Nowy numer 23/2021 Archiwum

Ocalała z zamachu pisze list do nienarodzonego dziecka

28-letnia Sneha Mehta wraz z mężem Sameepem przyleciała do Brukseli w momencie, gdy na lotnisku wybuchły bomby. Po tym wydarzenia napisała poruszający list do swojego jeszcze nienarodzonego dziecka.

Sneha nie zna płci swojego 16-tygodniowego maleństwa. Jednak, gdy usłyszała wybuchy, jego przeżycie było dla niej najważniejsze. Oboje z mężem stwierdzili, że dziecko dało im „wiarę i powód do życia”.

W liście do niego matka tak wspomina atak: „Czułam się bardziej żywa niż kiedykolwiek i wiedziałam, że muszę cię chronić. Więc byłam spokojna, skupiona i świadoma, że musimy przetrwać”.

Małżeństwu udało się wydostać z miejsca ataku, udać się do szpitala, gdzie na USG stwierdzono, że dziecku nic się nie stało i że maluszek ssie sobie kciuk.

W liście mama napisała jeszcze: „Mam nadzieję, że urodzisz się w lepszym świecie, jeśli nie, to na pewno zrobisz wszystko, by go lepszym uczynić. Jesteś absolutnie cenny dla nas i stałeś się naszym bohaterem”. 

Na zakończenie pisze: „Bądź zawsze dzielny i zdrowy. Kochamy cię bardziej niż to mogą wyrazić słowa. Mama i tata.”

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama