Nowy numer 42/2018 Archiwum

Podzieleni.pl

U pięciu Polaków znajdziemy dziesięć opcji politycznych. Mamy własne zdanie, z którym i tak się nie zgadzamy. Coś nas jeszcze łączy?

Rozumiem, że lubimy zajęcia w podgrupach; że mamy w krwi dzielenie się na setki frakcji; że u pięciu Polaków znajdziemy dziesięć opcji politycznych; że mamy własne zdanie, z którym i tak się nie zgadzamy. Ale, Kochani, w gorących dyskusjach dochodzimy powoli do absurdu. Czytam, śledzę. Nie biorę w nich udziału, przyglądam się z boku. Lepiej widać.

Podzieliliśmy się na tych od Glasa i Szustaka, na od tych od Pelanowskiego i abp Rysia, od „neo” i „REO” (Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy)… Można wymieniać w nieskończoność.

Coś nas jeszcze łączy? Miłość do Jezusa? Zachwyt Jego płonącym z tęsknoty sercem? Jesteśmy w stanie stanąć w jednym rzędzie, by zawołać: „Przyjdź Królestwo twoje?” Do końca życia będziemy udowadniali innym swe racje?

List do Galatów, przyznajmy bez bicia, nie jest łatwy, prosty i przyjemny. Jest pełen napięć. Opisuje pierwszy Kościół zmagający się z problemami podziałów, ostrymi sporami o wierność Ewangelii, pęknięciami. Najbardziej spektakularny przykład? Święty Paweł, a zatem osoba spoza grona apostołów, nazywająca siebie „poronionym płodem”, widząc przybycie do Antiochii słynnego Kefasa (czyli, nie ukrywajmy, człowieka legendy, tego rybaka, który usłyszał od samego Jezusa: „Ty jesteś Skała. Na tobie zbuduję Kościół”), pisze bez zbędnego owijania w bawełnę: „Otwarcie mu się sprzeciwiłem”. Mocne słowa. W Litanii do wszystkich Świętych Piotr i Paweł „wylądowali”… w jednej linijce, w tym samym wezwaniu. Na jednym oddechu śpiewamy: „Módlcie się za nami”. Dlaczego? Bo choć zawzięcie się spierali, stali razem. Razem modlili się, błogosławili sobie nawzajem. Stać nas na taki gest?

– Półtora tysiąca lat temu święty Augustyn mówił: „Ci, którzy nazywają Boga ojcem i odmawiają modlitwę „Ojcze nasz” są wezwani do braterstwa” – opowiada bp Andrzej Siemieniewski – Augustyn mówił to w odniesieniu do głębokich sporów i dramatycznych podziałów na terenach północnej Afryki, gdzie Kościół rzymskokatolicki spotkał chrześcijan ze wspólnot donatystów. Donatyści mówili: „Nie chcemy mieć nic wspólnego z katolikami”, a Augustyn odpowiadał: „Nawet jeśli oni nie chcą mieć z nami nic wspólnego to… my chcemy!”. I wyjaśniał wiernym, dlaczego chcemy. Bo: są ochrzczeni i mówią do Boga „Ojcze”.

 

PS. I jeszcze jedno: ze względu na ochronę danych osobowych nie wyrażam zgody na wymienianie mojego nazwiska w zestawieniu ze słowem „zwiedziony” : )

« 1 »
oceń artykuł
  • ON
    25.05.2018 13:00
    Czy nie jest tak, że te tak zw. nowe ruchy i wspólnoty zapomniały, że podstawową Wspólnotą jest Kościół Katolicki a nie taka lub inna grupa? Wielu uznaje jedynie tę wspólnotę czy grupę do której należą ale w życu parafii to już nie uczestniczą... i sami później uważają się za prześladowanych, bo cały świat nie chce być neo - charo- foko- tudzież innych...
    doceń 24
  • Piotr
    25.05.2018 13:27
    Na razie odeszli lefebryści, ja na Mszy spotykam wszystkich, z którymi na forach mógłbym się wykłócać. Razem stoimy w tej samej kolejce do komunii. Jaki problem?
  • maryja!
    25.05.2018 15:38
    Kościół nie jest podzielony wewnętrznie tylko charyzmaty są inne. Czasem może mniej można zrozumieć działanie Ducha Świętego, ale to jest efekt jedności w wielości co może prowadzić do wątpliwości, ale jak to w wierze wątpliwości co jakiś czas będą się pojawiać. Można to nazwać inaczej sub-inkulturacją. Tu nie ma podziałów, lecz uzupełniające się rozumienie Kościoła jako wspólnoty. Gdyby Kościół składał się z członków sekt to jedność w Duchu byłaby nieosiągalna, ponieważ każdy dążyłby do podziałów (Paweł też o tym wspomina), a nie do Chrystusa który jest w centrum wiary.
    doceń 2
  • EM
    25.05.2018 17:44
    A ja myślę że te tzw podziały sà sztucznie nakręcane. W mojej parafii wszystkie wspólnoty razem czuwały w Wigilię Zesłania Ducha Św, razem jednym autokarem jechalismy na modlitwę Różaniec do Granic, w sàsiedniej parafii jest podobnie. Trochę przykro że redaktor katolickiego magazynu idzie drogà niektórych mediów I stara się wmówic Polakom podziały. Bo jeśli naprawdę Pan Redaktor widzi podziały I wrogośc między wspólnotami, to zamiast biadolić, proszę zaczàć pracować dla jedności. Czy Pana wspólnota podjęła jakàkolwiek inicjatywę w tym kierunku?? Nie? To zaprosic sàsiednie wspólnoty do wspólnej modlitwy I proszę się zaczàc poznawać. Duch Święty napewno pomoże!!
    doceń 7

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji