Po pewnym czasie także Martha wybrała wolność.

W sąsiadującym z Missouri stanie Illinois niewolnictwo było zakazane. Uciekający niewolnicy kierowali się do leżącego tam miasta Quincy. Jednak nie zawsze udawało im się znaleźć azyl. Mogli zostać schwytani przez łowców zbiegów albo jako własność prywatna odesłani do pana. Karą za ucieczkę było odrąbanie stopy. W niewolniczych stanach działały też zbrojne grupy, których zadaniem było strzelanie do każdego Murzyna, który po zmroku nie był zakuty w łańcuchy. Jednak kobietom wychowującym małe dzieci niekiedy nie zakładano kajdan, a najmłodsza córka Toltonów, Anne, miała półtora roku. Martha skorzystała z tej okazji. Zabrała dzieci i pod osłoną nocy uciekła. Razem z Anne, 9-letnim Charlesem i 8-letnim Augustinem pokonała 30-kilometrową drogę do miasta Hannibal. Dzięki pomocy napotkanych żołnierzy Unii Martha uniknęła śmierci z rąk konfederatów. Łodzią przepłynęła Missouri i dotarła do Quincy. Tam pomogła jej wdowa Anne Davis, której córka była rówieśniczką Augustine’a. Toltonowie rozpoczęli nowe życie.

Trudna wolność

Quincy nie było rajem. W 25-tysięcznym mieście Murzyni stanowili 300-osobową grupę zamieszkującą biedną dzielnicę. Augustine i jego brat musieli pracować w fabryce cygar. Trudne warunki sprawiły, że w 1863 r. 10-letni Charles zmarł na zapalenie płuc. Dwa lata później zakończyła się wojna secesyjna. Dopiero wtedy Martha dowiedziała się, że jej mąż tuż po ucieczce zmarł na czerwonkę.

Matka przekazywała wiarę dzieciom. W domu śpiewano psalmy, a cała rodzina chodziła do kościoła św. Bonifacego. Świątynię odwiedzali głównie Niemcy, dlatego homilie głoszono w ich języku. Mała grupka Murzynów gromadziła się w kącie nawy. Specjalnie dla nich ks. Schaeffermeyer powtarzał czytania i streszczał kazania po angielsku. Przy parafii działała szkoła prowadzona przez siostry ze zgromadzenia Notre Dame. Matka posłała do niej Augustine’a. Okazało się to strasznym doświadczeniem. Rówieśnicy wyzywali go i śmiali się z jego akcentu, a rodzice grozili, że przestaną dawać pieniądze placówce, która przyjęła Murzyna. Augustine wytrzymał w szkole niecały miesiąc. Jakiś czas później trafił do państwowej Szkoły dla Kolorowych. Znowu spotkała go seria upokorzeń. Miał już 14 lat, ale nie umiał czytać. Uczył się razem z dużo młodszymi dziećmi. W dodatku uchodził za syna samotnej matki i wyróżniał się kolorem skóry, bo większość uczniów stanowili Mulaci. Na szczęście szybko nadrobił zaległości i zyskał akceptację kolegów.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama