Nowy numer 2/2021 Archiwum

Weź i czytaj!

Cała Polska czyta dzieciom. Była taka akcja. Pora na inną: Cała Polska czyta Biblię. 30 kwietnia odbędzie się pierwszy Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego. A konkretnie Listu do Galatów. Czym ten niezwykle osobisty list św. Pawła może zachwycić Jana Kowalskiego?

Ta przygotowana z rozmachem akcja ma pomóc Kowalskiemu zachwycić się konkretnym fragmentem słowa Bożego i podpowiedzieć, że idealnie pasuje nie tylko do jego życia, odpowiada na jego wątpliwości, ale i znakomicie komentuje to, co dzieje się właśnie nad Wisłą. Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego rozpocznie dziewiąty już Tydzień Biblijny, który odbywa się zawsze w trzecim tygodniu wielkanocnym. Narodowe czytanie Pisma Świętego to ogólnopolska inicjatywa Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II oraz Fundacji im. Rodziny Ulmów „Soar” i Fundacji Dabar. W tym roku będą to cytaty z Listu św. Pawła do Galatów. Hasło wydarzenia brzmi niezwykle konkretnie: „Weź i czytaj!”.

Nie zbawisz się sam

To nie jest lokalna sprawa. W akcję zaangażowane są wszystkie polskie diecezje. 30 kwietnia w swych parafialnych kościołach wierni usłyszą fragmenty Listu do Galatów. A po Mszy do domów zabiorą tzw. Chleb życia, czyli konkretny cytat. Po co? By w domu, w swych być może zakurzonych i wciśniętych między Trylogię a „Encyklopedię zdrowia” Bibliach odszukać podany tekst, uważnie go przeczytać i rozważyć – odpowiadają inicjatorzy akcji.

Dlaczego na początek wybrali właśnie List do Galatów? – To najbardziej osobisty z listów Pawła. Apostoł odkrywa przed czytelnikami swoje serce i duszę – wyjaśnia ks. prof. Henryk Witczyk, przewodniczący Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II i organizator ogólnopolskiej akcji. – Ten list pozwala też zrozumieć, dlaczego od samego początku chrześcijaństwo systematycznie oddziela się od judaizmu. Łączy się to z jego istotą, którą jest wiara w Chrystusa – Syna Bożego, otrzymana na chrzcie, a nie przestrzeganie rytualnych przepisów Tory. „Teraz zaś (po chrzcie) już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20). Człowiek nie zbawia siebie sam. To zmartwychwstały Chrystus, Syn Boży, zbawia człowieka – swoją miłością i mocą Ducha przemienia grzesznika w sprawiedliwego.

– Czym List do Galatów może zachwycić Jana Kowalskiego? – pytam ks. Witczyka. – Właśnie tym, że na te wielkie dary zmartwychwstałego Chrystusa ochrzczony Kowalski może i powinien odpowiadać – wyjaśnia biblista. – „Jedni drugich brzemiona noście!” – przecież to wezwanie, które stanowiło istotę wielkiego fenomenu, jakim był i jest ruch Solidarności. Narodził się w Polsce i jest najbardziej czytelnym znakiem Polaków w świecie. Dzisiaj w Polsce jest wielka wrażliwość na ludzi bezradnych i skrzywdzonych, oczekujących jakiegoś wsparcia.

Wysokie napięcie

List, przyznajmy bez bicia, nie jest łatwy, prosty i przyjemny. Jest pełen napięć. Opisuje pierwszy Kościół zmagający się z problemami podziałów, sporami o wierność Ewangelii, pęknięciami. Najbardziej spektakularny przykład? Święty Paweł, a zatem osoba spoza grona apostołów, nazywająca siebie „poronionym płodem”, widząc przybycie do Antiochii słynnego Kefasa, rybaka, który usłyszał od samego Jezusa: „Ty jesteś Skała. Na tobie zbuduję Kościół”, pisze bez zbędnego owijania w bawełnę: „Otwarcie mu się sprzeciwiłem”. Bardzo mocne słowa. O co poszło?

– Kościół w Antiochii przyjął naukę o usprawiedliwieniu z wiary bez dalszego wypełniania rytuałów Tory kultowej (m.in. obrzezania). Stał się bazą misyjną Pawła – wyjaśnia ks. Henryk Witczyk. – Chrześcijanie spotykali się w domach, licząc na gościnność bogatszych członków wspólnoty. Najważniejsze dla wspólnoty więzi zawiązywały się właśnie przy stole, gdzie gromadzili się zarówno Żydzi, jak i poganie. Piotr uczestniczył w tych spotkaniach. Delikatna równowaga została naruszona przez przybycie wysłanników z Jerozolimy: „Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, (Piotr) brał udział w posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania” (Ga 2,12). Na co nalegali ludzie wysłani przez Jakuba? Na separację, której domagało się Prawo. Piotr zdecydował się wówczas stanąć po stronie tych, którzy potrzebowali go bardziej. Kościół w Jerozolimie walczył o swoją tożsamość i byłby wstrząśnięty odejściem jednej z jego najważniejszych postaci. Dla Pawła był to szok, bo dostrzegł, że przepisy Tory, zachowywane wciąż przez Piotra, prowadzą do… rozbicia zawiązanej w Antiochii wspólnoty Kościoła, budowanej na wierze w Chrystusa jako Syna Bożego, Zbawiciela wszystkich ochrzczonych: „Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie” (Ga 6,15; por. Kol 3,11) „Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego...” (Ga 3,26-28).

O głupi Galaci!

Apostoł Narodów nie przebiera w słowach. „O nierozumni Galaci” − czytamy. Już widzę miny rodaków, którzy czytają: „O, głupi Polacy!”. Dlaczego św. Paweł używa tak mocnych sformułowań? – Stawka jest duża – opowiada ks. Henryk Witczyk. – Galaci ryzykują odłączenie się od żywej więzi z Chrystusem, przyjmując z powrotem Prawo żydowskich rytuałów. Równocześnie posługując się tak ostrym określeniem, Paweł zachowuje się jak dobry retor. Wie, że ze wspólnotą łączą go silne więzi. Apeluje do serc i uczuć słuchaczy, budzi ich, aby nie ulegli błędnej nauce. To apel do emocji (patos), który często stosowali retorzy i który jest bardzo skuteczny. W innym miejscu Paweł nazwie ich swoimi kochanymi dziećmi: „Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje” (Ga 4,19).

Często postrzegamy pierwotny Kościół jako monolit: jako wspólnotę, która trwała jednomyślnie na modlitwie, wszystko miała wspólne. Jednego serca, jednego ducha… Tymczasem List do Galatów pokazuje, że w tej społeczności dochodziło do napięć, że wybuchały gorące doktrynalne spory. Czy to nie gorszące? – Nie – wyjaśnia ks. Witczyk. – To naturalne, biorąc pod uwagę różnorodność tworzących go wspólnot, grup etnicznych i kulturowych (Żydzi, Grecy, Rzymianie…). Spory wynikające z różnych wrażliwości i tradycji kulturowo-filozoficznych w takim organizmie musiały mieć miejsce. Zachwyca natomiast sposób ich rozwiązywania! Apostołów i chrześcijan pierwszego wieku łączy wspólna troska o jedność Kościoła, o prawdę dotyczącą Chrystusa i wierność Ewangelii. Kiedy pojawiają się problemy, zbierają się w Jerozolimie, aby je przedyskutować, a autorytety takie jak Piotr i Paweł uznają przewyższający ich autorytet Ducha Świętego, w którego głos uważnie się wsłuchują. Są zdolni nie tylko do bezpardonowej obrony swoich stanowisk, ale także do głębszego odkrywania prawdy i do zawierania kompromisów w sprawach drugorzędnych. Zauważmy, że Paweł od samego początku prowadzi merytoryczny dialog z Piotrem. Czuje potrzebę skonfrontowania objawienia otrzymanego od Zmartwychwstałego z orędziem i Ewangelią Jezusa historycznego, przekazywanymi przez Jego naocznych świadków. Wie, że nie może efektywnie przepowiadać Dobrej Nowiny, wywołując napięcia i spory, ale tylko we wspólnocie z innymi apostołami, w Kościele, który pozostaje niepodzielony.

Przepraszam bardzo: czy to nie czytelna wskazówka dla Kościoła modlącego się nad Wisłą? „Weź i czytaj’ – trudno znaleźć lepszą podpowiedź. Świętujący długi weekend Polacy, którzy 30 kwietnia wezmą do ręki list adresowany do Galatów, będą mogli przeczytać nakreślone ręką Pawła życzenia: „Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie. Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać będą, i na Izraela Bożego (niech zstąpi) pokój i miłosierdzie. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z duchem waszym, bracia! Amen”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także