Nowy numer 43/2020 Archiwum

Rzecznik SN o spotkaniu z wysłannikami Komisji Weneckiej

Stan prawny w związku z niepublikowaniem wyroków TK, niemianowanie przez prezydenta sędziów, planowana reforma sądownictwa - tych spraw, jak powiedział rzecznik Sądu Najwyższego Dariusz Świecki, dotyczyły pytania, jakie zadawali w poniedziałek sędziom SN przedstawiciele Komisji Weneckiej.

Rzecznik dodał, że była też mowa o - jak to określił - "pewnej atmosferze" wokół sądownictwa.

"Indywidualne zachowania mogą razić i wzbudzać jakiś niepokój, ale mówimy o takim globalnym przyzwoleniu, czy takim nastroju do pewnego rodzaju ataków na sędziów, co w naszym przekonaniu nie jest dobrym kierunkiem rozmowy o reformie sądownictwa, która niewątpliwie jest potrzebna. (...) Nikt nie twierdzi, że sądownictwo funkcjonuje doskonale. Tylko rozmawiajmy o tym, jak te błędy naprawić, wyeliminować. Nie zaczynajmy rozmowy od wyeliminowywania sędziów" - powiedział Świecki.

Jak relacjonował po spotkaniu, wysłannicy KW pytali o stan prawny w Polsce w związku z niepublikowaniem przez prezes Rady Ministrów wyroków Trybunału Konstytucyjnego i o to, czy w związku z tym występowały problemy ze stosowaniem prawa przez sądy powszechne, czy rzutowało to na sprawność postępowań.

Padło wyjaśnienie - poinformował Świecki - że uchwała Zgromadzenia Ogólnego sędziów SN i stanowisko NSA wskazywały, "że orzeczenia TK obowiązują z chwilą ogłoszenia, nie opublikowania".

Przedstawiciele Komisji Weneckiej usłyszeli także - relacjonował rzecznik - że nie było przypadków, by sądy powszechne musiały stosować niepublikowane wyroki, ale z takim problemem zmierzył się sąd administracyjny. "Wyjaśniliśmy, że ta kwestia stała się bezprzedmiotowa, bo większość wyroków TK () została opublikowana" - dodał Świecki.

Wysłannicy KW pytali także o nowelizację ustawy o TK i orzeczenie TK, który oceniał tę ustawę w sierpniu.

Pytania członków KW dotyczyły również niepowołania przez prezydenta 10 sędziów i ich obecnej sytuacji. Rzecznik SN powiedział, że sędziowie wskazali, iż podobny przypadek miał miejsce za prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

"Kwestia powołania sędziego na urząd sędziowski - jak wynika z decyzji pana prezydenta - może być przedmiotem odmiennych interpretacji, pewnego sporu prawnego, który opiera się na pytaniu, czy prerogatywa prezydenta powołania sędziego na urząd to jego prawo czy obowiązek" - mówił rzecznik SN.

Rozmowa dotyczyła także braku uzasadnienia decyzji prezydenta. I - jak dodał Świecki - tego, czy "powody były merytoryczne czy inne, co by już stanowiło pewien niebezpieczny precedens i było pewną formą weryfikacji sędziów w związku z ich orzekaniem".

Reprezentanci KW - powiedział rzecznik - dociekali także, na czym miałaby polegać przygotowywana reforma sądownictwa.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama