Nowy numer 28/2018 Archiwum

Mechanizmy wykorzystywania seksualnego dzieci

O myśleniu i sposobach działania dziecka, które jest wykorzystywane seksualnie, o metodach działania sprawców oraz o tym, jak dochodzi do ujawnienia przestępstwa, mówi Jolanta Zmarzlik, specjalistka ds. ochrony dzieci przed krzywdzeniem z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę w Warszawie.

A jak reagują sprawcy, kiedy ich przestępstwo zostanie ujawnione?

Kilka lat temu prowadzono badania dotyczące zachowań sprawców przemocy i wykorzystywania seksualnego. 85% z nich po aresztowaniu głęboko zaprzeczało, że cokolwiek zrobiło. Po sprawie sądowej, na której zapadł wyrok skazujący, 90% dalej twierdziło, że to pomówienie.

Na początku sprawca zaprzecza wszystkiemu, mówi, że to wymysły, że się ofiarą ogólnej nagonki. Później uderza w dziecko. Twierdzi, że to ono wszystko wymyśliło i kłamie. Następnie winę przenosi na inną osobę – żonę, bo chce się rozwieść, teściową – bo go nie lubi, współpracownika – bo chce wygryźć go z pracy, bo za dobrze sobie radzi. Przykłady osób, które „czyhają” na sprawcę można mnożyć w nieskończoność.

Następnie sprawca mówi, że brał dziecko na kolana i przytulał, ale to przecież nie jest molestowanie. Potem przyznaje, że może zdarzyło się raz, że jak przytulał to mogła mu ręka „zjechać” na pośladek, a dziecko źle to zinterpretowało. Później zaczyna przyznawać, że zdarzyło się to jednak więcej niż jeden raz.

W kolejnym etapie sprawdza tłumaczy, że nie robił przecież dziecku żadnej krzywdy i chyba lepiej, że on nauczył je „dobrego seksu”, a nie jakiś gówniarz, który nie wie, jak się to robi, czy jakiś zboczeniec.

I tak sprawca usiłuje wytłumaczyć swoje postępowanie od zupełnego zaprzeczenia do podania "racjonalnych" argumentów, dlaczego to zrobił. Zajmowałam się sprawą, gdzie ojczym 5-latki mówił, że wykorzystywał ją seksualnie, bo kiedy jej matka wychodziła rano z domu, to ona wchodziła mu do łóżka. Stwierdził, że to ona go sprowokowała a ofiarą jest on. Może przepraszać, pokutować za grzechy, odpowiedzieć za to przed sądem, ale to jednak wina dziecka.

Czy sprawcy sami w dzieciństwie byli wykorzystywani seksualnie?

Nie ma takiej reguły. Cześć jest urodzonymi pedofilami, czyli rodzi się z popędem seksualnym skierowanym na dzieci, część sama była molestowana i odzwierciedla traumę, którą przechodziła w dzieciństwie. Częściej są to jednak osoby, które z różnych powodów mają rozszczelnione granice moralne, seksualne, z różnych powodów przekraczają silne tabu. Nawet jeśli ktoś był w dzieciństwie molestowany, to nie jest tak, że on musi robić to w życiu dorosłym. Jeśli posuwa się do tego, to jest to jego świadoma decyzja.

Jakie konsekwencje w życiu dorosłym może mieć doświadczenie w dzieciństwie wykorzystywania seksualnego?

To zależy od tego jak blisko dziecko było ze sprawcą, jak ważna to była postać w jego życiu, czy życiu rodziny, od tego czy było zastraszane, czy otoczenie reagowało na to, czy po ujawnieniu otrzymało wsparcie. Jeżeli dziecko natychmiast takie uzyska wsparcie, matka stanie po jego stronie, uzyska fachową pomoc psychologiczną, jeśli to „przepracuje”, to zawsze będzie to jego doświadczeniem życiowym, ale będzie mogło z nim dalej żyć. Dziecko pod wpływem terapii i wsparcia rozumie, co się stało i jak cierpiało, ale jest w stanie iść dalej.

Jeśli wsparcia nie otrzyma i trauma nie zostanie "przepracowana", to dziecko ogranicza całe swoje życie do tego. Molestowane przez duchownego traci wiarę, odsuwa się od Kościoła. Dziewczynka wykorzystana przez mężczyznę ma trudności relacjach partnerskich, współżyciu seksualnym, a nawet w opiece nad własnym dzieckiem. Bywa, że ma kłopoty z akceptacją własnego ciała, czuje do niego wstręt, popada w anoreksję, okalecza się, uzależnia od środków psychoaktywnych.

Na co rodzice powinni zwracać uwagę, żeby chronić swoje dzieci?

Odpowiem tak: powinni zwracać na nie uwagę. Przede wszystkim, być w dobrej, bliskiej, bezpiecznej relacji z dzieckiem. Im bardziej rodzice są rozliczający, dyscyplinujący, pobudzający fałszywe ambicje, a dziecko obawia się ich albo chce zasłużyć na ich akceptację, tym bardziej jest narażone na kontakt, ze sprawcami wykorzystywania seksualnego. Trudniej będzie mu też ujawnić, że coś takiego się dzieje. Jeżeli dziecko zachowuje się w sposób, który nas denerwuje, złości czy niepokoi, to rodzic powinien być nie przy swoich emocjach, tylko zastanowić się nad emocjami dziecka i wejść w nie głębiej, aby poznać przyczynę takiego zachowania. Dziecko musi czuć, że jesteśmy naprawdę zainteresowani tym, co się z nim dzieje i co ono czuje.

Ważne jest też to, aby szanować „nie” dziecka i żeby uczyć go postawy asertywności. Pozwolić mu zdobywać różne doświadczenia, dokonywać wyborów samemu, żeby przekonało się, że jeśli nie chce założyć czapki zimą, to zmarznie.

Jeśli chodzi o wykorzystywanie seksualnie, to sprawcy na ogół poszukują dzieci, które łatwo poddadzą się manipulacji. Jeśli dziecko zaczepione przez pedofila powie nie, to wielu z nich odejdzie, żeby poszukać łatwiejszego celu. Trzeba uczyć dziecko, że ma prawo decydować o swoim ciele i o tym, czego potrzebuje.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Amos
    15.05.2018 17:47
    Odkąd to przytulenie córki przez ojca i pogłaskanie po włosach jest czymś nieakceptowalnym?? W niedzielę, w kościele widziłem jak ojciec przytula swoją córeczkę i całuje ją w usta. Czyżby należało zgłosić to na policję i w ten sposób zniszczyć rodzinę?? I jeszcze jedno. Jeżeli dorastające dziecko pragnie porozmawiać z dorosłym (nauczycielem, trenerem, itp.), któremu ufa, bo nie może tego zrobić z rodzicami (choćby z powodu tego, że boi się wybuchu gniewu i kary), to dlaczego ten dorosły nie może być dostepny dla dziecka także w Internecie (niekoniecznie na Facebooku, gdyż to nie jest miejsce do rozmów na trudne tematy)??
  • Kuba
    16.05.2018 21:31
    Jedna z największych obrzydliwości na świecie - okazywać nienawiść i przemoc niewinnej, bezbronnej istocie, dlatego że jest się nieczystym zwierzęciem i nie panuje się nad popędem! "Owoc z drzewa nieczystości jest przeklęty!" I każdy kto z niego zrywa także!
    doceń 0
  • wujek_Olek
    17.05.2018 09:04
    Programem (nied-)oświeconych .nowoczesnych dookoła świata jest dalej "wyzwolenie" seksualności, też dziecięcej, dlatego lekcje/zajęcia gender w przedszkolach i szkołach, już dzisiaj w "postępowych" krajach. Udało im sie zdekryminalizować tzw. "orientacje", jak na razie LBGTQIAZD, ale pracują w ramach genderyzmu nad dekryminalizacją P, bo dlaczego nie, oczywiście w "interesie" samych dzieci … Seks jest skutecznym instrumentem kontroli społecznej, człowiek ma tylu panów ile żądz i przywar, a dobrowolne niewolnictwo jest najbardziej skuteczne, ale i haniebne.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama