Nowy numer 21/2018 Archiwum

Abp Hoser ma malarię. Pozostaje w szpitalu

Ordynariusz warszawsko-praski trafił do szpitala w czwartek. Leki zaczęły działać. Modlitwa też.

Abp Henryk Hoser trafił do szpitala 29 grudnia. Kilkudniowe leczenie infekcji nie przynosiło rezultatu i po zaostrzeniu objawów lekarze zdecydowali o hospitalizacji. Dzień później o modlitwę w intencji ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej poprosił bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy.

- Przeprowadzone w szpitalu badania potwierdziły, że przyczyną pogorszenia stanu zdrowia jest malaria. Postawiona przez lekarzy diagnoza i realizowane procedury medyczne prowadzą do skutecznych efektów leczenia - poinformował dziś bp Marek Solarczyk, dziękując za modlitewne wsparcie i wyrazy życzliwości dla arcybiskupa.

Malaria występuje w ponad 100 krajach strefy tropikalnej i subtropikalnej; narażonych na zachorowanie jest około 1 miliard ludzi.

Abp Henryk Hoser był misjonarzem, przez wiele lat pracował w Afryce. Do zakażenia dochodzi przez ukąszenie samic komara, ale także przez transfuzje krwi i zakażone strzykawki.

Uodpornienie na malarię utrzymuje się po przechorowaniu, ale nie jest ono stałe i może dochodzić do ponownych zakażeń, lecz już nie o ostrym przebiegu. Po opuszczeniu strefy malarycznej odporność na malarię jednak zanika. Choroba arcybiskupa to prawdopodobnie pokłosie ostatniej wizyty w Afryce, która miała miejsce przed miesiącem.

- Niech nasza wspólnota serdeczności i modlitwy wspiera księdza arcybiskupa w szybkim powrocie do zdrowia - apeluje bp Marek Solarczyk.

Malaria nie przenosi się z człowieka na człowieka. Jest roznoszona przez zakażone komary, występujące w Afryce. Abp Hoser w grudniu przebywał w afrykańskim państwie Sierra Leone, gdzie diecezja warszawsko-praska prowadzi misje.

 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Grekolan
    02.01.2017 13:41
    A jak umrze, to napiszecie, że przestały działać leki i modlitwa, skoro jednym tchem wymieniacie jedno i drugie?
    doceń 6
  • halinkaa
    02.01.2017 15:28
    w Polsce zakaźnictwo na takim poziomie, że babki zielarki w XIX wieku lepiej leczyły, ludzie zarobaczeni i z infekcjami bakteryjnymi ledwo zipią, po lekarzach różnych specjalizacji chodzą od ginekologa na neurologa, zamiast leczyć się z zakażeń. Lekarze 1 kontaktu nie znają tematu. Nie każdy jest biskupem, żeby koło niego skakali i nie każdy umie znaleźć wszystko w internecie samodzielnie. Ale po co leczyć zakażenia, lepiej niech nie wiedzą i się leczą na różne nowe choroby i zespoły, "refluksy" "zespoły jelita drażliwego" "alergie" "choroby psychiczne" "choroby stawów" więcej leków zejdzie koncernom.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama