Nowy Numer 25/2019 Archiwum

Skąd my to znamy?

Czterech kardynałów domaga się od papieża odpowiedzi "tak" lub "nie" na pewne delikatne kwestie. Czy w Ewangelii nie w taki sam sposób uczeni w Piśmie pytali Jezusa?

Nie chcę w tym miejscu analizować samego listu do papieża (http://gosc.pl/doc/3552243.Kardynalowie-poprosili-o-uscislenie-Amoris-Laetitia) i oceniać, czy wątpliwości czterech kardynałów są zasadne. Pytania o interpretację „Amoris laetitia” nie wzięły się znikąd: rzeczywiście różni ludzie w Kościele różnie, czasem zupełnie odmiennie, interpretują te zapisy dokumentu, które dotyczą życia sakramentalnego (lub jego braku) osób żyjących w powtórnych związkach.

Uderza jednak sformułowanie prośby: kardynałowie stawiają pytania, na które oczekują odpowiedzi „tak” lub „nie”, nawet bez konieczności uzasadniania! Ja wiem, że to się mieści w znanej w Kościele formule nazywanej po łacinie dubia (wątpliwości). Niemniej charakterystyczne jest to, że w miejscu, w którym Franciszek wzywa jednoznacznie do rozeznania konkretnych sytuacji życiowych, ktoś ciągle nie przyjmuje tego do wiadomości i uparcie powtarza pytanie: tak czy nie? Odpowiedz krótko, zero-jedynkowo.

Przy całym uznaniu i szacunku dla czterech kardynałów, autorów listu, nie umiem stłumić skojarzenia ze scenami z Ewangelii, gdy uczeni w Piśmie i faryzeusze zadawali Jezusowi dokładnie takie same pytania i domagali się takich samych, zero-jedynkowych odpowiedzi (płacić podatek czy nie płacić, kamienować cudzołożną kobietę czy nie? No, odpowiedz: tak czy nie?). Owszem, tamci zastawiali na Jezusa pułapkę, bo wiedzieli, że każdą z odpowiedzi zero-jedynkowych wykorzystają przeciwko Niemu. Tutaj zaś mamy do czynienia z pytaniami, które wynikają, jak zapewniają autorzy, z „pasterskiej troski”. Chcę wierzyć, że z troski właśnie wynikają. Staram się wierzyć, bo druga część podpowiada mi, że „pasterska troska” wymaga jednak raczej tej trudniejszej drogi rozeznania, do której wzywa papież, a nie zero-jedynkowych odpowiedzi na konkretne sytuacje, które znane są tylko Bogu, osobom zainteresowanym i prowadzącemu ich kierownikowi duchowemu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Gość
    04.12.2016 11:34
    Aj, aj. Relatywista i niedoku pisze o swoich problemach emocjonalnych. "Nie umiem stłumić skojarzenia", nie umie, to trudno, ale co nas to obchodzi?!
    doceń 3
  • Gość
    09.12.2016 08:32
    No i CO im Pan Jezus odpowiedział? Czyż NIE udzielił im jednoznacznej, dokładnej, wyczerpującej odpowiedzi? Czy Pan Bóg w Trójcy Świętej Jedyna zostawił kogokolwiek, kiedykolwiek w całej historii zbawienia z cieniem wątpliwości natury moralnej? Pomyśl człowieku co piszesz, co mówisz i co myślisz ponieważ kiedyś z każdego słowa cię Pan Bóg rozliczy.
    doceń 4
  • Aguirre
    23.12.2016 10:57
    Zaprzestałem czytać to pisemko już dawno temu. Jeżeli chcecie czytać prasę, gdzie podawane są treści zgodne z katolicką ortodoksją polecam Zawsze Wierni FSSPX.
  • Gość
    11.02.2017 12:26
    IXHCL
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.