Nowy numer 50/2018 Archiwum

Lewica nie zatrzyma się na aborcji na życzenie

W ubiegłym tygodniu komitet inicjatywy ustawodawczej Ratujmy Kobiety złożył w Sejmie projekt ustawy zakładającej m.in. możliwość dokonania aborcji na życzenie do 12. tygodnia ciąży, w przypadku czynu zabronionego do 18. tygodnia oraz do dnia porodu w pozostałych istniejących obecnie w prawie przypadkach. Jak pokazuje przykład państw zachodnich, legalizacja aborcji to dopiero początek dalszego rozkładu moralnego społeczeństwa. Jednym z najlepszych przykładów do czego prowadzi legalizacja zabijania dzieci przed narodzeniem jest Kanada, w liberalnych mediach często przedstawiana jako wzór nowoczesnego i „postępowego” państwa.

Obecnie w Kanadzie nie debatuje się już w zasadzie nad aborcją. Po 30 latach od pełnej legalizacji aborcji na życzenie, zabijanie nienarodzonych dzieci jest tam taką oczywistością, że nawet w sprawach dotyczących dzieciobójstwa legalność aborcji traktowana jest jako okoliczność łagodząca. W 2011 roku orzekł tak sąd apelacyjny stanu Alberta w sprawie Katriny Effert, która udusiła bielizną nowonarodzonego synka i wyrzuciła jego ciało na posesję sąsiada. Ciężko nie przyznać sędziemu racji. Skoro wolno zabić swoje dziecko z powodu byle zachcianki aż do dnia porodu, to dlaczego nie wolno zrobić tego dzień lub dwa po porodzie?

Oczywiście legalizacja aborcji na życzenie i doprowadzenie do akceptacji dzieciobójstwa również nie stanowiły kresu dążeń kanadyjskich liberałów. W czerwcu ubiegłego roku doprowadzili do legalizacji eutanazji dla „śmiertelnie chorych pacjentów”. Praktyka ostatniego roku dowodzi, że po raz kolejny była to przykrywka dla dalszego odzierania z godności ludzi chorych. Doskonale obrazuje to przykład 25-letniej Candice Lewis, cierpiącej m.in. na rozszczep kręgosłupa i mózgowe porażenie dziecięce. Kiedy we wrześniu ubiegłego roku trafiła do szpitala ze względu na pogarszający się stan zdrowia, zarówno ona, jak i opiekująca się nią matka były przymuszane przez lekarzy do podpisania zgody na dokonanie eutanazji (assisted suicide). Tymczasem, po zmianie szpitala i uzyskaniu faktycznej pomocy medycznej stan zdrowia Lewis się poprawił i znów może funkcjonować na tyle dobrze, na ile pozwalają jej ograniczenia, z którymi się urodziła.

Nowe prawo doprowadzi również zapewne do legalizacji „aborcji postnatalnej”. Według badań przeprowadzonych przez Canadian Paediatric Surveillance Program ponad 10% ankietowanych lekarzy przyznało, że w ciągu ubiegłego roku odbywali rozmowy z rodzicami na tematy związane z eutanazją, a 91 rodziców wprost domagało się zabicia swoich dzieci. Blisko połowa żądań dotyczyła dzieci w pierwszym miesiącu po narodzinach. W innym badaniu przeprowadzonym przez Kanadyjskie Towarzystwo Pediatryczne prawie połowa z 574 ankietowanych lekarzy poparła pomysł rozszerzenia prawa do eutanazji na chore i cierpiące dzieci. Podobnie jak w przypadku orzeczenia sądu apelacyjnego z Alberty można stwierdzić, że to stanowisko całkiem spójne i logiczne. Skoro lekarz może dokonać aborcji w ciągu pierwszych 9 miesięcy życia dziecka, to dlaczego nie rozszerzyć tego prawa na cały okres życia człowieka? Dlaczego życie człowieka między dniem narodzin a ich osiemnastą rocznicą miałoby podlegać jakieś archaicznej i zupełnie niepostępowej ochronie?

W tym roku środowiska lewicowe i liberalne domagają się w Polsce legalizacji aborcji na życzenie. Nie łudźmy się, że na tym ich kampania się skończy. Kiedy zdobędą ten przyczółek, będą konsekwentnie dążyć do całkowitej degeneracji i dehumanizacji polskiego społeczeństwa na wzór kanadyjski. Jeżeli nie chcemy za kilkanaście lat obudzić się w państwie, które pozwala zabijać noworodki, chore dzieci czy zniedołężniałych emerytów, nie możemy ciągle tkwić w pozycji obronnej. Jeżeli nie chcemy za kilkanaście lat obudzić się w państwie, które pozwala zabijać noworodki, chore kilkulatki czy zniedołężniałych emerytów, nie możemy ciągle tkwić w pozycji obronnej. Jeżeli nie chcemy za kilkanaście lat obudzić się w państwie, które pozwala zabijać noworodki, chore kilkulatki czy zniedołężniałych emerytów, nie możemy ciągle tkwić w pozycji obronnej. Musimy zawalczyć o tych, na których życie zasadzają się środowiska lewicowe. Najpilniejszą sprawą jest zakazanie aborcji eugenicznej.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • TomaszL
    29.10.2017 07:43
    Zawsze kiedy zrobi się wyjątek od "nie zabijaj" pojawia się kwestia wartościowania cudzego życia i uzurpowania sobie prawa do decyzji, które życie jest lepsze, które gorsze i kiedy wolno zabić.

    Hasła uzasadniające aborcje śmiało można (i to się już dzieje) zastosować do narodzonych dzieci czy ludzi starszych. Co więcej bardzo łatwo można wmówić osobom, których najbliżsi chorują że aborcja czy eutanazja do jakieś wyjście z dramatu choroby.

    Natomiast nie zgodzę się z jednym - to nie jest domena lewicy. Dla przykładu aborcje eugeniczne popiera także część katolików, a bardzo wielu religijnych i praktykujących katolików boi się stanąć w obronie zabijanych nienarodzonych.
    doceń 6
  • (wujek) Olek
    29.10.2017 21:17
    Oczywiście że sie nie zatrzyma. Nie tylko Nietzsche głosił "...Słabi i nieudani niech sczezną: pierwsza zasada naszej miłości dla ludzi. I pomóc należy im jeszcze do tego. Co jest szkodliwsze, niż jakikolwiek występek? — Litość czynna dla wszystkiego, co nieudane i słabe — chrześcijaństwo..." Tak pan Galton, "wynalazca" pseudo-nauki Eugeniki, według której III. Rzesza jeszcze przez Zagładą zaczęła "oczyszczać" Niemcy z "bezużytecznych" chorych. Nasza IV. neoliberalna LBGTQIAZ ... rzesza, znaczy UE/USA/... dalej wymusza ten program, aborcja, eutanazja i in vitro są instrumentami do hodowli nielicznych "nadludzi" i wytępienia "podludzi" - "Słabi i nieudani niech sczezną: pierwsza zasada naszej miłości dla ludzi. I pomóc należy im jeszcze do tego.". Powodem papieskiej encykliki "Mit brennender Sorge" były w r. 1937 ! bolszewizm i hitleryzm. Encyklika dziś jest tak samo aktualna wobec zabójczej ideologii "zachodu", dzisiejszych "postępowców", którzy kontynuują program swoich ojców i dziadków, w imię pseudo-nauk jak gender science czy climate change, przy wsparciu NGO z pięknymi nazwami jak Open Society Foundation, Citizens United, Pro Choice, Americans for Freedom, ... play-for-pay.
    doceń 3
  • Gosc
    30.10.2017 10:26
    Owa rownia pochyla, ustawiczna liberalizacja zapisow prawa dotyczacego aborcji dziala nie tylko w Kanadzie. Blizej nas, w Europie, doskonalymi przykladami usuwania kolejnych granic na przestrzeni ostatniego chocby dziesieciolecia sa Belgia i Holandia. Niestety...
    doceń 5

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy