Nowy numer 27/2020 Archiwum

Wypadek polskiego autobusu z dziećmi w Serbii

Jedna osoba zginęła, a 25 zostało rannych w wypadku, do którego doszło we wtorek w północnej Serbii. Autobus z polskimi numerami rejestracyjnymi wiózł dzieci - poinformowała serbska telewizja RTS.

Do wypadku doszło na trasie Subotica - Nowy Sad, w pobliżu miejscowości Feketić. Autobus wypadł z trasy i przewrócił się na bok.

Autobusem poznańskiego biura podróży jechało 50 pasażerów, w tym 27 dzieci w wieku 13-16 lat wracających z wakacji w Grecji oraz trzech kierowców. Ofiarą śmiertelną jest starszy mężczyzna. Rannych przewieziono do szpitali w Nowym Sadzie, Suboticy i Vrbas.

"Ofiarą śmiertelną jest 50-letni kierowca, który siedział obok kierowcy prowadzącego pojazd. Bardzo nad tym ubolewamy" - podała Białek.

"Sytuacja jest opanowana; zaraz po wypadku na miejscu pojawiły się służby, które zadbały o bezpieczeństwo poszkodowanych. Autokarem podróżowało 50 osób plus załoga, zostali poddani rutynowym badaniom. W tym momencie cztery osoby przebywają w szpitalu i są badane. Jedną z tych osób jest kierowca autokaru, który ma m.in. zszywaną głowę" - powiedziała Białek.

Dodała, że najprawdopodobniej przyczyną wypadku mogły być rozsypane ostre przedmioty na jezdni. "Prawa przednia opona jest przebita. Autokar prowadził doświadczony kierowca, pojazd miał wszystkie badania i certyfikaty. Miał dwa lata. Wykluczamy jakąś wadę czy usterkę, bo przed wyjazdem z Grecji był sprawdzany" - podkreśliła Białek.

Z Polski wysłane zostały już autokary, które dojadą na miejsce za ok. 10 godzin. "Pasażerowie są przewożeni obecnie do pobliskiej restauracji i hotelu gdzie będą mieli zapewnione wyżywienie i schronienie" - powiedziała Białek.

Ministerstwo spraw zagranicznych podał na Twitterze, że na miejsce wypadku jedzie polski konsul.

"Potwierdzamy, że w Serbii doszło do wypadku polskiego autokaru, w którym ranni zostali obywatele RP. Konsul @PLinSerbia jest w drodze na miejsce wypadku i w stałym kontakcie z miejscowymi służbami" - poinformowało MSZ we wtorek na Twitterze.

Resort podał, że osoby zaniepokojone losem bliskich proszone są o kontakt pod numerem +38163328456.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama