Nowy numer 24/2021 Archiwum

Feministki drżą przed polskim szariatem...

Wśród uczestników i gości Kongresu Kobiet, który obradował 13 maja w Warszawie, znalazły się feministyczne działaczki, min. Magdalena Środa i Kazimiera Szczuka, ale zjawiły się tam też Hanna Gronkiewicz-Waltz, Danuta Huebner, Małgorzata Kidawa-Błońska, a także Krystyna Janda i Agnieszka Holland. Zdziwienie komentatorów wywołała jednak obecność na kongresie Mateusza Kijowskiego.

Feministki przywitały go brawami, co wywołało, szczególnie w internecie, liczne komentarze. Ponieważ lider KOD zasłynął jako posiadacz poważnych długów alimentacyjnych, zaproszenie go i zgotowany mu aplauz wydał się dziwny w środowisku deklarującym szczególną troskę o los kobiet, zwłaszcza tych krzywdzonych przez mężczyzn.

Interesującym elementem spotkania był także na osobliwy happening, polegający na założeniu przez uczestniczki na głowy papierowych toreb z wyrwanym „wizjerem”. Jak wyjaśniła zebranym Manuela Gretkowska, miało to oznaczać, że kobiety nie mają już w Polsce twarzy, praw i „chce się nam zabrać osobowość prawną”. Założycielka Partii Kobiet przeraziła zebrane, że „w Polsce małymi krokami wprowadza się prawny szariat, mentalny już jest”.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama